Zwolnienia w MZA po pożarach autobusów

Krzysztof Śmietana
21.04.2009 aktualizacja: 2009-04-20 22:44
A A A Drukuj
Pożar autobusu na Trasie Łazienkowskiej w kwietniu 2009 r. Fot. Grazyna Jaworska / AG
Jest pierwsza dymisja po pożarach warszawskich autobusów. Stanowisko stracił jeden z dyrektorów MZA. Szefowie zajezdni też mogą pożegnać się z pracą w spółce, jeśli nie zapowiedzą, jak poprawić stan pojazdów
Włodzimierz Wojciechowski nie jest już dyrektorem ds. eksploatacyjnych w Miejskich Zakładach Autobusowych. Prezes spółki Mieczysław Magierski uznał, że niewłaściwie nadzorował stan autobusów. Podczas wewnętrznej kontroli w MZA wiele autobusów miało usterki, m.in. wyciekały z nich płyny eksploatacyjne. A to najprawdopodobniej wyciek paliwa lub oleju był przyczyną pożarów w pojazdach. Przypomnijmy, że w ciągu dziewięciu dni zapaliły się trzy autobusy. Najpierw solaris, potem jelcz i MAN.

Wojciechowskiego zastępuje Janusz Ciepieńko, dotychczasowy szef działu przygotowania przewozów w MZA. Został on p.o. dyrektora ds. eksploatacyjnych. Niepewny jest też los szefów zajezdni. Prezes Magierski nakazał, by do wczorajszego wieczora przedstawili plan naprawczy, który pozwoli lepiej serwisować autobusy. .....

Wczoraj po raz pierwszy zebrała się komisja powołana przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. W jej skład oprócz przedstawicieli ratusza weszli strażacy, policjanci i eksperci Politechniki Warszawskiej. Chce ona m.in. skontrolować procedury, które mają zapewnić bezpieczeństwo w autobusach. Z kolei dziś na konferencji prasowej przedstawiciele producentów autobusów, które paliły się ostatnio, będą wyjaśniać okoliczności pożarów. Pojawią się reprezentanci Solarisa, MAN-a i firmy Polskie Autobusy, gdzie powstawały jelcze.

Wiceprezydent Jacek Wojciechowicz przyznaje też, że nie jest też zbytnio zadowolony z pracy prezesa MZA Mieczysława Magierskiego, który kieruje spółką od niemal dwóch lat. A to m.n. dlatego, że wciąż nie może podpisać wieloletniej umowy z miastem w sprawie przewozów. Ochoczo robi zaś porządki w spółce po poprzednikach. Pod koniec ubiegłego roku przesłał doniesienie do prokuratury na byłego szefa MZA Romana Podsiadłego, który miał się dopuścić malwersacji w spółce. Sprawa jest w toku.

Przeczytaj także: Znów pożar miejskiego autobusu

`

Podziel się

  • Re: Zwolnienia w MZA po pożarach autobusów robert_zoliborz 21.04.09, 10:16

    Prywatyzacja całego trasporu miejskiego ma złe skutki uboczne. Głównym zagrożeniem jest zmowa cenowa firm przewożących. Ofiarą takiej praktyki stał sie Londyn, który teraz ma najdrozszy »

Najnowsze wiadomości z Warszawy