Słynny darmozjad ma już następcę
23.04.2009
aktualizacja: 2009-04-23 14:28
To nie był kolejny atak "głodomora z Płocka". Tym razem stołeczna policja zatrzymała 35-latka ze Śląska, który nie chciał uregulować rachunku w jednej z restauracji na Mokotowie.
ZOBACZ TAKŻE
- Walczą o miedzę niczym Kargul i Pawlak (28-04-09, 13:11)
- Facet-skarb? Po rozstaniu ukradł 20 tys. zł (27-04-09, 15:05)
- Chciał uściskać posąg generała, ale z nim spadł (27-04-09, 13:52)
- Policja tnie wszystkie wydatki (27-04-09, 12:36)
- Z 3,5 promilami zajmowała się córką (26-04-09, 17:42)
- Pijany jechał koparką Alejami Jerozolimskimi (26-04-09, 15:17)
- CBŚ zatrzymało członków gangu narkotykowego (26-04-09, 13:29)
- Ukrainka próbowała sprzedać nielegalne leki (25-04-09, 15:30)
- Alarm bombowy w sądzie na Pradze (24-04-09, 15:29)
- 3,5 roku więzienia dla prześladowcy dentystki (23-04-09, 19:48)
- Symbol Warszawy, który nie mieści się w ustach (23-04-09, 13:21)
- Zgłosił rozbój, bo bał się żony (27-04-09, 11:36)
Mokotowska policja otrzymała w nocy zgłoszenie o nieuczciwym kliencie, który nie chciał zapłacić rachunku w restauracji. Wszystko wskazywało na to, że policjanci znów będą mieli do czynienia ze słynnym "głodomorem z Płocka", Rafałem D., który ma na koncie kilkanaście takich spraw.
Na miejscu okazało się jednak, że tym razem na koszt restauracji jadł i pił mieszkaniec Śląska Damian S. 35-latek zamówił różnego rodzaju alkohole, soki oraz krewetki w imbirze. W lokalu przebywał ponad pięć godzin. Kiedy przyszło do płacenia, mężczyzna spokojnie oświadczył, że nie ma żadnych pieniędzy. Trafił prosto do celi.
W chwili zatrzymania Damian S. był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Policjantom powiedział, że do Warszawy przyjechał ze znajomą. Miał spotkać się z nią w lokalu, w którym został zatrzymany. Kobieta nie pojawiła się, więc spędzał czas w samotności. Podejrzany o szalbierstwo usłyszał już zarzuty. O losach 35-latka zadecyduje sąd grodzki.
Na miejscu okazało się jednak, że tym razem na koszt restauracji jadł i pił mieszkaniec Śląska Damian S. 35-latek zamówił różnego rodzaju alkohole, soki oraz krewetki w imbirze. W lokalu przebywał ponad pięć godzin. Kiedy przyszło do płacenia, mężczyzna spokojnie oświadczył, że nie ma żadnych pieniędzy. Trafił prosto do celi.
W chwili zatrzymania Damian S. był nietrzeźwy, miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Policjantom powiedział, że do Warszawy przyjechał ze znajomą. Miał spotkać się z nią w lokalu, w którym został zatrzymany. Kobieta nie pojawiła się, więc spędzał czas w samotności. Podejrzany o szalbierstwo usłyszał już zarzuty. O losach 35-latka zadecyduje sąd grodzki.
Przeczytaj także: Postrach restauracji Rafał D. i jego obiady
-
Słynny darmozjad ma już następcę
yanfhowah
23.04.09, 18:55
JAK pij w restauracji to jak mialo nie wykazac alkocholu jaja robicie,,,,troche przemyslec trzeba co sie pisze,,,,»
-
Słynny darmozjad ma już następcę
bobcat0210
24.04.09, 12:43
Jak tak dalej pójdzie, a sądy nadal będą tak wyrozumiałe dla tego tupu gości - to restauratorzy będą na wejściu żadać wpłacenia depozytu, do rozliczenia po zakończeniu konsumpcji. Jakby taki»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Zamrożone budowy. Obwodnica czeka na odwilż
- Przegonili Muchę z Narodowego. Już nie można biegać
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Śnieg będzie sypać do wieczora. W weekend... deszcz
- Nowy zabytek w Warszawie. Wybitne dzieło socrealizmu
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną





