Symbol Warszawy, który nie mieści się w ustach

Magdalena Dubrowska, Błażej Grygiel/Tok FM
23.04.2009 aktualizacja: 2009-04-23 20:00
A A A Drukuj
Żegnaj, wuzetko, czarno-biały symbolu trasy W-Z od lat kojarzony z Warszawą. Witaj, zygmuntówko, konkursowy produkcie migdałowo-żurawinowy zwieńczony bezą w kształcie królewskiej korony


Ten to właśnie wypiek podbił żołądki jury zorganizowanego przez miasto konkursu na nowe warszawskie ciastko. Jego smak, wygląd i innowacyjność oceniali m.in.: Ewa Bem, Michał Żebrowski, Aga Zayran i Emilian Kamiński.



W jego prywatnym Teatrze Kamienica przy al. "Solidarności" 96 ogłoszono wczoraj werdykt na konferencji prasowej, która przypominała oscarową galę. Połowa jurorów nie przyszła, reszta się spóźniła. Z nieobecną przewodniczącą jury prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz mieliśmy się połączyć telefonicznie, ale nic z tego nie wyszło. Magda Łań z wydziału prasowego ratusza, która wymyśliła konkurs, głosiła jego sławę. - O naszej akcji było głośno w całym kraju, a nawet za granicą, w prasie polonijnej - oznajmiła. - Konkurs zagościł też w jednym z epizodów serialu "Samo Życie".



Kilkudziesięciu fotoreporterów przez dobry kwadrans tratowało się pod sceną, aby przy akompaniamencie werbli i fanfar uchwycić moment uniesienia pokrywy srebrnego półmiska.

- And the winner is... - emocjonowała się po angielsku Magda Łań - ... zygmuntówka!

Zwycięskie ciastko stworzył Witold Teledziński, właściciel warszawskiej cukierni Nova, który tak uzasadnił swój sukces: - Przypadek, praca i doświadczenie.

Nazwę nadali ciastku internauci w specjalnym plebiscycie. Mimo że ważnym kryterium konkursowym była innowacyjność, odpadły takie propozycje, jak np. placek kultury i nauki, kaczucha dla brzucha, pałacynka czy śródcieście. Nowe ciastko warszawskie w siedmiu cukierniach Nova (m.in. przy Krakowskim Przedmieściu 41, Zwycięzców 4 i Karolkowej 17/19) pojawi się już dziś. Będzie kosztować 4 zł, ale Witold Teledziński obiecuje promocję.



Po ogłoszeniu zwycięzcy do foyer Teatru Kamienica wjechało kilkadziesiąt zygmuntówek. 17 warszawskich cukierników, których ciastka nie wygrały, ponuro konsumowało bezowy smak porażki.

- Przecież tego się nie da ugryźć - komentował z przekąsem jeden z nich. - Nie mieści się w ustach.

Przeczytaj także: Wymyśl imię dla sokołów z Pałacu Kultury



Podziel się

  • Zygmuntówka nowym ciastkiem Warszawy azjatuchajbejowicz 23.04.09, 13:45

    Do niedawna tym mianem określano raczej szablę, szczególną bardziej pod względem zdobnictwa, niż innych właściwości.Efekt spożycia ma być podobny?»

  • Eeee taaaaaam dorsai68 23.04.09, 19:27

    z Wuzetką i tak nie wygra. Przy dobrej Wuzetce to się może co najwyżej Zygmuntówka spalić. W piekarniku.»

  • Zygmuntówka Wam nie pasuje? vtec_z 23.04.09, 21:46

    To nie kupować i marsz grać w pliszki pod mostem Kierbedzia a nie wybrzydzać! »

Najnowsze wiadomości z Warszawy