Jak ZTM gra w karty miejskie
06.04.2009
aktualizacja: 2009-04-06 10:13
ZTM
Lawina skarg na Zarząd Transportu Miejskiego w sprawie nowych kart miejskich ze zdjęciem. Po ich odbiór czeka się w półtoragodzinnej kolejce. Duże problemy mają też rodziny wielodzietne, którym przyznano prawo do darmowych przejazdów.
ZOBACZ TAKŻE
- Remont al. Wilanowskiej z korkami i poślizgiem (07-04-09, 22:33)
- Karty ze zdjęciem można odbierać w metrze (06-05-09, 07:00)
- Wielka demolka na Żoliborzu - wiadukt znika (06-04-09, 23:00)
- Al. Wilanowska jednokierunkowa, zobacz objazdy (06-04-09, 09:00)
- Nowe karty miejskie: ZTM nie może nas śledzić (08-07-09, 14:05)
- ZTM odda pieniądze za niesłuszne mandaty (28-05-09, 18:33)
- Bez mandatu za inicjał na karcie (27-05-09, 08:38)
- Nie ukryjesz się w tramwaju lub w autobusie (18-05-09, 19:20)
- ZTM jak Wielki Brat (18-05-09, 06:43)
- Od Wielkanocy nowe objazdy na Trasie W-Z (10-04-09, 15:49)
- Po pożarze warszawskie solarisy trafią pod lupę (10-04-09, 10:00)
- Ul. Tysiąclecia - pomoże czy zaszkodzi Pradze? (09-04-09, 09:00)
- Badają grunt pod budowę metra na Bemowo (09-04-09, 00:00)
- Znowu pożar autobusu Solaris (08-04-09, 21:50)
- Po Wielkanocy rozkręci się budowa Strażackiej (07-04-09, 07:00)
W ostatnich dniach przed kasami ZTM przy Senatorskiej panuje ogromny ścisk. Coraz więcej osób chce sobie wyrobić tzw. spersonalizowane karty miejskie. Pasażerowie zachęceni informacjami w autobusach i tramwajach nie chcą z tym czekać na ostatnią chwilę. Od stycznia przyszłego roku bilety 30- i 90-dniowe będą kodowane tylko na nowych kartach z fotografią właściciela.
Dodatkowo na Senatorską płynie rzeka pasażerów skuszonych obietnicą wykonania darmowych zdjęć do biletów. ZTM ogłosił, że nie będzie pobierać za to opłat do końca czerwca. "Wraz z rozpoczęciem przez ZTM akcji informacyjnej liczba składanych dziennie wniosków o wydanie karty wzrosła o kilkaset procent. To także efekt przekazywanej sobie przez zadowolonych klientów informacji o atrakcyjnej promocji" - przekonuje w komunikacie Andrzej Skwarek z zespołu prasowego ZTM.
Czy rzeczywiście pasażerowie są zadowoleni? W kolejkach po nową kartę trzeba odstać nawet półtorej godziny i dłużej. W dodatku nie ma się pewności, że wydrukowane dane będą poprawne. Naszemu redakcyjnemu koledze zamiast Jerzy wpisano dziwne imię: Jarzy.
Urzędnicy potwierdzają: pasażerowie muszą "trochę" postać w kolejce. Żeby ją skrócić, przy Senatorskiej otwarto piąte okienko. Tych, którzy mają już zdjęcie, ZTM zachęca do wyrabiania kart na jednej z sześciu stacji metra (np. Centrum czy Plac Wilsona), gdzie kolejki są znacznie mniejsze. Obiecuje też, że wkrótce uruchomi kolejne punkty.
Inny problem mają rodziny wielodzietne. W styczniu Rada Warszawy przyznała bezpłatne przejazdy dzieciom, które mają przynajmniej trójkę rodzeństwa (do tej pory przysługiwały one rodzinom z piątką i więcej dzieci). Okazuje się jednak, że darmowe karty nie są wystarczająco rozreklamowane i ciężko je zdobyć. Pani Karolina Warno, matka czworga dzieci w wieku od roku do 11 lat, poskarżyła się "Gazecie", że już półtora tygodnia temu w złożyła zdjęcia i wszystkie niezbędne dokumenty siedzibie ZTM przy Senatorskiej. Mimo to wciąż nie może dowiedzieć się od urzędników, kiedy dostanie karty dla dzieci. - Myślałam, że wyrobią je od ręki. Okazało się, że codziennie muszę do nich dzwonić, żeby sprawdzić, kiedy je otrzymam. Urzędniczki jakoś dziwnie się tłumaczyły, że trzeba zeskanować zdjęcia, a to musi potrwać. Wciąż muszę kasować bilety za przejazd dzieci. Łącznie trzeba na to przeznaczyć sporą kwotę - denerwowała się.
W piątek przed południem pani Karolina wciąż nic nie wiedziała. Dopiero po naszym telefonie do Zarządu Transportu Miejskiego okazało się, że karty zostały w końcu wyrobione i można je odebrać.
Dlaczego rodziny muszą czekać na nie aż półtora tygodnia? - Okazało się, że mamy dużo podobnych wniosków. Zgłosiło się blisko 1800 rodzin, o wiele więcej, niż przewidywaliśmy. W każdym przypadku musimy zweryfikować dane. Niedługo ta kolejka zostanie rozładowana i wyrabianie bezpłatnych kart dla dzieci będzie trwać znacznie krócej - obiecuje Konrad Klimczak z biura prasowego ZTM.
Radny Dariusz Figura z miejskiej komisji infrastruktury przyznaje, że od dłuższego czasu do rady trafiają skargi na Zarząd Transportu Miejskiego. - Obsługa pasażerów wyraźnie tam szwankuje. Urzędnicy sobie z tym nie radzą. Na jednym z posiedzeń komisji trzeba będzie się zająć tymi problemami - zapowiada radny.
Dodatkowo na Senatorską płynie rzeka pasażerów skuszonych obietnicą wykonania darmowych zdjęć do biletów. ZTM ogłosił, że nie będzie pobierać za to opłat do końca czerwca. "Wraz z rozpoczęciem przez ZTM akcji informacyjnej liczba składanych dziennie wniosków o wydanie karty wzrosła o kilkaset procent. To także efekt przekazywanej sobie przez zadowolonych klientów informacji o atrakcyjnej promocji" - przekonuje w komunikacie Andrzej Skwarek z zespołu prasowego ZTM.
Czy rzeczywiście pasażerowie są zadowoleni? W kolejkach po nową kartę trzeba odstać nawet półtorej godziny i dłużej. W dodatku nie ma się pewności, że wydrukowane dane będą poprawne. Naszemu redakcyjnemu koledze zamiast Jerzy wpisano dziwne imię: Jarzy.
Urzędnicy potwierdzają: pasażerowie muszą "trochę" postać w kolejce. Żeby ją skrócić, przy Senatorskiej otwarto piąte okienko. Tych, którzy mają już zdjęcie, ZTM zachęca do wyrabiania kart na jednej z sześciu stacji metra (np. Centrum czy Plac Wilsona), gdzie kolejki są znacznie mniejsze. Obiecuje też, że wkrótce uruchomi kolejne punkty.
Inny problem mają rodziny wielodzietne. W styczniu Rada Warszawy przyznała bezpłatne przejazdy dzieciom, które mają przynajmniej trójkę rodzeństwa (do tej pory przysługiwały one rodzinom z piątką i więcej dzieci). Okazuje się jednak, że darmowe karty nie są wystarczająco rozreklamowane i ciężko je zdobyć. Pani Karolina Warno, matka czworga dzieci w wieku od roku do 11 lat, poskarżyła się "Gazecie", że już półtora tygodnia temu w złożyła zdjęcia i wszystkie niezbędne dokumenty siedzibie ZTM przy Senatorskiej. Mimo to wciąż nie może dowiedzieć się od urzędników, kiedy dostanie karty dla dzieci. - Myślałam, że wyrobią je od ręki. Okazało się, że codziennie muszę do nich dzwonić, żeby sprawdzić, kiedy je otrzymam. Urzędniczki jakoś dziwnie się tłumaczyły, że trzeba zeskanować zdjęcia, a to musi potrwać. Wciąż muszę kasować bilety za przejazd dzieci. Łącznie trzeba na to przeznaczyć sporą kwotę - denerwowała się.
W piątek przed południem pani Karolina wciąż nic nie wiedziała. Dopiero po naszym telefonie do Zarządu Transportu Miejskiego okazało się, że karty zostały w końcu wyrobione i można je odebrać.
Dlaczego rodziny muszą czekać na nie aż półtora tygodnia? - Okazało się, że mamy dużo podobnych wniosków. Zgłosiło się blisko 1800 rodzin, o wiele więcej, niż przewidywaliśmy. W każdym przypadku musimy zweryfikować dane. Niedługo ta kolejka zostanie rozładowana i wyrabianie bezpłatnych kart dla dzieci będzie trwać znacznie krócej - obiecuje Konrad Klimczak z biura prasowego ZTM.
Radny Dariusz Figura z miejskiej komisji infrastruktury przyznaje, że od dłuższego czasu do rady trafiają skargi na Zarząd Transportu Miejskiego. - Obsługa pasażerów wyraźnie tam szwankuje. Urzędnicy sobie z tym nie radzą. Na jednym z posiedzeń komisji trzeba będzie się zająć tymi problemami - zapowiada radny.
Przeczytaj także: Nie ma policji i autobusy tkwią na buspasach
-
Żałosna amatorszczyzna...
kawiarniany.filozof
06.04.09, 10:14
Właśnie wyrobiłem sobie tę, o żałości, spersonalizowaną kartę miejską. Jednastrona - OK, wybrany żółty wzorek, zdjęcie, imię i nazwisko. A druga stronato... stara niebieska karta z paskiem »
-
Amatorka.
robert_wwa
06.04.09, 11:13
Zanim robi się promocje trzeba się przygotować na to że ktoś z niej będziechciał skorzystać, a jak tego się nie przewidziało to już jest jedna osoba dozwolnienia. To działa strasznie »
-
Jak ZTM gra w karty miejskie
beanspadaj
08.04.09, 16:03
Kolejny idiotyzm. Następny pomysł ZTM bedzie że trzeba je nosić w charakterze identyfikatora na szyji»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



