W Starbucksie jak w barze mlecznym
08.05.2009
aktualizacja: 2009-05-11 16:18
Wchodzisz do zielono - bordowego wnętrza na Nowym Świecie, stawiasz jeden krok i grzęźniesz w kolejce. Tak, jesteś w Starbucks i chcesz się napić kawy.
ZOBACZ TAKŻE
- Dziesiąta Parada Schumana w pięciolecie wejścia Polski do UE (09-05-09, 15:17)
- Zobacz jak wygląda pierwszy Starbucks w Polsce (08-04-09, 14:39)
- Pierwszy w Polsce Starbucks na Nowym Świecie (02-04-09, 14:50)
SONDAŻ
A Tobie jak podoba się Starbucks?
Zamówiłam kawę, usiadłam z kolegą przy stoliku blisko kasy i przez chwilę poczułam się, no może nie jak dziennikarz śledczy, ale prawie. Na napicie się kawy w Starbucks trzeba czekać od 15 do 25 minut. Ale to nie byle jakie czekanie, bo czekanie w kolejce - najpierw na zamówienie kawy, potem na jej otrzymanie, z ciągłym upominaniem przez tych za nami, "że niech Pani/Pan szybciej zamawia, podchodzi do kasy, bo ludzie też czekają".
Grupa startowa
Sam proces zamawiania nie jest taki prosty i przyjemny. Najpierw chłopak zza lady z ciastkami usilnie stara ci się polecić cokolwiek. Ciężką ma pracę, bo musi zagadać każdego i do każdego się uśmiechnąć, a stoją przed nim tłumy. Grupie startowej Starbucks (pracowników wyposażono w koszulki z takim napisem) należą się gratulacje. Niejeden rzuciłby pracę po pierwszym dniu, albo przynajmniej przestał się uśmiechać.
Co dla ciebie?
Ale idziemy dalej. - Co dla ciebie? Standardowe pytanie w Starbucks - na amerykańską modłę, ale czy rzeczywiście lubimy, jak ktoś zza lady mówi do nas na ty? To nie nasza kultura. Kasjerzy chyba też nie czują się z tym dobrze...
Ale najgorsze czeka nas przy odbiorze kawy. Spróbuj tylko się zagapić i już krzyk: Ania/Kasia (dowolne) Twoja kawa! Ania Twoja Caramel ! Caramel dla Ani! Podobnie jak w barach mlecznych, a może nawet gorzej. Nie dość, że krzyczą, to jeszcze na ty, a nie bezosobowo. Bezosobowo byłoby jeszcze do zniesienia...
Proszę cię, odbierz kawę
Ufff.... Mamy kawę! Przeciskamy się przez tłumy. Co dalej? Jeśli wzięliśmy kawę na wynos, jest sympatycznie - pijemy w spokoju i we własnym towarzystwie. A jak nie? Szukamy stolika. Siadamy, a tu hałas: mielenie kawy, ekspres, rozmowy i upominania z kolejki i to ciągłe: "Proszę cię, odbierz kawę!".
I w tym momencie przypominam sobie włoską kawę - zazwyczaj w małej filiżance za ok. 1,5 euro, nad którą można było siedzieć godzinami i w atmosferze relaksu spoglądać na jakiś włoski rynek. Albo portugalską (tam kawa nawet z 1 euro), z widokiem na kolorowe uliczki.
Dużo i szybko
A tu? Ogromny kubek Sturbucks, w którym zmieści się litry kawy, kolejka, hałas. Ma być dużo i szybko. Nie chce mi się wierzyć, że klienci kawiarni są zadowoleni z atmosfery. Dlaczego więc tu przyszli?
- Przyszłyśmy, bo za granicą chodziłyśmy do Starbucks.
- Mają dobra kawę.
- Nie przeszkadzają wam kolejki, hałas?
- ? Nie?
- Czy to atmosfera do picia kawy?
- Nie wiem Tak.
Pije, by poczuć się młodo
Kogo by się nie zapytać - każdy przyszedł z ciekawości, bo to pierwszy Starbucks w Polsce, bo się nachodził tam za granicą i to polubił, bo wyczytał w gazetach ostatnio, że to modne miejsce i tłumy tu przychodzą. Jedna z moich rozmówczyń z mężem, na oko oboje w wieku ok.75 lat, przyjechała specjalnie na kawę do Starbucks, bo wyczytała w gazecie, że trzeba, jak się jest młodym, a ona chce być młoda. Nikt natomiast nie mówił, że to miejsce dla lansu i manifestowania swojego wysokiego statusu społecznego, jak twierdzą niektóre media. Odetchnęłam z ulgą.
Przeczytaj także: Zobacz jak wygląda pierwszy Starbucks w Polsce
-
Jak otwierali pierwszego Mc Donalda...
turysta_z_podlasia
08.05.09, 14:02
Jak otwierali pierwszego Mc Donalda w Polsce było tak samo. Starbuck's to jesttaki "fast food kawowy" w Londynie nie uchodzi za jakiś wyczes tylko bardzoprzeciętną, choć czystą kawiarnię. U »
-
W Starbucksie jak w barze mlecznym
natalia_sankowska1
10.05.09, 09:57
Lata a lata temu w Starbucks w Petersburgu (tam ta sieć juz istniała jakiś czas) było cicho i normalnie, poza tym nikt nie zwracał się do mnie "ty" - więc można nie udawać Ameryki!U nas tu »
-
Polacy jeszcze dlugo nie dorosna do Zachodu
boederman
10.05.09, 10:37
Ludzie, wezcie sie za siebie... Polacy bardzo lubia tytuly, snobizm i wszystko robia wedlug modly "postaw sie a zastaw sie"... To nie prowadzi do niczego dobrego. Dziennikarka chyba "was on »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Bankowiec zatrzymany za pedofilię
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Mnóstwo śniegu. Zarząd oczyszczania: "Kupcie łopaty!"
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Liceum Reja wraca pod stary adres
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Śnieżyca paraliżuje miasto. Dzień w Warszawie [NA ŻYWO]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Już od kwietnia z Okęcia!
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie






