Hałda odpadków nad Wisłą musi zniknąć
16.04.2009
aktualizacja: 2009-04-16 08:25
Fot. DOMINIKA OLSZEWSKA
- Klamka zapadła: zaczynamy działać. Nielegalna hałda popiołu musi zniknąć z międzywala Wisły - ogłosił w środę Janusz Mikuszewski, wiceburmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Dwa lata więzienia (w zawieszeniu) za hałdę na Wisłą (08-12-09, 10:00)
- Są zarzuty za nielegalną hałdę nad Wisłą (19-08-09, 07:00)
- Chcą wyrąbać 250 drzew z Parku Skaryszewskiego (11-05-09, 10:00)
- Wielka akcja adopcji cytrusów w Wilanowie (09-05-09, 12:00)
- Dzień Ziemi nie dla cyklistów (27-04-09, 02:00)
- Wielki piknik z okazji Dnia Ziemi (22-04-09, 21:00)
- Sprawdzą budynki socjalne i hotele pracownicze (15-04-09, 09:00)
- W tym roku tylko jedna nowa ścieżka rowerowa? (15-04-09, 08:00)
- Zrujnował przyrodę, Wisła może wylać (02-04-09, 10:00)
O ogromnej górze popiołu i gruzu w tym mieście pisaliśmy na początku kwietnia. "Gazeta" ustaliła, że lokalny biznesmen Jan Mroczkowski wyrzucił na działce syna ponad 32 tys. ton odpadów przemysłowych. Zasypał teren między Wisłą a wałem przeciwpowodziowym, spowodował zagrożenie powodziowe, zniszczył fragment terenu Natura 2000 chronionego prawem unijnym. Zapewniał, że wyrzucając odpady budowlane, "wyrównał i uszlachetnił teren".
Dotąd Mroczkowski dostał tylko kilka mandatów. Mimo że nielegalna hałda powstała kilka miesięcy temu, nikt nie nakazał mu, żeby ją usunął. Nie chciały tego zrobić ani władze Nowego Dworu Mazowieckiego, ani podległa ministrowi ochrony środowiska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Urzędy zwlekały z decyzją, bo może je sporo kosztować. Jeśli biznesmen sam nie oczyści terenu, za wywóz i utylizację odpadów zapłaci ten, kto postanowił o ich usunięciu. Nowodworski samorząd szacuje, że zlikwidowanie hałdy może kosztować nawet 10 mln zł.
Wczoraj na ten temat debatowali przedstawiciele władz miasta, dyrekcji ochrony środowiska, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej i prokuratury. - Połączyliśmy siły. Jeśli potwierdzi się, że pan Mroczkowski zanieczyścił obszar Natura 2000, wydamy decyzję nakazującą usunięcie hałdy - zapewnia Aleksandra Atłowska, szefowa RDOŚ.
Oddzielne decyzje nakazujące usunięcie podejmą też najpewniej władze miasta i RZGW. - Dla nas to sprawa priorytetowa. Pan Mroczkowski musi zlikwidować hałdę. Jeśli tego nie zrobi, koszty wywozu popiołu planujemy podzielić na trzy: między miasto, RDOŚ i RZGW. Pieniądze będziemy jednak chcieli od niego odzyskać - dodaje Janusz Mikuszewski.
- Ta decyzja powinna zapaść już dawno temu, ale mimo wszystko to ogromny sukces. To koniec bezkarności takich ludzi jak pan Mroczkowski. Ci, którzy świadomie niszczą środowisko, muszą wiedzieć, że to po prostu się nie opłaca - mówi Przemysław Pasek, szef fundacji Ja Wisła.
Dotąd Mroczkowski dostał tylko kilka mandatów. Mimo że nielegalna hałda powstała kilka miesięcy temu, nikt nie nakazał mu, żeby ją usunął. Nie chciały tego zrobić ani władze Nowego Dworu Mazowieckiego, ani podległa ministrowi ochrony środowiska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Urzędy zwlekały z decyzją, bo może je sporo kosztować. Jeśli biznesmen sam nie oczyści terenu, za wywóz i utylizację odpadów zapłaci ten, kto postanowił o ich usunięciu. Nowodworski samorząd szacuje, że zlikwidowanie hałdy może kosztować nawet 10 mln zł.
Wczoraj na ten temat debatowali przedstawiciele władz miasta, dyrekcji ochrony środowiska, Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej i prokuratury. - Połączyliśmy siły. Jeśli potwierdzi się, że pan Mroczkowski zanieczyścił obszar Natura 2000, wydamy decyzję nakazującą usunięcie hałdy - zapewnia Aleksandra Atłowska, szefowa RDOŚ.
Oddzielne decyzje nakazujące usunięcie podejmą też najpewniej władze miasta i RZGW. - Dla nas to sprawa priorytetowa. Pan Mroczkowski musi zlikwidować hałdę. Jeśli tego nie zrobi, koszty wywozu popiołu planujemy podzielić na trzy: między miasto, RDOŚ i RZGW. Pieniądze będziemy jednak chcieli od niego odzyskać - dodaje Janusz Mikuszewski.
- Ta decyzja powinna zapaść już dawno temu, ale mimo wszystko to ogromny sukces. To koniec bezkarności takich ludzi jak pan Mroczkowski. Ci, którzy świadomie niszczą środowisko, muszą wiedzieć, że to po prostu się nie opłaca - mówi Przemysław Pasek, szef fundacji Ja Wisła.
Przeczytaj także: Zrujnował przyrodę, Wisła może wylać
-
Hałda odpadków nad Wisłą musi zniknąć
jhbsk
16.04.09, 10:48
No to do dzieła. Jak na razie była tylko gadanina.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


