Będzie mur zamiast okna przy Noakowskiego

Wojciech Karpieszuk
10.04.2009 aktualizacja: 2009-04-09 21:17
A A A Drukuj
Mieszkanka kamienicy przy Noakowskiego rozbija zamurowane okno Fot. Bartosz Bobkowski / AG
Okna w kamienicy przy Noakowskiego zamurowano zgodnie z prawem. Urzędnicy obiecują, że wszystkim lokatorom ze ślepymi pokojami zaproponują zamianę mieszkania lub obniżkę czynszu.
W środę mieszkańcy domu przy Noakowskiego 12 nagle spostrzegli, że ekipa murarska zamurowuje im okna. Katarzyna Szałańska i jej córka Julia Zeńczewska straciły jedyne okno w sypialni. Chwyciły za młotek i skruszyły zaprawę, która nie zdążyła jeszcze zastygnąć. Murarzy wysłała firma Savleigh Limited (z polecenia dewelopera Quinlan Private Golub, który chce między kamienice pod numerami 12 i 16 wcisnąć apartamentowiec). Sprawę opisaliśmy wczoraj.

Rafał Chromiński z Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Śródmieściu wyjaśnia, że okna są samowolą i powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nakazał ich zamurowanie. Zapewnia, że ZGN informował o tym lokatorów kamienicy. Ogłoszenia z taką informacją miały wisieć na klatce.

- Pierwsze słyszę. Nikt mnie nie uprzedzał, nikt się ze mną nie kontaktował - twierdzi Katarzyna Szałańska. - Od kilku miesięcy słałam pisma do różnych instytucji: burmistrza Śródmieścia, ZGN, administracji, inspektora nadzoru budowlanego. Nikt na nie mi do tej pory nie odpowiedział.

Andrzej Kłosowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego, potwierdza, że decyzja o zamurowaniu okien jest ostateczna. - Jedna z lokatorek odwołała się do sądu, ale to nie wstrzymuje zamurowywania - tłumaczy. - Wszystko odbyło się zgodnie z prawem - dodaje.

Urszula Majewska, rzeczniczka Śródmieścia , zapewnia, że wszystkim lokatorom, którzy wyrażą taką wolę , dzielnica zaproponuje mieszkania zamienne, a tym, którzy będą chcieli zostać, obniżkę czynszu. Jaką? Nie wiadomo. Rafał Chromiński pokazał nam uchwałę rady miasta z października 2008 roku. Wynika z niej, że możliwa jest obniżka czynszu o 2 proc. w przypadku ślepej kuchni. Ale o ślepej sypialni nie ma mowy.

- Nigdzie się stąd nie wyprowadzę - mówi stanowczo pani Katarzyna. - Ale mam nadzieję, że obietnice obniżki są poważne, bo przecież sypialnię będę miała teraz w piwnicy. Wczoraj na własną rękę porozumiała się z deweloperem. - Niech przynajmniej zamurowują od środka, tak żeby to miało ręce i nogi , i było jakoś wykończone. Nie chcę mieć zamiast okna ściany ze styropianu - kończy.

Nikt z firmy Quinlan Private Golub nie chciał komentować zamieszania.

Przeczytaj także: Zamurowali okno, a mieszkanka rozwaliła cegły



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy