Władze Ursynowa zabijają żaby
25.04.2009
aktualizacja: 2009-04-24 21:39
Fot. Bartosz Bobkowski / AG
- Władze Ursynowa zabijają żaby w białych rękawiczkach! W czasie snu wywieziono z tamtejszych stawów rzekotki - alarmują ekolodzy. Wśród lokalnych polityków wrze. - Zażądamy wyjaśnień - zapowiada radny SdPl. Sprawę bada już prokuratura
ZOBACZ TAKŻE
- Podczas remontu giną żaby. "Wszystko pod kontrolą" (29-08-11, 10:00)
- Były burmistrz Ursynowa jest męczennikiem? (27-10-09, 09:00)
- Myśl proletariacka w przestrzeni publicznej (27-04-09, 11:00)
- Do europarlamentu spod kościoła (25-04-09, 13:00)
- PiS agituje również pod kościołami w Warszawie (22-04-09, 09:16)
- Oporny start tras ekspresowych dla Warszawy (20-04-09, 07:30)
- Niespodzianka dla stolicy: więcej euro na ulice (17-04-09, 08:00)
- Ursynów: będzie tłok w podstawówce i gimnazjum (15-04-09, 11:00)
- Ewakuacja na Ursynowie (14-04-09, 09:58)
Rzekotki to żabki maleńkie, ale o potężnym głosie. Ich terkot słychać nawet z odległości kilometra. Gdy czują się dobrze, są soczystozielone. Gdy się zdenerwują, robią się brązowe niczym bakłażan. Żyją na drzewach i w szuwarach. Tam czatują na owady.
W Warszawie rzekotki są chronione i żyją tylko w dwóch stawach na Ursynowie. W listopadzie ubiegłego roku władze dzielnicy postanowiły zrewitalizować jeden z nich, przy ul. Kretonowej. - Dookoła wyrastają domy. Ludzie chcą w cywilizowanych warunkach chodzić na spacery z dziećmi i z psami. Pogłębiliśmy więc zbiornik, wzmocniliśmy brzegi palikami i uregulowaliśmy je - mówi z dumą wiceburmistrz Ursynowa Bogdan Żuber (SLD), który odpowiada za ekologię.
Dzielnica wydała na to 400 tys. zł. Staw rzeczywiście wygląda lepiej i łatwiej do niego podejść, bo zniknęła większość szuwarów. Tyle że wokół zrobiło się przeraźliwie cicho. Tylko co jakiś czas słychać terkot pojedynczej rzekotki.
A to dlatego, że przy okazji rewitalizacji wycięto większość drzew, krzewów i trzcin, na których żabki mieszkają. Na dodatek wycinka trwała w czasie ich zimowego snu. - A rzekotki najchętniej śpią w dziuplach drzew i na trzcinach. Zostały stąd wywiezione podczas snu. To bardzo brutalne! - alarmuje Joanna Mazgajska ze stowarzyszenia Tryton, które walczy o zagrożone płazy. - Rok temu było ich tu ponad sto, teraz zostało tylko 20. Władze dzielnicy zabijają rzekotki w białych rękawiczkach!
Stowarzyszenie zawiadomiło już prokuraturę. - 10 kwietnia wszczęliśmy śledztwo w tej sprawie. Chodzi o niszczenie roślin i zwierząt na terenie chronionym - potwierdza Katarzyna Dobrzańska, szefowa mokotowskiej prokuratury.
- Dzielnica się rozwija, to oczyszczamy stawy. A żabkom nie stało się nic złego. Stworzymy dla nich dodatkowe kryjówki - zapewnia burmistrz Żuber.
Wśród dzielnicowych radnych jednak zawrzało. Żabki połączyły kłócących się na co dzień polityków.
- Będziemy bronić rzekotek! - zapewnia radny Michał Dąbrowski (PO), szef komisji architektury, budownictwa, strategii rozwoju i ekologii.
- Choć sprawa dotyczy małych żabek, jest bardzo poważna. Dzielnica popełniła rażące błędy. Zażądamy wyjaśnień - zapowiada Piotr Skubiszewski (SdPl).
- To nie do pomyślenia! Środowisko dewastowane jest za publiczne pieniądze - dodaje Katarzyna Polak (PiS).
Los rzekotek zaniepokoił też Adama Wajraka, dziennikarza "Gazety", Człowieka Roku Polskiej Ekologii: - Warszawiacy mają pełno betonowych alejek i uregulowanych stawów. Dlatego szczególnie cenne są takie miejsca jak rzekotkowy staw. Te żabki trzeba chronić, a nie zabijać.
Joanna Mazgajska: - Chcemy, żeby staw wyglądał jak wcześniej. Aby rzekotki przeżyły, natychmiast muszą tu wrócić drzewa, krzewy i trzciny.
Jednak tylko Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) może nakazać dzielnicy przywrócenie stawu do stanu poprzedniego. - Badamy ten problem. Ale przy okazji rewitalizacji stawu nie można zabijać żyjących tam zwierząt - mówi Aleksandra Atłowska, szefowa RDOŚ.
We wtorek nad losem rzekotkowego stawu pochylą się stołeczni radni. Mają przyznać władzom Ursynowa dodatkowe pieniądze na jego dalszy remont. - Teraz jest czas godowy żab. Remont w tej chwili oznacza dalsze ich zabijanie - alarmuje Joanna Mazgajska.
- Jeśli władze dzielnicy popełniły błąd, powinny ponieść konsekwencje. Zastanowimy się, czy nie wstrzymać tej dotacji - mówi Adam Kwiatkowski (PiS), szef miejskiej komisji ochrony środowiska.
W Warszawie rzekotki są chronione i żyją tylko w dwóch stawach na Ursynowie. W listopadzie ubiegłego roku władze dzielnicy postanowiły zrewitalizować jeden z nich, przy ul. Kretonowej. - Dookoła wyrastają domy. Ludzie chcą w cywilizowanych warunkach chodzić na spacery z dziećmi i z psami. Pogłębiliśmy więc zbiornik, wzmocniliśmy brzegi palikami i uregulowaliśmy je - mówi z dumą wiceburmistrz Ursynowa Bogdan Żuber (SLD), który odpowiada za ekologię.
Dzielnica wydała na to 400 tys. zł. Staw rzeczywiście wygląda lepiej i łatwiej do niego podejść, bo zniknęła większość szuwarów. Tyle że wokół zrobiło się przeraźliwie cicho. Tylko co jakiś czas słychać terkot pojedynczej rzekotki.
A to dlatego, że przy okazji rewitalizacji wycięto większość drzew, krzewów i trzcin, na których żabki mieszkają. Na dodatek wycinka trwała w czasie ich zimowego snu. - A rzekotki najchętniej śpią w dziuplach drzew i na trzcinach. Zostały stąd wywiezione podczas snu. To bardzo brutalne! - alarmuje Joanna Mazgajska ze stowarzyszenia Tryton, które walczy o zagrożone płazy. - Rok temu było ich tu ponad sto, teraz zostało tylko 20. Władze dzielnicy zabijają rzekotki w białych rękawiczkach!
Stowarzyszenie zawiadomiło już prokuraturę. - 10 kwietnia wszczęliśmy śledztwo w tej sprawie. Chodzi o niszczenie roślin i zwierząt na terenie chronionym - potwierdza Katarzyna Dobrzańska, szefowa mokotowskiej prokuratury.
- Dzielnica się rozwija, to oczyszczamy stawy. A żabkom nie stało się nic złego. Stworzymy dla nich dodatkowe kryjówki - zapewnia burmistrz Żuber.
Wśród dzielnicowych radnych jednak zawrzało. Żabki połączyły kłócących się na co dzień polityków.
- Będziemy bronić rzekotek! - zapewnia radny Michał Dąbrowski (PO), szef komisji architektury, budownictwa, strategii rozwoju i ekologii.
- Choć sprawa dotyczy małych żabek, jest bardzo poważna. Dzielnica popełniła rażące błędy. Zażądamy wyjaśnień - zapowiada Piotr Skubiszewski (SdPl).
- To nie do pomyślenia! Środowisko dewastowane jest za publiczne pieniądze - dodaje Katarzyna Polak (PiS).
Los rzekotek zaniepokoił też Adama Wajraka, dziennikarza "Gazety", Człowieka Roku Polskiej Ekologii: - Warszawiacy mają pełno betonowych alejek i uregulowanych stawów. Dlatego szczególnie cenne są takie miejsca jak rzekotkowy staw. Te żabki trzeba chronić, a nie zabijać.
Joanna Mazgajska: - Chcemy, żeby staw wyglądał jak wcześniej. Aby rzekotki przeżyły, natychmiast muszą tu wrócić drzewa, krzewy i trzciny.
Jednak tylko Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska (RDOŚ) może nakazać dzielnicy przywrócenie stawu do stanu poprzedniego. - Badamy ten problem. Ale przy okazji rewitalizacji stawu nie można zabijać żyjących tam zwierząt - mówi Aleksandra Atłowska, szefowa RDOŚ.
We wtorek nad losem rzekotkowego stawu pochylą się stołeczni radni. Mają przyznać władzom Ursynowa dodatkowe pieniądze na jego dalszy remont. - Teraz jest czas godowy żab. Remont w tej chwili oznacza dalsze ich zabijanie - alarmuje Joanna Mazgajska.
- Jeśli władze dzielnicy popełniły błąd, powinny ponieść konsekwencje. Zastanowimy się, czy nie wstrzymać tej dotacji - mówi Adam Kwiatkowski (PiS), szef miejskiej komisji ochrony środowiska.
Przeczytaj także: Złapali dwa psy, schronisko od razu je uśpiło
-
A może nie jest aż tak źle ?
rubeus
25.04.09, 20:25
Odnalazłem w sieci miejsce dyskusji osób opdowiedzialnych zakonsultację projektu jak i tych co biją na alarm »
-
Władze Żoliborza chwalą się wycinką
drojb
27.04.09, 23:00
W lokalnej gazetce Wydz. Środowiska w pnk. 1 chwalił się: "wycięliśmy 248 drzew".Rewitalizacja mojego podwórka też polegała na wycięciu rozrośniętych krzaków.Skutek: cisza wiosenna, »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


