Zostaniemy na ulicy do końca

Alex Kłoś
09.05.2009 aktualizacja: 2009-05-11 14:16
A A A Drukuj

Strasznie mnie nogi bolą. Żyję na ulicy, więc muszę się nachodzić. No i mieć bajer. A to zbieram na kasę fiskalną, a to na dzień światowego uśmiechu.

Stare Miasto, Świętojańska 17, godz. 21. Na schodkach przed katedrą, pomiędzy bankomatem z wagą uliczną pamiętającą chyba jeszcze czasy Władysława Gomułki, siedzą grajkowie. Kobieta w bejsbolówce i dużych przeciwsłonecznych okularach krąży między przechodniami. To Agnieszka. W ręku trzyma drewnianą, malowaną chochlę - kiedyś przywoziło się takie z Moskwy. Zbiera do niej pieniądze dla kapeli, co w warszawskiej gwarze hauzerskiej nazywa się trynglowaniem....


pozostało 95% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy