Nowy tramwaj uratuje nas przed paraliżem

Jarosław Osowski
24.03.2009 aktualizacja: 2009-03-24 08:46
A A A Drukuj

Dwa wagony sczepione tyłem jeżdżą w tę i z powrotem, ale wsiadać można tylko do jednego z nich. To pomysł śląskiego konstruktora na przetrwanie wyjątkowo licznych w tym roku remontów w stolicy

Tramwaje Warszawskie zastanawiały się, jak nie sparaliżować miasta do końca. Zarząd spółki zdecydował: szukamy składów dwukierunkowych. To takie, w których drzwi i kabiny znajdują się po obu stronach. Nie potrzeba pętli, wystarczy zawrotka przed remontowanym odcinkiem torów. Tam motorniczy przechodzi z jednego końca tramwaju na drugi i zmienia kierunek jazdy. Tak było wiele lat temu, kiedy po Warszawie kursowały wagony na korbę....


pozostało 84% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy