Jak Ursynów buduje stadion lekkoatletyczny

Dominika Olszewska
07.05.2009 aktualizacja: 2009-05-07 09:37
A A A Drukuj
Rozgrzebana budowa boisk przy ul. rtm. Pileckiego latem tego roku Fot. Jacek Łagowski / AG
Miał być spektakularny sukces - władze Ursynowa ogłosiły budowę stadionu lekkoatletycznego z prawdziwego zdarzenia. - Ale przyjęły zły projekt: na tym obiekcie nie będzie można organizować żadnych zawodów - alarmują wybitni polscy sportowcy
Stadion lekkoatletyczny przy ul. Pileckiego miał być jedną ze sztandarowych inwestycji władz Ursynowa. Według planu ma tu powstać boisko do piłki nożnej, ręcznej, nawet plażowej. Budowa ruszyła w listopadzie ub.r. Dotąd pochłonęła 2 mln zł. W sumie stadion ma kosztować blisko 5 mln zł.

Niewypał za państwowe pieniądze

Projekt stadionu zbulwersował środowisko sportowców. Okazuje się bowiem, że na arenie lekkoatletycznej zabraknie skoczni w dal, rzutni do oszczepów, dysku i młotu oraz urządzeń do biegu przez przeszkody. Na dodatek główna bieżnia jest krótka - ma tylko 330 metrów i nie spełnia żadnych norm, powinna mieć 400 metrów. - To uniemożliwia organizację jakichkolwiek profesjonalnych zawodów - alarmuje Stanisław Kostaniak, wiceszef Akademickiego Klubu Lekkoatletycznego "Ursynów".

Pod dramatycznym listem do władz dzielnicy podpisali się wybitni sportowcy, m.in. Tomasz Majewski, mistrz olimpijski z Pekinu w pchnięciu kulą i Jerzy Pietrzyk, srebrny medalista olimpijski z Montrealu w sztafecie 4x400. Czytamy w nim: "Buduje się kolejny "pomnik monstrum", z którego np. lekkoatleci nie będą mogli korzystać.[...] Tak wybudowany obiekt będzie kolejnym "niewypałem" na naszym terenie za państwowe pieniądze".

- Jesteśmy chyba jedyną stolicą w Europie, która nie ma stadionu lekkoatletycznego z prawdziwego zdarzenia. Jak już decydujemy się na taki obiekt, to może warto, aby mogły się tam odbywać zawody - denerwuje się olimpijczyk Jerzy Pietrzyk.

Radni żądają wyjaśnień

Problemu nie widzą jednak władze dzielnicy. - To nie jest stadion, tylko boiska dla dzieci. Mają się tu odbywać głównie zajęcia szkolne, a nie treningi dla zawodowców - mówi Urszula Kierzkowska (PO), nowa burmistrz Ursynowa, która zajęła niedawno miejsce Tomasza Menciny, odwołanego po ujawnieniu afery z Mostostalem Eksport (przez zaniedbanie jego urzędników miasto straciło szansę na uzyskanie wielomilionowego odszkodowania od Mostostalu Eksport).

- Mamy niewiele miejsca, więc zbudowaliśmy mniejszą bieżnię. A rzutnie do oszczepu, dysku czy młotu można zrobić w każdej chwili na czas zawodów w zakolach stadionu - dodaje Anna Polarczyk, wiceszefowa Ursynowskiego Centrum Sportu i Rekreacji, które buduje stadion.

- To jakiś absurd. W zakolach stadionu nie można zrobić żadnego rzutu oszczepem i dysku. Ktoś, kto mówi takie rzeczy, nie ma pojęcia o tym sporcie - komentuje Tadeusz Majsterkiewicz z Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Sprawa stadionu oburzyła również ursynowskich radnych. - Jak już coś budować, to trzeba to robić porządnie - mówi Katarzyna Polak, szefowa klubu PiS.

- Chciałbym, aby to był dobry stadion. Zażądamy wyjaśnień od zarządu dzielnicy - dodaje szef rady Maciej Matejka (PO). - To wyrzucenie pieniędzy w błoto. Ktoś powinien za to odpowiedzieć - kwituje Piotr Guział, radny SdPl.

Przeczytaj także: Głośniejsze samoloty nad Ursynowem



Podziel się

  • Jak Ursynów buduje stadion lekkoatletyczny and192 07.05.09, 08:35

    Ojej, co za problem?! Jak bieżnia jest o 1/4 krótsza, to można dobierać zawodników o ćwierć rozmiaru mniejszych! Ale poważnie, to rozumiem argument, że to będzie boisko dla dzieci i »

  • Jak Ursynów buduje stadion lekkoatletyczny pn-79 07.05.09, 14:00

    Z tego co się orientuję sprawa nie przedstawia się tak jak zaprezentowano ją w tym artykuleZagospodarowanie terenu przy Pileckiego/Hirszfelda ma służyć przede wszystkim potrzebom sportu »

Najnowsze wiadomości z Warszawy