Squatersi demonstrowali w obronie Elby
Fot. Filip Klimaszewski / AG
- Alarm na Elbie (30-04-09, 00:00)
- Ostatni taki piknik na squacie Elba (27-04-09, 06:00)
- Będą bronić squata przed wyburzeniem (17-04-09, 12:00)
- Góra Kalwaria blokuje i żąda obwodnicy (17-04-09, 08:00)
Na manifestację przeciw wyburzaniu budynków Elby przyszło ponad sto osób.
Pięć opuszczonych pomieszczeń przy Elbląskiej 11/9 zajęto jesienią 2006 r. Wcześniej był tam skup makulatury. Squatersi odmalowali i odnowili odrapane hale. Stworzyli niezależne centrum kultury.
Elba demonstruje
Dziś na Elbie odbywają się koncerty i pokazy filmów, działa darmowy warsztat rowerowy i skatepark. Grupa Food not Bombs gotuje jedzenie, które rozdaje potrzebującym przy Dworcu Centralnym. Na stałe mieszka tam kilkanaście osób. Nie mają bieżącej wody, prąd czerpią z agregatów.
Ryszard Wójcik, reprezentant firmy Stora Enso Poland, która jest właścicielem Elbląskiej 9/11, przeczytał oświadczenie: - Teren miał zostać sprzedany już w 2006 r. Nie doszło do tego, bo załamał się rynek nieruchomości. Ale dziś znów myślimy o sprzedaży. Szanując to, co robią mieszkańcy squatu, zarząd podtrzymuje decyzję o wyburzeniu budynków.
Squatersi wręczyli Wójcikowi petycję z prośbą, by nie niszczyć budynków, póki nie znajdzie się inwestor.
- Będzie jak z sąsiednią lokalizacją przy Elbląskiej 2. Tam wyburzyli wszystko parę lat temu. Od tamtej pory nikt tego nie ruszył - mówili.
Łukasz Wójcicki, 32-letni anarchista i mieszkaniec Elby: - Tolerowali nas przez dwa lata. W końcu powiedzieli, że jeżeli założymy stowarzyszenie, będą mogli zalegalizować współpracę z nami. Po dwóch tygodniach załatwiania formalności okazało się, że wszystko na nic.
- Nie damy zniszczyć Elby! Jeśli firma nie da się przekonać, będziemy szukać nowych pustostanów - zapowiada Łukasz Wójcicki.
- Przeniesiemy się do przestrzeni publicznej. Kino, koncerty - wszystko to zorganizujemy na ulicy. Food not Bombs będzie gotować w parku. Elba zostanie. Nie poddamy się - dodaje Alina.
Komentarz
Od dłuższego czasu mam poczucie, że żyję w mieście, w którym są tylko grodzone apartamentowce wyłożone chińskim marmurem, banki i galerie handlowe. Mieszkańcy przemieszczają się tylko z jednego garażu podziemnego (w domu) do drugiego (w pracy). W weekendy jadą do Arkadii swojej (za Kopalińskim): "krainy prostoty i szczęśliwości, w istocie rzeczy zacofanej i prymitywnej". Z kolei życie kulturalne trują snobizm i lans, a nad nimi pohukuje ponuro biurokratyczny duch urzędów. Kiedy tylko pojawia się miejsce, które nie generuje zysku, to się je z upodobaniem likwiduje.
Ale w Warszawie mieszkają też ludzie, którzy nie przepadają za masowymi koncertami pop-gwiazdek na pl. Zamkowym i nie marzą o minimorrisie. Niektóre z tych osób tworzą sobie własne społeczności. Np. squattersi z żoliborskiej Elby.
To społeczność otwarta: organizują koncerty, gotują dla bezdomnych, prowadzą warsztat rowerowy. Kultura miasta tworzy się oddolnie, a squaty to istotna część jego osobowości. Nielegalna, ale nie wszystko, co potrzebne, musi mieścić się w granicach prawa. Przykłady ruchu squatterskiego w Berlinie czy Londynie pokazują, że z takich pozasystemowych utopii tworzą się często ważne ośrodki artystyczne. Elba, rozpoznawalny element Warszawy, najprawdopodobniej gdzieś przepadnie. Szkoda. Bardzo wątpię, by właściciel terenu na ul. Elbląskiej dał się ponieść idealistycznej wizji. A w tym mieście ciężko jest cokolwiek zesquatować, bo na każdy metr wciska się deweloper. Pozostaje płocha nadzieja, że squattersi znajdą nowe miejsce i nikt nie będzie im tego utrudniał.
Magdalena Dubrowska
Przeczytaj także: Dwie godziny absurdu w Warszawie
-
niech zesquatują kwadrat Dubrowskiej albo Michnika
sralimuchibedziewiosna
18.04.09, 01:32
albo siedzibę AgoryGW będzie zachwycona »
-
Squatersi demonstrowali w obronie Elby
jhbsk
18.04.09, 09:13
Kultura nie na sprzedaż! - krzyczeli sympatycy squatu Elba.A kto broni sympatykom, żeby przeznaczyli na tę działalność własną nieruchomość?»
-
Nie ich teren - spad!
jurek_dzbonie
20.04.09, 17:23
Mowi sie sory. Kupic sobie rudere i wtedy nikt nie wygoni.»
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie
- Walentynkowy wtorek w Warszawie [NA ZYWO]
- O męża najłatwiej w Rembertowie. O dziecko w Wilanowie
- Walentynki w Warszawie w restauracjach i klubach. Dla par i singli
- Tutaj wyjdziesz z metra. Dokładne lokalizacje [ZDJĘCIA]
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?



