Będzie zakaz marketingu w przedszkolach
15.04.2009
aktualizacja: 2009-04-14 20:27
Fot. Anna Bedyńska / AG
Koniec z przyjmowaniem prezentów przez przedszkola od firm marketingowych. Biuro edukacji wydało kategoryczny zakaz prowadzenia wszelkich form reklamy na terenie stołecznych placówek oświatowych.
ZOBACZ TAKŻE
- Samotni na kocią łapę - sposób na przedszkole (20-04-09, 10:00)
- Ursynów: będzie tłok w podstawówce i gimnazjum (15-04-09, 11:00)
- Zabraknie miejsc w przedszkolach (10-04-09, 06:00)
Dyrektorka stołecznego biura edukacji Jolanta Lipszyc spotkała się w tej sprawie z naczelnikami wydziałów oświaty wszystkich dzielnic. - Nie wyrażamy zgody na żadną formę reklamy w publicznych placówkach oświatowych - mówi Lipszyc. - Przedszkole czy szkoła nie jest miejscem na prowadzenie marketingu. Będziemy tego pilnować, a dyrektorzy będą z tego rozliczani.
To oznacza koniec prezentów, jakie firmy marketingowe od kilku lat wysyłają do stołecznych przedszkoli. Raz, czasem dwa razy w roku do rodziców przedszkolaków trafiała atrakcyjna paczka z próbkami produktów dla dzieci: soczków, dżemów, słodyczy, kosmetyków. Prezenty dostawały trzylatki na "przywitanie", były też upominki z okazji mikołajek. Wszystko pięknie zapakowane, ze specjalnie przygotowanym na tę okazję poradnikiem dla rodziców, w którym aż roi się od reklam. W paczce, która przyszła do przedszkoli przed świętami, wśród podarunków znalazło się również opakowanie środka do pozbywania się plam z dziecięcych ubranek. Sprawę opisywaliśmy w "Gazecie". Jeden z rodziców zgłosił sprawę do biura edukacji. - To, że mój syn nie zjadł tego środka, zawdzięczam jedynie przytomności starszych dzieci - nie krył oburzenia tata pięciolatka, który dostał upominek w przedszkolu przy ul. Wiktorskiej. - Do głowy by mi nie przyszło, by sprawdzić paczkę pod kątem środków żrących czy szkodliwych.
Przy okazji wyszło na jaw, że dyrektorzy przedszkoli podpisywali z dystrybutorem upominków specjalne umowy, na podstawie których paczki trafiały do rodziców i ich dzieci. Jak się okazuje, bezprawnie.
I choć dyrektorzy przedszkoli tłumaczą, że paczki zawsze przekazywali rodzicom, a nie dzieciom, władze edukacyjne miasta uważają, że takie praktyki są niedopuszczalne. Lada dzień do wszystkich placówek trafi specjalne pismo w tej sprawie.
To oznacza koniec prezentów, jakie firmy marketingowe od kilku lat wysyłają do stołecznych przedszkoli. Raz, czasem dwa razy w roku do rodziców przedszkolaków trafiała atrakcyjna paczka z próbkami produktów dla dzieci: soczków, dżemów, słodyczy, kosmetyków. Prezenty dostawały trzylatki na "przywitanie", były też upominki z okazji mikołajek. Wszystko pięknie zapakowane, ze specjalnie przygotowanym na tę okazję poradnikiem dla rodziców, w którym aż roi się od reklam. W paczce, która przyszła do przedszkoli przed świętami, wśród podarunków znalazło się również opakowanie środka do pozbywania się plam z dziecięcych ubranek. Sprawę opisywaliśmy w "Gazecie". Jeden z rodziców zgłosił sprawę do biura edukacji. - To, że mój syn nie zjadł tego środka, zawdzięczam jedynie przytomności starszych dzieci - nie krył oburzenia tata pięciolatka, który dostał upominek w przedszkolu przy ul. Wiktorskiej. - Do głowy by mi nie przyszło, by sprawdzić paczkę pod kątem środków żrących czy szkodliwych.
Przy okazji wyszło na jaw, że dyrektorzy przedszkoli podpisywali z dystrybutorem upominków specjalne umowy, na podstawie których paczki trafiały do rodziców i ich dzieci. Jak się okazuje, bezprawnie.
I choć dyrektorzy przedszkoli tłumaczą, że paczki zawsze przekazywali rodzicom, a nie dzieciom, władze edukacyjne miasta uważają, że takie praktyki są niedopuszczalne. Lada dzień do wszystkich placówek trafi specjalne pismo w tej sprawie.
Przeczytaj także: Wybielacz do ubrań w prezencie dla maluchów
-
Będzie zakaz marketingu w przedszkolach
franek_baranek
15.04.09, 09:37
A kiedy zostanie wprowadzony zakaz innych form indoktrynacji? Religia wprzedszkolu to zbrodnia na rozumie. Duzo wieksza niz soczek.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Środa na ulicach Warszawy [23.05.2012]
- Otwarto fragment autostrady do Warszawy. Kiedy reszta?
- Nowy autobus od dziś na ulicach Warszawy [ZDJĘCIA]
- Podwójne zabójstwo na Siekierkach. "Dziwne zdarzenie"
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Zobacz 10 największych hitów sobotniej "Nocy Muzeów"
- "Biurowiec Bieruta" gotowy po remoncie. Zapiera dech!
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Cicha noc na A2
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów


