Terminal Etiuda zabity dechami

śmik
28.03.2009 aktualizacja: 2009-03-29 22:47
A A A Drukuj
Terminal Etiuda Fot. Agnieszka Kosiec / AG
Na zakończenie funkcjonowania terminalu Etiuda w kolejkach do odprawy działy się dantejskie sceny. Doszło do prawdziwej awantury między pasażerami.




Tak naprawdę kłótnia była częścią sobotniego happeningu, który zorganizowały władze Okęcia na pożegnanie terminalu Etiuda, w którym obsługiwani byli tani przewoźnicy. Głównymi bohaterami inscenizacji było dwóch pasażerów, którzy pokłócili się o walizki. Wyglądali jak polscy podróżni z lat 80. - w ciasnych kurteczkach, z wysłużonymi walizkami. Nie zabrakło w nich kanapek z pastą jajeczną i termosów z herbatą. Częstowali tym innych czekających w długiej kolejce, czyli warszawiaków, którzy przyszli pożegnać Etiudę. Scenka miała zapewne symbolizować standard odpraw z PRL-u, z którym teraz władze Okęcia chcą zerwać.

Potem na ekranach wyświetlono kompilację fragmentów filmów, w których zagrał budynek Etiudy, a także samo lotnisko Okęcie. Nie zabrakło oczywiście słynnych scen z „Misia”: „Pasendżer Stanisław Paluch...”, „Najbliższy czynny taras widokowy we Wrocławiu...” czy „30. plenum Spółdzielni »Zenum «...”.

Tuż przed godz. 21 prezes przedsiębiorstwa Porty Lotnicze Michał Marzec przybił tabliczkę z napisem "The End". Na budynku zapalił się zaś napis z żarówek "Zamknięte". - Nie będę żałował Etiudy - stwierdził Marzec. O zamknięciu ciasnego terminalu, na który było mnóstwo skarg, zdecydował na jesieni.

Blisko dwie godziny przed happeningiem z Etiudy wylecieli ostatni pasażerowie. Był to lot linii WizzAir do Bergamo koło Mediolanu o godz. 18.15. - Jestem wzruszona, że korzystam z terminalu tuż przed jego zamknięciem. Kilka razy z niego odlatywałam. Chyba jednak dobrze, że go zamykają - stwierdziła Lidia Brandt, która wyruszała na narty ze swoją koleżanką Katarzyna Winiarską. Na koniec zrobiły sobie pamiątkowe zdjęcie przed budynkiem.

Pięć tanich linii odprawianych do tej pory w ciasnej Etiudzie od niedzieli korzysta z terminalu pierwszego - tego w kolorze buraczkowym. Tu opłata pasażerska jest o 30 zł wyższa niż pobierana na Etiudzie. To jednak od przewoźnika zależy, czy podwyższy ceny biletów, czy nie.

Etiuda służyła tanim liniom od 2004 roku. Wcześniej - w latach 1979-92 - w budynku odprawiano pasażerów przylatujących do stolicy.

We wtorek w "Gazecie" informator na temat obowiązującego od weekendu letniego rozkładu lotów a także okazyjne ceny biletów na weekend majowy i na wakacje

Przeczytaj także: Hotel na Okęciu niczym niewidzialny samolot



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy