Minister i CBŚ sprawdzą nadużycia na Pedagogium
15.04.2009
aktualizacja: 2009-04-15 15:15
Fot. Igor Morye / AG
Nadzwyczajną kontrolę przeprowadzą urzędnicy z ministerstwa nauki w Wyższej Szkole Pedagogiki Resocjalizacyjnej Pedagogium w Warszawie w związku z doniesieniami o wyprowadzenie z uczelni 5 mln zł przez jej ówczesnego kanclerza - poinformowała w środę minister nauki Barbara Kudrycka.
ZOBACZ TAKŻE
- Napadli na studenta z Kanady (15-04-09, 21:04)
- Uroczystości pogrzebowe prof. Stelmachowskiego (15-04-09, 15:23)
- Studenckie popisy w internecie (07-04-09, 11:00)
- Student pielęgniarstwa od mycia i sprzątania (07-04-09, 08:00)
- Studenci na kryzys wolą kulturę (02-04-09, 07:00)
- Ponad 400 studentów bez gorącej wody: "Damy radę" (31-03-09, 16:55)
- 400 studentów bez ciepłej wody (30-03-09, 14:35)
- Nawet student może zgarnąć nagrodę Nobla (28-03-09, 01:00)
- Warszawskie uczelnie kuszą przyszłych studentów (22-03-09, 18:10)
O sprawie napisała środowa "Rzeczpospolita". Według gazety, w ubiegłym miesiącu rektor Pedagogium Marek Konopczyński złożył do Centralnego Biura Śledczego doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kanclerza uczelni Jacka Budnera.
- Zawiadomił CBŚ o swych podejrzeniach, że w latach 2006-2008 Budner miał prać pieniądze w Pedagogium, dopuszczać się fałszerstw i wyłudzeń, co w sumie przyniosło szkole 5 mln zł strat" - opisywała "Rzeczpospolita". Według niej Konopczyński podejrzewa, że na uczelni działała zorganizowana grupa przestępcza kierowana przez kanclerza.
- Kontrola zostanie przeprowadzona najszybciej jak to możliwe - podkreśliła minister nauki. Jak zastrzegła, MNiSW niewiele może zrobić, nawet jeśli odkryje nieprawidłowości w działalności szkoły. Przeważnie kontrole owocują tylko zaleceniami naprawienia wykrytych nieprawidłowości. Jeśli okaże się, że ktoś popełnił przestępstwo, zostanie zawiadomiona prokuratura. - Przy czym w tym przypadku rektor tej uczelni już to zrobił - powiedziała minister.
Jak dodała, w szczególnych przypadkach, kiedy kontrole MNiSW i innych instytucji, np. Państwowej Komisji Akredytacyjnej wykazują rażące nieprawidłowości, minister nauki może nakazać wstrzymanie rekrutacji na dany kierunek studiów.
Kudrycka zapewniła, że pracując nad nowelizacją ustawy prawo o szkolnictwie wyższym resort chce zagwarantować ministrowi nauki uprawnienia do wyciągania konsekwencji wobec władz uczelni dopuszczających się nadużyć.
Ponadto, ministerstwo chce uszczegółowić przepisy dotyczące odpowiedzialności uczelni za działalność jej poszczególnych organów - założyciela, właściciela i rektora. Powinno to, jej zdaniem, pomóc uniknąć w przyszłości konfliktów i nadużyć. - Często istnieją problemy między założycielem a właścicielem. Nie każdy założyciel jest właścicielem. Nieraz w statutach uczelni jako właściciel uczelni figuruje spółka, a każdy z członków jej zarządu może wydawać polecenia władzom uczelni, co nie zawsze jej dobrze służy - tłumaczyła.
- Zawiadomił CBŚ o swych podejrzeniach, że w latach 2006-2008 Budner miał prać pieniądze w Pedagogium, dopuszczać się fałszerstw i wyłudzeń, co w sumie przyniosło szkole 5 mln zł strat" - opisywała "Rzeczpospolita". Według niej Konopczyński podejrzewa, że na uczelni działała zorganizowana grupa przestępcza kierowana przez kanclerza.
- Kontrola zostanie przeprowadzona najszybciej jak to możliwe - podkreśliła minister nauki. Jak zastrzegła, MNiSW niewiele może zrobić, nawet jeśli odkryje nieprawidłowości w działalności szkoły. Przeważnie kontrole owocują tylko zaleceniami naprawienia wykrytych nieprawidłowości. Jeśli okaże się, że ktoś popełnił przestępstwo, zostanie zawiadomiona prokuratura. - Przy czym w tym przypadku rektor tej uczelni już to zrobił - powiedziała minister.
Jak dodała, w szczególnych przypadkach, kiedy kontrole MNiSW i innych instytucji, np. Państwowej Komisji Akredytacyjnej wykazują rażące nieprawidłowości, minister nauki może nakazać wstrzymanie rekrutacji na dany kierunek studiów.
Kudrycka zapewniła, że pracując nad nowelizacją ustawy prawo o szkolnictwie wyższym resort chce zagwarantować ministrowi nauki uprawnienia do wyciągania konsekwencji wobec władz uczelni dopuszczających się nadużyć.
Ponadto, ministerstwo chce uszczegółowić przepisy dotyczące odpowiedzialności uczelni za działalność jej poszczególnych organów - założyciela, właściciela i rektora. Powinno to, jej zdaniem, pomóc uniknąć w przyszłości konfliktów i nadużyć. - Często istnieją problemy między założycielem a właścicielem. Nie każdy założyciel jest właścicielem. Nieraz w statutach uczelni jako właściciel uczelni figuruje spółka, a każdy z członków jej zarządu może wydawać polecenia władzom uczelni, co nie zawsze jej dobrze służy - tłumaczyła.
Przeczytaj także: Warszawscy studenci postrachem w USA
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


