Psie kupy leżą w czerwonych koszach

Grzegorz Miecznikowski
08.04.2009 aktualizacja: 2009-04-08 22:57
A A A Drukuj
W Nowej Iwicznej i Mysiadle stanęły nowoczesne czerwone kosze na psie odchody. To władze podwarszawskiej gminy Lesznowola walczą o utrzymanie trawników w czystości
Mały skwer przy ul. Przebiśniegów w Nowej Iwicznej. Tu i ówdzie odznaczają się na brązowo psie niespodzianki. Niedawno było ich znacznie więcej, ale teraz przy skwerku stoi czerwony kosz. - Już nie ma wymówek, że trzeba daleko iść, by wyrzucić kupę - mówi Katarzyna Bauer, właścicielka labradora Mikiego.

Pojemnik ma specjalną klapkę, jest szczelny, więc psie odchody nie wypadną na ulicę. - Trudno będzie ludzi przekonać, ale ja się cieszę, że do naszej mieściny wprowadza się cywilizowane standardy - chwali pani Katarzyna.

Z decyzji władz Lesznowoli ucieszył się też pan Bartosz, który kiedyś miał trzy psy. - Jak sprzątałem po nich kupy, to też kilka innych dookoła, żeby nie było, że to moje psiaki nabrudziły - opowiada. I dodaje: - Te kosze to pierwsze jaskółki zmian w naszym sołectwie.

Na terenie Nowej Iwicznej i Mysiadła stanęło po dziesięć takich pojemników. M.in. przy szkole i siedzibie sołectwa. W urzędzie gminy usłyszeliśmy, że to początek większej akcji "Koniec psim wpadkom". Plakaty, które ją reklamują, zawisły w szkołach, sklepach, urzędach i na przystankach. Mieszkańcom rozdano 2 tys. pakietów higienicznych na psie odchody. - Ten problem narastał wraz z powstawaniem nowych osiedli. Przybywało ludzi i ich czworonogów. Miejscowości Mysiadło i Nowa Iwiczna to obszary najbardziej zurbanizowane - informuje Marzena Chmiel z referatu ochrony środowiska Lesznowoli.

Koszt akcji, czyli zakup pojemników i zestawów higienicznych oraz montaż koszy, wyniósł ok. 10 tys. zł. Pieniądze pochodzą z budżetu gminy, którą dysponują sołectwa. - To akcja pilotażowa, ale cieszy się sporym zainteresowaniem. Mamy nadzieję, że właściciele czworonogów przekonają się do sprzątania po swoich pupilach - mówi Marzena Chmiel.

Również w Warszawie samorządy walczą z psimi odchodami. Specjalne kosze obiecały władze Bemowa. Dopinguje do tego internetowy serwis Warszawa.gazeta.pl razem z "Gazetą Stołeczną" i przy wsparciu Antyradia. Nasza marcowa akcja redakcyjna zakończyła się happeningiem w mokotowskim parku Morskie Oko - razem z mieszkańcami sprzątnęliśmy wtedy ok. 15 kg psich kup. - Takich akcji powinno być więcej, czy to w mediach, czy w urzędach. Inaczej się ludzi nie da przekonać - uważa Adam Małecki z Nowej Iwicznej. Dzisiaj dwa razy wdepnął już w psią kupę. - Tydzień temu zdarzyło mi się trzy, więc postępy jakieś są - uśmiecha się.

Jak sprzątać psie kupy, czemu to ważne, piosenkę oraz materiały wideo znajdziesz tutaj



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy