Gronkiewicz-Waltz oberwała za nagradzanie
- Politycy latali helikopterami na koszt policji (12-09-09, 16:51)
- Zadaj pytanie prezydent Warszawy na czacie (03-09-09, 10:19)
- Pani prezydent rzucała do kosza (08-05-09, 22:00)
- Mularczyk może wystartować do PE z Warszawy (01-04-09, 15:27)
- PO szuka następcy burmistrza Ursynowa (28-03-09, 10:00)
- Warszawa wypuści własne obligacje (27-03-09, 09:00)
- Jesteśmy od prawa, a nie od rozkręcania (24-03-09, 11:00)
- Rewolucja w ratuszu: jaka praca, taka płaca (24-03-09, 08:00)
- Burmistrz Ursynowa podaje się do dymisji (23-03-09, 23:00)
- Miejskie spółki mają zakaz kupowania nowych aut (21-03-09, 13:00)
- Ile kosztują eurowybory w Warszawie? (19-03-09, 10:00)
- SdPl grozi wyjściem z rządzącej stolicą koalicji (19-03-09, 10:00)
- Protest lokatorów: Polska nas sprzedała (18-03-09, 20:34)
- Radna Katarzyna Munio przeszła z PO do SD (14-03-09, 11:00)
Dzień wcześniej "Super Express" dał na pierwszej stronie duże zdjęcie prezydent Warszawy z nagłówkiem: "Hanna Gronkiewicz-Waltz drwi z Polaków i mówi: 58 milionów na premie to niedużo". Obok dziennikarz "Super Expressu" konstatuje: "Prezydent Warszawy pozbawiona jest resztek wstydu. Twierdzi, że astronomiczne premie dla stołecznych urzędników w wysokości 58 mln zł to.... nie jest duża kwota".
Amnezja PiS
Wczoraj do krytyki dołączył PiS. - Ten temat doskonale opracowały media. Nie mogłem pozostać obojętny - mówi Paweł Poncyljusz, warszawski poseł PiS. Dlatego zorganizował konferencję prasową i wyliczał, na co można by przeznaczyć 58 milionów. - Np. kupić siedem nowoczesnych tramwajów, zbudować 16 kilometrów nowych dróg lub 200 mieszkań komunalnych - mówił.
Dyskretnie przemilczał, że kwartalne nagrody dawali poprzednicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, w tym Lech Kaczyński w czasie warszawskiej prezydentury. Zaś pod koniec lat 90., gdy Poncyljusz był warszawskim radnym z ramienia AWS, pensje warszawskich urzędników i diety radnych były tak wysokie, że zgorszeni samorządowym rozpasaniem posłowie wprowadzili ustawę kominową, która wyznacza górne limity płac w samorządach.
Zgodnie z tą ustawą najwyższa pensja w ratuszu to niewiele ponad 12 tys. brutto. Tyle zarabia Hanna Gronkiewicz-Waltz. A jej pracownicy - średnio 4,5 tys. zł.
W tym systemie wynagradzanie urzędników niskiego i średniego szczebla nie przysparza kłopotów. Jednak z opłacaniem fachowców jest problem, bo kwotą 10-11 tys. zł brutto trudno namówić do pracy w ratuszu wykwalifikowanych finansistów, radców prawnych czy specjalistów ds. funduszy unijnych.
- Warszawa ma 12-miliardowy budżet, jej aktywa to 80 mld zł. Zarządzanie tak wielkim organizmem to odpowiedzialność większa niż praca w większości firm komercyjnych, w których nasi najwyżsi urzędnicy znaleźliby bez trudu posady znacznie lepiej opłacane - mówi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza.
Aby podnieść atrakcyjność pracy w ratuszu, prezydent Warszawy sięga po nagrody. Średnia wyniesie kwartalnie 2 tys. zł. Ta kwota nie robi wrażenia. Ale w ujęciu rocznym, pomnożona przez liczbę warszawskich urzędników (7 tys.) - już tak.
Przede wszystkim inwestycje
Kłopot polega na tym, że w ujęciu rocznym budżetu płace dużych instytucji takich jak warszawski ratusz wrażają się w setkach milionów złotych. Ale suma wydatków na administrację nie mówi nic o jej sprawności. W samorządzie fundamentalnym kryterium oceny jest suma pieniędzy wydanych na inwestycje. W tej kategorii ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz wypada doskonale w kontekście swoich poprzedników z nadania PiS. W tym roku budżet inwestycyjny Warszawy to 3 mld zł. To oznacza, że przez 12 miesięcy na rozwój pójdzie więcej pieniędzy niż przez całą czteroletnią kadencję PiS.
Krytycy nagród mówią, że mamy kryzys i trzeba się ograniczać. Na to ratusz ma gotową odpowiedź. Przypomina, że prezydent w ramach oszczędności ścięła fundusz nagród o 10 mln zł. - Ponadto opisywanych milionów jeszcze nie podzieliła. Dziennikarze piszą, że każdy z wiceprezydentów dostanie po 85 tys. zł z tytułu nagród, ale to nieprawda. Prezydent będzie oceniała każdego indywidualnie - mówi Andryszczyk.
Mimo reprymendy ze strony liderów własnej partii Hanna Gronkiewicz-Waltz uginać się nie chce i premie swoim pracownikom rozda. - Jesteśmy samorządem, a więc rządzimy się sami - mówi jeden ze współpracowników Hanny Gronkiewicz-Waltz.
Inny nie kryje złości na postawę liderów PO. - Krytyka ze strony PiS jest zrozumiała, bo to opozycja. Ale dlaczego nasi przywódcy sięgają po populistyczne argumenty? Przecież elektorat PO tworzą ludzie dobrze wykształceni i przedsiębiorcy, którzy rozumieją, że bez dobrego systemu motywacyjnego trudno wyegzekwować dobrą pracę.
Komentarz Seweryna Blumsztajna, naczelnego Gazety Stołecznej: Każdy, kto zarządzał choćby średniej wielkości firmą, wie, że nie można z dnia na dzień zabrać ludziom poważnej części wynagrodzenia. Instytucja przestaje wtedy działać. Wrzaski na Hannę Gronkiewicz-Waltz, żeby natychmiast zabrała wszystkim pracownikom miasta premie, to czysty populizm. W tabloidach taki wrzask jest normalny, w ustach działaczy PiS-u nie dziwi, ludziom z PO - nie przystoi. To nie w warszawskim ratuszu wymyślono anachroniczny i nieefektywny system plac polskiego samorządu, w którym premie są naturalną częścią wynagrodzenia, a wysokość płacy ma dość ograniczony związek z odpowiedzialnością i kwalifikacjami. Tak płaci się we wszystkich urzędach, w wielu firmach państwowych i samorządowych. Ratusz warszawski akurat zaczął coś w tej sprawie robić: obciął poważną część premii i wynajmuje firmę, żeby pomogła mu płace zracjonalizować. Nie słyszałem, żeby inne samorządy się za to wzięły.Hanna Gronkiewicz-Waltz powinna może ostrożniej się wypowiadać. Tłumaczyć, na ilu pracowników te miliony się rozkładają i na jaki okres czasu. Ale dziennikarzom i politykom tego wyjaśniać nie trzeba. Ich oskarżenia są obrzydliwe.
Przeczytaj także: Jak urzędnicy tną wydatki reprezentacyjne
-
Panie Fusiecki napisz pan jakie nagrody dawal PiS
grisza14
27.03.09, 10:50
a nie jedz pan manipulatorskimi ogolnikami.Konkretnie; tyle, tyle, temu, temu itd.Dziennikarza publikujacego w Gazecie Wyborczej trzeba traktowac jak potencjalnego oszusta.»
-
Re: Gronkiewicz-Waltz oberwała za nagradzanie
0ffka
27.03.09, 15:24
Ta kobiecina rozwala wszystko to co zostało zbudowane w Warszawie. Dokumentnie zniszczyła miejską komunikację ze swoją ekipą ZTM.»
-
Jeżeli komuś 12 tysięcy, to za mało, niech idzie
gene_raptor
27.03.09, 15:39
na śmietnik i tam zarabia więcej. Fachowców od grabienia wspólnej kasy mamy na pęczki, przydałoby się zatrudnić takich, którzy potrafią oprócz przekrętów coś zrobić. A zamiast ustawy »
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



