Studenci na kryzys wolą kulturę

Wojciech Karpieszuk
02.04.2009 aktualizacja: 2009-04-02 15:27
A A A Drukuj
Juwenalia 2008 w Warszawie Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Zero disco polo i półnagich facetów biegających w stroju Borata. Przynajmniej na Uniwersytecie Warszawskim. Tam stawiają na wysoką kulturę podczas tegorocznych juwenaliów.
- Studenci chcą zmiany - stwierdza Kasia Ludka z psychologii, która odpowiada za juwenalia na UW. - Nawet przez chwilę nie zastanawialiśmy się, czy zaprosić Dodę albo Feela.

Wpadła na pomysł, żeby zmienić charakter święta studentów. I udało się - Uniwersytet Warszawski stawia w tym roku na wysoką kulturę.

Najpierw przekonywała kolegów z samorządu studenckiego, później sondowała znajomych. - Jak nazwy grup czy wykonawców nikomu nic nie mówiły, to puszczałam kawałki i pytałam, co sądzą. Tak udało się wybrać muzykę - cieszy się. I prezentuje listę gwiazd, które 8 maja zagrają na uniwersyteckim kampusie: - Parov Stelar z Austrii, Oi Va Voi z Wielkiej Brytanii, Andrzej Smolik i jego band. To nasze hity.

Nie dziwi jej, że nie znam tych zagranicznych wykonawców. - Są naprawdę fajni. Będzie trochę electro jazzu z kontrabasem, trąbką, fortepianem, trochę brzmień folkowych, przedstawienie muzyczno-teatralne z mimami - wylicza.

Marzy jej się, aby kampusem przy Krakowskim Przedmieściu zawładnęła atmosfera rodem z Notting Hill - ludzie bawią się na ulicy blisko artystów i didżejów. Obok kramy z jedzeniem i z piwem. - A kryzys sprawił tylko, że jesteśmy bardziej twórczy. Bo to żadna sztuka zrobić fajną imprezę, jak płyną pieniądze od sponsorów. Zresztą w czasach prosperity bywały kiepskie juwenalia - twierdzi.

Przyznaje, że w tym roku pieniędzy na zabawę jest mniej - sponsorzy zmniejszyli budżety na promocję i zacisnęli pasa. - Ale przez to wydajemy je bardziej rozsądnie. Kryzys wymaga od nas więcej zaangażowania - przekonuje.

O problemach ze sponsorami mówi też Robert Grudzień z Politechniki Warszawskiej, który odpowiada za całe juwenalia w Warszawie. - Odpadli nam dwaj główni sponsorzy z poprzedniego roku. Ale studenci są kreatywni - zapewnia.

Głównym donatorem jest miasto, które da na studenckie święto 900 tys. zł. - Będzie mniej wielkich gwiazd, ale za to więcej studenckich zespołów. Nie będziemy się reklamować. Wracamy do korzeni - zapowiada Robert. Na warszawskich juwenaliach też ma być dużo kultury. - Zabrali się do tego studenci artystycznych uczelni. Będzie masa przeglądów kabaretów, przedstawienia studenckich teatrów, wernisaże i wystawy - wylicza.

Juwenalia Warszawskie rozpoczną 4 maja właśnie uczelnie artystyczne. Zabawa ma trwać do końca miesiąca. - Każdy znajdzie coś dla siebie. Będzie sztuka, dobra muzyka. To nie jest tak, że w juwenalia leją się tylko hektolitry piwa - twierdzi Robert. - Mimo kryzysu będzie to największa studencka impreza w Polsce.

Lada dzień zacznie działać strona internetowa: www.juwenalia.waw.pl. Ma to być główne źródło informacji o święcie studentów.

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy