Wspólny wypad do spa czy spam?
22.04.2009
aktualizacja: 2009-04-21 19:46
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Dostałam ostatnio e-mail o zdecydowanie zachęcającym nagłówku: "Skuś się Bejbe!". W nadawcy rozpoznałam koleżankę ze studiów.
ZOBACZ TAKŻE
- Mamy w Warszawie biegowy boom (10-04-09, 12:00)
- Trefny towar w mięsnym (23-04-09, 11:00)
- Uwaga, wysiadać! Przystanek Książka (14-04-09, 11:00)
- Postrach restauracji Rafał D. i jego obiady (14-04-09, 10:00)
- W stuletniej kamienicy sąsiad jak rodzina (11-04-09, 16:00)
- Jakie będą wiosenne imprezy miejskie? (09-04-09, 11:00)
- Mimo wszystko, mamy szansę spełnić "Polish Dream" (08-04-09, 13:00)
Otworzyłam wiadomość.
"Cześć Bejbe,
Właśnie znalazłam w necie megaszansę dla nas na wspólne spa, można wygrać 2x2 :-) Skusisz się?
Spotykamy się wieczorem i robimy burzę mózgów :-) Jestem taka nakręcona na tę nagrodę i wspólny weekend! :-) D Z I A Ł A M Y!!!!!
Buziaczki
M.".
Zdziwiłam się, bo moje relacje z koleżanką ograniczały się do pożyczania sobie notatek z wykładów, a po szczęśliwym zakończeniu edukacji kontakt umarł śmiercią naturalną. Skąd nagle, po latach, tyle czułości do mojej osoby? Po dłuższej chwili zrozumiałam skąd. Imię koleżanki się zgadzało, ale w nazwisku spostrzegłam drobny błąd, który wcześniej mi umknął. A pod wylewnym zaproszeniem do spa zauważyłam dopisek: "Reklama". Zdaję sobie sprawę, że marketingowcy podszywają się w sieci pod forowiczów albo blogerów, ale nie przypuszczałam, że mogą podszywać się pod znajomych z mojej książki adresowej. Czy to możliwe? Pytam Izabelę Mysiurę, dyrektor zarządzającą agencją reklamową Unique Media: - Nie wiem, czy takie zjawisko już istnieje, ale jako osoba związana z reklamą jestem przekonana, że jeżeli tylko jest to możliwe technicznie, to stosowane są i takie zabiegi w celu zwiększenia szansy na dotarcie przekazu. Korzysta się z danych takich jak nazwy loginu czy nicka na różnych serwerach, a potem, powiedzmy, Kasia wchodzi na Naszą-klasę, a z boku wyświetla się reklama "Kasiu, mamy dla Ciebie wymarzony kredyt". Więc nie zdziwiłabym się, gdyby spamerzy celowo przekręcali nazwiska kontaktów z książki adresowej.
Pytam informatyka, specjalistę internetowego, który prosi o anonimowość. - To jest możliwe technicznie i coraz częściej obserwuję spamy, które udają maile od znajomych czy współpracowników, np. przekręcając literę w nazwisku nadawcy. Robią to spamerzy. To wielki interes, bo wysłanie maila jest bardzo tanie. Jeśli na taki spam da się nabrać i odpowie jedna osoba na tysiąc, to po wysłaniu go do miliona osób mamy tysiąc adresów.
No cóż. Z reklamą do spa raczej się nie umówię. Za to z pewnością nabawię się manii prześladowczej.
"Cześć Bejbe,
Właśnie znalazłam w necie megaszansę dla nas na wspólne spa, można wygrać 2x2 :-) Skusisz się?
Spotykamy się wieczorem i robimy burzę mózgów :-) Jestem taka nakręcona na tę nagrodę i wspólny weekend! :-) D Z I A Ł A M Y!!!!!
Buziaczki
M.".
Zdziwiłam się, bo moje relacje z koleżanką ograniczały się do pożyczania sobie notatek z wykładów, a po szczęśliwym zakończeniu edukacji kontakt umarł śmiercią naturalną. Skąd nagle, po latach, tyle czułości do mojej osoby? Po dłuższej chwili zrozumiałam skąd. Imię koleżanki się zgadzało, ale w nazwisku spostrzegłam drobny błąd, który wcześniej mi umknął. A pod wylewnym zaproszeniem do spa zauważyłam dopisek: "Reklama". Zdaję sobie sprawę, że marketingowcy podszywają się w sieci pod forowiczów albo blogerów, ale nie przypuszczałam, że mogą podszywać się pod znajomych z mojej książki adresowej. Czy to możliwe? Pytam Izabelę Mysiurę, dyrektor zarządzającą agencją reklamową Unique Media: - Nie wiem, czy takie zjawisko już istnieje, ale jako osoba związana z reklamą jestem przekonana, że jeżeli tylko jest to możliwe technicznie, to stosowane są i takie zabiegi w celu zwiększenia szansy na dotarcie przekazu. Korzysta się z danych takich jak nazwy loginu czy nicka na różnych serwerach, a potem, powiedzmy, Kasia wchodzi na Naszą-klasę, a z boku wyświetla się reklama "Kasiu, mamy dla Ciebie wymarzony kredyt". Więc nie zdziwiłabym się, gdyby spamerzy celowo przekręcali nazwiska kontaktów z książki adresowej.
Pytam informatyka, specjalistę internetowego, który prosi o anonimowość. - To jest możliwe technicznie i coraz częściej obserwuję spamy, które udają maile od znajomych czy współpracowników, np. przekręcając literę w nazwisku nadawcy. Robią to spamerzy. To wielki interes, bo wysłanie maila jest bardzo tanie. Jeśli na taki spam da się nabrać i odpowie jedna osoba na tysiąc, to po wysłaniu go do miliona osób mamy tysiąc adresów.
No cóż. Z reklamą do spa raczej się nie umówię. Za to z pewnością nabawię się manii prześladowczej.
Przeczytaj także: Studenci o miłości i seksie w wielkim mieście
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


