Centrolewicowi kandydaci do europarlamentu

Dominika Olszewska
18.05.2009 aktualizacja: 2009-05-17 20:43
A A A Drukuj
Dariusz Rosati, Centrolewica Fot. Tomasz Wawer / AG
- Oto warszawska moja drużyna. To ludzie mądrzy, doświadczeni, znający języki. Będą godnie reprezentować Warszawę w europarlamencie - ogłosił prof. Dariusz Rosati podczas prezentacji warszawskich kandydatów Centrolewicy do Parlamentu
W biurze Dariusza Rosatiego przy ul. Bagatela, do którego w sobotę zjechali prawie wszyscy kandydaci stołecznej listy, panował szampański nastrój. Entuzjazm wywołał najnowszy sondaż wyborczy przeprowadzony przez TNS OBOP. Centrolewica po raz pierwszy przekroczyła w nim 5-proc. próg poparcia, co daje jej szansę na wprowadzenie swoich kandydatów do europarlamentu.

- Istniejemy krótko, ale już mamy wielu zwolenników. Z każdym dniem nasze poparcie będzie gwałtownie rosło - zapowiadał Dariusz Rosati, były szef MSZ, który pięć lat reprezentował Polskę w Parlamencie Europejskim. Dziś stara się o reelekcję.

Porozumienie dla Przyszłości Centrolewica to koalicja SdPl, Partii Demokratycznej i Zielonych 2004. Powstała w lutym br. jako wspólny projekt na eurowybory.

Centrolewica idzie do wyborów pod hasłem: "Europa to ludzie". Jej główne cele to: walka z kryzysem gospodarczym, ochrona miejsc pracy, przeciwdziałanie dyskryminacji kobiet i mniejszości seksualnych oraz zapewnienie Polsce nowych źródeł energii. Centrolewica chciałaby również, by w wymianach z zagranicznymi szkołami brał udział każdy uczeń liceum i gimnazjum.

Na warszawskiej liście Centrolewicy za wyborczą lokomotywą - prof. Rosatim - znajdują się m.in.: Andrzej Wielowieyski, europoseł PD, w przeszłości redaktor "Więzi", uczestnik rozmów Okrągłego Stołu, Agnieszka Grzybek, feministka i szefowa Zielonych 2004, Wojciech Ożdżeński, żeglarz i radny PD na Pradze-Południe, Piotr Guział, radny SdPl z Ursynowa, Robert Drachal, matematyk i dziennikarz, oraz Krystian Legierski, były szef słynnego klubu Le Madame.

- Musimy wreszcie wykorzystać potencjał stolicy. Warszawa powinna stać się motorem rozwoju dla całego kraju - przekonywał Andrzej Wielowieyski.

- Zadbamy o to, by Mazowsze nie było tak jak dotąd w ogonie wykorzystania unijnych dotacji - dodał Piotr Guział.

- Najbliższe wybory to nie konkurs piękności polskich partii. Tu chodzi o poważne reprezentowanie polskich interesów. My to gwarantujemy - podsumował Dariusz Rosati.

Przeczytaj także: Trwa nielegalny POPiS reklamowy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy