http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Gazeta.pl > Warszawa >  Archiwum tekstów

A A A Poleć znajomemu     Wydrukuj     Podyskutuj na forum RSS Warszawa - Gazeta.pl

Będą bronić squata przed wyburzeniem

Grzegorz Szymanik
2009-04-17, ostatnia aktualizacja 2009-04-17 08:49

- Jest u nas darmowy sklep i warsztat rowerowy, działa kino. Nie można nas tak po prostu wyrzucić - mówią mieszkańcy squatu Elba. Właściciel terenu chce wyburzyć budynki, które zajmują


SONDAŻ
Czy squat powinien zostać zburzony?

tak
nie
nie mam zdania

Squat to opuszczony budynek, pustostan zamieszkany bez zgody właściciela. - Na dźwięk tego słowa ludzie wyobrażają sobie zabite dechami meliny, pełne wódki, strzykawek i narkomanów. A jest zupełnie inaczej. Tu ludzie żyją, chodzą stąd do pracy, szkoły, studiują po dwa kierunki - twierdzi squatterka Alina.

Elbę, czyli pomieszczenia przy Elbląskiej 11/9, zajęto na jesieni 2006 r. - Wszystko niszczało w oczach - opowiada Alina.

Nielegalni mieszkańcy Elby wyremontowali opuszczone, zdewastowane hale firmy Stora Enso Poland, produkującej niegdyś opakowania papierowe. - Chcieliśmy stworzyć niezależne centrum kultury. Udało się. Dziś Elba to dom dla kilkunastu osób, ale przede wszystkim - alternatywa dla komercyjnej rozrywki - mówią.

Na ogromnym terenie Elby absolwenci szkół cyrkowych prowadzą warsztaty kuglarskie, można uczyć się breakdance'u, capoiery, praktykować jogę. W klubie filmowym Kwas puszczane są filmy offowe i dokumentalne. Można wpaść na koncert - punk, jazz, industrial, hip-hop, etno. - Wielu z występujących u nas muzyków nie miałoby szansy zagrać gdzie indziej - podkreśla Alina.

Działa tu też darmowy warsztat rowerowy i skate park dla bmxowców (kiedyś jedyny kryty skate park w Warszawie). Co niedziela grupa osób z kolektywu Food not Bombs spotyka się na Elbie i gotuje jedzenie, które jest potem rozdawane przy Dworcu Centralnym. Jest tu też Freeshop, czyli darmowy sklep. A w nim ubrania, książki, płyty, kasety, naczynia. Alina. - Można wymienić garnek na spodnie. Ale jeśli nie masz niczego na wymianę, też nie ma problemu. Wszystko działa na zasadach non-profit. Nikt tu nie zarabia.

Co na to właściciele budynku? - Energia i pomysły sqauttersów bardzo nam się podobają. Ale to jednak nasza własność. Gdyby tak panu ktoś do domu wszedł i imprezę urządził? Co się stanie, jeśli wybuchnie pożar? To my odpowiadamy tu za bezpieczeństwo - mówi Maria Rochowicz z biura promocji Stora Enso Poland.

Alina: - Przecież tego miejsca i tak długo nikt nie kupi. Podobno znaleźli firmę, która chce wyburzyć teren za niższą stawkę. To im się opłaca.

Squattersi zbierają podpisy pod petycją z prośbą o odroczenie terminu wyburzenia. Do czasu aż pojawi się inwestor. Przygotowują się też do protestów. Wczoraj malowali transparenty. Dziś zawisną przed siedzibą Stora Enso Poland na Jagiellońskiej. - Przychodzimy z pokojowymi zamiarami. Chcemy, żeby właściciele terenu uświadomili sobie, ilu ludzi za nami stoi. I jak bardzo Elba jest ważnym miejscem - mówią.

Maria Rochowicz: - Decyzja zapadła. Wyprowadziliśmy się z tego terenu kilka lat temu. W końcu trzeba go sprzedać. Planujemy wyburzenie wszystkiego w ciągu kilku miesięcy. Czemu władze miasta nie znajdą jakiegoś lokalu dla tych ludzi?

W sytuacji podobnej do Elby jest też najbardziej znany w Polsce squat Rozbrat w Poznaniu. Alina. - Dziś wszystko się musi opłacać. Więc squaty znikają. Nie mają racji bytu. Zwłaszcza w czasach kryzysu. My jednak uważamy inaczej.

Przeczytaj także: Gorące noce w Willi Żoliborz



Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów

  • Będą bronić squata przed wyburzeniem sibeliuss 17.04.09, 12:16

    żądam niewinne pytanie - kto mieszka w squacie i dlaczego?(a Alinie odpowiem, że jesli grunt jest czyjąś własnością to ma prawo w niego inwestować - nie ma nic za darmo)»

  • Będą bronić squata przed wyburzeniem rrj 17.04.09, 13:04

    Squatting jest OK bo pozwala czasem ucywilizować kompletne ruiny. I jest fajny.Ale jak się pojawia właściciel to sorry. Trzeba poszukać innego miejsca.»