Jak urzędnicy tną wydatki reprezentacyjne

Iwona Szpala
25.03.2009 aktualizacja: 2009-03-24 23:26
A A A Drukuj
Hanna Gronkiewicz-Waltz Fot. Tomasz Wawer / AG
Ratusz idzie w kanapki. Cięcia w budżecie śniadań, kolacji, obiadów w restauracjach oraz limity kanapek zjadanych przez delegacje zagraniczne. Na listę trafiły - dotąd nieregulowane - wiązanki kwiatów składane podczas uroczystości patriotycznych
Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz poszukuje oszczędności od końca lutego. Prezydent wstrzymała już zakupy nowych aut, obniżyła limity na telefony służbowe, o 10 mln zł zmniejszyła budżet nagród.

Cztery dni temu doszło do kolejnych cięć. Tym razem w wydatkach reprezentacyjnych ratusza. W 2009 r. oszczędność mają sięgnąć 250 tys. zł.

Prokuratura bada, czy PiS nie miał umiaru

Zasady podejmowania gości w restauracjach wraz z uzasadnieniem i opisem proponowanego menu, limity w poczęstunkach dla osób przyjmowanych w ratuszu, a także uwagi związane z wręczaniem upominków Hanna Gronkiewicz-Waltz ustaliła już rok temu.

Wcześniej zawiadomiła prokuraturę o praktykach stołecznej ekipy Lecha Kaczyńskiego. Kontrolerzy ratusza uznali bowiem, że ludzie PiS w wydatkach gastronomicznych nie znali umiaru. Przez lata rządów PiS reprezentacja kosztowała budżet miasta 1,9 mln zł.

Główny zarzut Platformy to "bezprawne, bezzasadne i bezcelowe" wydawanie publicznych pieniędzy. - Nic nie zostało zrobione wbrew prawu czy niezgodnie z przepisami - mówiła nam Elżbieta Jakubiak, była szefowa biura prezydenta Kaczyńskiego. Sprawę bada prokuratura.

Już pierwsza wersja wydatków reprezentacyjnych ratusza pod rządami PO wyglądała na surową. W kilku paragrafach czytamy o limitach "na zakup artykułów spożywczych", zasadach żywienia grup zorganizowanych podczas "spotkań roboczych i konferencji", a także "śniadaniach, kolacjach i obiadach w restauracjach". Teraz jednak zmiany idą jeszcze dalej, choć Jarosław Jóźwiak, wicedyrektor gabinetu prezydent Warszawy, przekonuje, że w zasadach, które zostały przyjęte rok temu, praktycznie nic się nie zmieniło. - Zgodnie z obietnicą obcinamy wydatki reprezentacyjne o 15 proc. - wyjaśnia.

Jak zapewnia dyrektor, ratusz i tak nie wykorzystywał limitów, więc ograniczeń wydatków reprezentacyjnych praktycznie nikt nie powinien odczuć.

Mniej paluszków i cięcie po herbacie

Przed kryzysem Hanna Gronkiewicz-Waltz na służbową herbatę, paluszki i ciastka mogła wydać w ciągu miesiąca 1,5 tys. zł. W nowej wersji dostała o 200 zł mniej. Kolejne 10 zł obcięto z budżetu służbowych posiłków prezydent i jej zastępców, którymi podejmują gości w restauracjach. To w sumie 240 zł na osobę.

Pojawiła się także nowa kategoria w punkcie "robocze spotkania z gośćmi spoza urzędu i delegacjami zagranicznymi". Obiad lub kolację z budżetem 60 zł na gościa uzupełniono zapisem "kanapki" z limitem 20 zł.

- Dotąd serwowaliśmy obiady, teraz idziemy w kanapki, bo są po prostu tańsze - wyjaśnia nowy zapis regulaminu dyrektor Jóźwiak.

Ze 100 do 50 zł spadł budżet śniadań dla delegacji zagranicznych. Liberalnie potraktowano za to catering podczas konferencji krajowych. Limit na osobę spadł o 5 zł, do 95 zł. Gość zagraniczny na konferencjach międzynarodowych jest podejmowany kosztem 140 zł - to 10 zł mniej niż poprzednio.

Na stałym poziomie utrzymały się zasady działu "upominki". Od 2008 r. obowiązuje zalecenie, by obdarowywać gości ratusza gadżetami o wartości symbolicznej. Kwotą nieprzekraczalną jest 100 zł.

Bukiety lokalne, religijne i centralne

W regulaminie pojawiła się nowa kategoria: kwiaty. - Czy były jakieś niepokojące zdarzenia, które sprowokowały ratusz do wprowadzenia limitów podczas kupowania wiązanek? - pytam.

- Nie. Na brak zapisów regulujących tego typu zakupy zwróciła nam uwagę kontrola wewnętrzna. Przy okazji nowelizacji regulaminu uzupełniliśmy ten brak - wyjaśnia dyrektor.

Ogólna zasada: koszt wiązanki, wieńca czy bukietu kwiatów wręczanych przez oficjeli z ratusza zależy od rodzaju uroczystości. Dostają 200 zł na kwiaty, gdy spotykają się z oficjalnymi gośćmi ratusza. Więcej, bo 350 zł, przypada na lokalną uroczystość religijną, patriotyczną lub kulturalną. Zaś 500 zł, gdy tego typu wydarzenie ma charakter centralny.

Przeczytaj także: Rewolucja w ratuszu: płacą za pracę, a nie stanowisko



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy