Co dać mamie na Dzień Mamy?
22.05.2009
aktualizacja: 2009-05-22 20:06
Kwiaty, perfumy, laurki? A może po prostu zapewnienie, że się je kocha? Mamy nie mają dużych wymagać. Co sprawi im największą radość w ich święto?
SONDAŻ
Dzień Matki we wtorek. Sklepy przygotowały specjalne oferty: czekoladki, romansidła pakowane po dwie sztuki, filmy i płyty CD z nastrojową muzyką. Ale czy o to na pewno chodzi? Pytamy czterech mam z Warszawy.
Małgorzata Kitowska, 49 lat, koordynator projektów w organizacji pozarządowej, matka trzech synów: Dominika (informatyk), Grześka (pracujący student) i Łukasza (student)
Nie dostaję prezentów na Dzień Matki, no ewentualnie kwiatki lub jakąś książkę. Zresztą nie chcę i nie oczekuję upominków. Wystarczy mi świadomość, że moi synowie mnie kochają i lubią. Kiedy chłopcy byli mali, zawsze dostawałam laurki i inne wyroby rękodzielnicze. Mam je zresztą do tej pory - rysunki Dominika i Łukasza, korale zrobione przez Grzesia. Nie marzę o jakichś specjalnych rzeczach. Chciałabym po prostu spędzić urlop z moimi synami w jakimś fajnym miejscu.
Dla siebie nie chcę już nic. Sporo osiągnęłam. Wróciłam po 15 latach wychowywania dzieci do pracy, którą lubię. Udało mi się wyrwać z koszmarnego małżeństwa. Najważniejsze, że mam świetnych synów, którzy są przedmiotem zazdrości moich koleżanek, a za miesiąc wzbogacę się o piękną córkę. Dla dzieci chciałabym, by były szczęśliwe i spełniały swoje marzenia.
Elżbieta Jałosińska, 46 lat, nauczycielka-bibliotekarz; mama trójki dzieci: Agaty (23 l.), studentki antropologii i informacji naukowej UW, Tomka (21 l.), studenta politologii na Collegium Civitas, i Justyny (19 l.), tegorocznej maturzystki
Prezent, który dostaję najczęściej, jest dla mnie absolutnie satysfakcjonujący: wedlowska czekolada nadziewana truskawkami. Do końca życia zapamiętam własnoręcznie zrobione przez dzieci czekoladowe trufle. To był bardzo najbardziej czekoladowy Dzień Matki. Najlepszy prezent? Wspólny tydzień na działce. Spędzaliśmy tam każde wakacje, a teraz trudno dograć wszystkie plany. Dla siebie chciałbym obejrzeć wszystkie filmy Almodóvara i Woody'ego Allena, spłynąć kajakiem Krutynią i zobaczyć fiordy norweskie. Dla dzieci chcę więcej: po pierwsze - przyjaciele, jak mówi prof. Kołakowski w rozmowie z Jackiem Żakowskim. Potem, co zawsze: żeby się dobrze zakochały, znalazły swoje miejsce, realizowały marzenia i pasje, nie bały się wyzwań, żeby były spójne w tym, co myślą, mówią i robią.
Anna Chodynicka, 35 lat, psycholog, mama 6-letniej Hani
Co roku dostaję laurki. Jest to najmilszy prezent. Najbardziej cieszy mnie jednak codziennie jej zaufanie do mnie - to jest jak najlepszy prezent - to, że chce ze mną rozmawiać. A jak poproszę, to wymyśla mi ładne bajki. O jakim prezencie marzę na Dzień Mamy? Przecież nie o mikserze (śmiech). Nie jestem w stanie odpowiedzieć, żeby nie wyszło rzewnie. Co ja zrobię, że uśmiech i szczęście mojego dziecka jest dla mnie najlepszym prezentem. Chciałabym wychować Hanię na szczęśliwego człowieka. Żeby miała pasję, poczucie sensu i radość życia, a co dokładnie będzie robić, to sprawa drugorzędna.
Katarzyna Mielcarz, 38 lat, barmanka, mama 14-letniej Asi, uczennicy gimnazjum, i 18-letniego Adama, licealisty z Mokotowa
Niestety, od paru lat dostaję prezent na Dzień Mamy wcześniej lub później, bo zawsze wtedy muszę pracować. Nie wymagam go. Ba! Sama kupuję dzieciom wtedy prezenty, bo wiem, że strasznie się złoszczą, że nie ma mnie przy nich. Najbardziej pamiętam, kiedy Asia miała 4 lata, a Adam 8. Wracam do domu. Wybiegają z pokoju i śpiewają mi: "A ja wolę moją mamę". Ryczałam jak bóbr ze szczęścia. Chciałbym mieć więcej czasu dla dzieci, bo niedługo wylecą z gniazda i będziemy się widzieć jeszcze rzadziej. Dla dzieci marzę o stabilności finansowej, żeby nie musiały zasuwać po 16 godzin dziennie i miały czas dla najbliższych. Chciałbym też się lepiej dogadywać z córką. Po śmierci męża trudno nam rozmawiać.
A co dzieci podarują mamom? Jakie mają pomysły na uczczenie tego dnia? Biżuteria. perfumy, wspólne kino i wypad do restauracji - to najczęstsze pomysły. Są jednak sposoby, żeby zaskoczyć osobę, która zna nas najlepiej.
Agnieszka Walczak, 22-letnia studentka politologii:
Mama przeprowadziła się dwa lata temu do rodzinnego Wrocławia, dlatego nie widujemy się za często. Postanowiłam zrobić jej niespodziankę. Najpierw zabiorę ją na kolację do jej ulubionej knajpki. A potem pójdziemy do kina. Tradycyjnie podaruje też laurkę. Wiem, że mama chciałaby spędzić ze mną trochę czasu. Z powodu obowiązków jest to jednak niemożliwe. Żałuję pewnie tak samo jak ona. Pamiętam jak kiedyś zrobiłam mamie naleśniki i podałam do łóżka. Była bardzo szczęśliwa. Dopóki nie zobaczyła zdemolowanej kuchni. Miałam może wtedy z 11-lat. Czy tęsknię? Oczywiście, że tak. I wiem, że jak sama będę matką to też będę chciała mieć dzieci przy sobie.
Piotr Zawadzki, 34-lat, księgowy w jednym z warszawskich banków:
Dla mamy mam trochę nietypowy prezent. Na dzień mamy dostanie USG brzucha mojej narzeczonej. Mama marzyła o wnuku. A teraz się udało. Podzielimy się z nią naszą radością i wiem, że to będzie najlepszy prezent. Żona namawia mnie jeszcze na jakiś dodatek, ale ja uważam że jest zbędny. W rodzinie nigdy nie dawaliśmy sobie masy prezentów. Najbardziej liczyło się to co się samemu zrobi lub rzeczy które zostaną pamiątkami na całe życie. Tak było w przypadku bransoletki, którą zrobiłem mamie na plastyce. Co prawda była za mała i za ciasna, ale mama nosiła ją z dumą.
Andrzej, 26-lat, pracownik agencji reklamowej:
To będzie najtrudniejszy dzień matki przez ostatnie 26-lat. Cztery miesiące temu powiedziałem mamie, że jestem gejem. Musiała przetrawić trochę informację i kontakty lekko ochłonęły. Miesiąc temu poznała mojego partnera. I polubili się. Dzień Matki spędzimy we trójkę. Najpierw pójdziemy na koncert, potem na kolację. Kupiłem też filmy na DVD, które oglądaliśmy z mamą - jej ulubione: "Casablanca", "Stalowe Magnolie", "Lepiej być nie może". Będzie też wieczór filmowy przy winie. Mam nadzieję, że mam się ucieszy. Ale nie ma wyboru. Do Warszawy przyjedzie z Płocka. W nocy już nie wróci autobusem, czy pociągiem. Nie ma więc drogi ucieczki (śmiech)
Kamila Markiewicz, 17-lat, uczennica liceum:
Mamie kupię kwiaty i biżuterię hand-made, bo to bardzo lubi. Napisałam też opowiadanie. Mama jest z wykształcenia literaturoznawcą i bardzo mnie popycha do pisania. To mój pierwszy utwór. Na pewno się ucieszy. I tak nic nie przerazi jej bardziej, niż kiedy w wieku 12-lat na Dzień Mamy wspięłam się na stół, który miał wyłamaną nogę. Zaczęłam śpiewać i tańczyć na jej cześć i nagle stół się złamał, a ja z wybitymi dwoma jedynkami wylądowałam na podłodze.
Małgorzata Kitowska, 49 lat, koordynator projektów w organizacji pozarządowej, matka trzech synów: Dominika (informatyk), Grześka (pracujący student) i Łukasza (student)
Nie dostaję prezentów na Dzień Matki, no ewentualnie kwiatki lub jakąś książkę. Zresztą nie chcę i nie oczekuję upominków. Wystarczy mi świadomość, że moi synowie mnie kochają i lubią. Kiedy chłopcy byli mali, zawsze dostawałam laurki i inne wyroby rękodzielnicze. Mam je zresztą do tej pory - rysunki Dominika i Łukasza, korale zrobione przez Grzesia. Nie marzę o jakichś specjalnych rzeczach. Chciałabym po prostu spędzić urlop z moimi synami w jakimś fajnym miejscu.
Dla siebie nie chcę już nic. Sporo osiągnęłam. Wróciłam po 15 latach wychowywania dzieci do pracy, którą lubię. Udało mi się wyrwać z koszmarnego małżeństwa. Najważniejsze, że mam świetnych synów, którzy są przedmiotem zazdrości moich koleżanek, a za miesiąc wzbogacę się o piękną córkę. Dla dzieci chciałabym, by były szczęśliwe i spełniały swoje marzenia.
Elżbieta Jałosińska, 46 lat, nauczycielka-bibliotekarz; mama trójki dzieci: Agaty (23 l.), studentki antropologii i informacji naukowej UW, Tomka (21 l.), studenta politologii na Collegium Civitas, i Justyny (19 l.), tegorocznej maturzystki
Prezent, który dostaję najczęściej, jest dla mnie absolutnie satysfakcjonujący: wedlowska czekolada nadziewana truskawkami. Do końca życia zapamiętam własnoręcznie zrobione przez dzieci czekoladowe trufle. To był bardzo najbardziej czekoladowy Dzień Matki. Najlepszy prezent? Wspólny tydzień na działce. Spędzaliśmy tam każde wakacje, a teraz trudno dograć wszystkie plany. Dla siebie chciałbym obejrzeć wszystkie filmy Almodóvara i Woody'ego Allena, spłynąć kajakiem Krutynią i zobaczyć fiordy norweskie. Dla dzieci chcę więcej: po pierwsze - przyjaciele, jak mówi prof. Kołakowski w rozmowie z Jackiem Żakowskim. Potem, co zawsze: żeby się dobrze zakochały, znalazły swoje miejsce, realizowały marzenia i pasje, nie bały się wyzwań, żeby były spójne w tym, co myślą, mówią i robią.
Anna Chodynicka, 35 lat, psycholog, mama 6-letniej Hani
Co roku dostaję laurki. Jest to najmilszy prezent. Najbardziej cieszy mnie jednak codziennie jej zaufanie do mnie - to jest jak najlepszy prezent - to, że chce ze mną rozmawiać. A jak poproszę, to wymyśla mi ładne bajki. O jakim prezencie marzę na Dzień Mamy? Przecież nie o mikserze (śmiech). Nie jestem w stanie odpowiedzieć, żeby nie wyszło rzewnie. Co ja zrobię, że uśmiech i szczęście mojego dziecka jest dla mnie najlepszym prezentem. Chciałabym wychować Hanię na szczęśliwego człowieka. Żeby miała pasję, poczucie sensu i radość życia, a co dokładnie będzie robić, to sprawa drugorzędna.
Katarzyna Mielcarz, 38 lat, barmanka, mama 14-letniej Asi, uczennicy gimnazjum, i 18-letniego Adama, licealisty z Mokotowa
Niestety, od paru lat dostaję prezent na Dzień Mamy wcześniej lub później, bo zawsze wtedy muszę pracować. Nie wymagam go. Ba! Sama kupuję dzieciom wtedy prezenty, bo wiem, że strasznie się złoszczą, że nie ma mnie przy nich. Najbardziej pamiętam, kiedy Asia miała 4 lata, a Adam 8. Wracam do domu. Wybiegają z pokoju i śpiewają mi: "A ja wolę moją mamę". Ryczałam jak bóbr ze szczęścia. Chciałbym mieć więcej czasu dla dzieci, bo niedługo wylecą z gniazda i będziemy się widzieć jeszcze rzadziej. Dla dzieci marzę o stabilności finansowej, żeby nie musiały zasuwać po 16 godzin dziennie i miały czas dla najbliższych. Chciałbym też się lepiej dogadywać z córką. Po śmierci męża trudno nam rozmawiać.
A co dzieci podarują mamom? Jakie mają pomysły na uczczenie tego dnia? Biżuteria. perfumy, wspólne kino i wypad do restauracji - to najczęstsze pomysły. Są jednak sposoby, żeby zaskoczyć osobę, która zna nas najlepiej.
Agnieszka Walczak, 22-letnia studentka politologii:
Mama przeprowadziła się dwa lata temu do rodzinnego Wrocławia, dlatego nie widujemy się za często. Postanowiłam zrobić jej niespodziankę. Najpierw zabiorę ją na kolację do jej ulubionej knajpki. A potem pójdziemy do kina. Tradycyjnie podaruje też laurkę. Wiem, że mama chciałaby spędzić ze mną trochę czasu. Z powodu obowiązków jest to jednak niemożliwe. Żałuję pewnie tak samo jak ona. Pamiętam jak kiedyś zrobiłam mamie naleśniki i podałam do łóżka. Była bardzo szczęśliwa. Dopóki nie zobaczyła zdemolowanej kuchni. Miałam może wtedy z 11-lat. Czy tęsknię? Oczywiście, że tak. I wiem, że jak sama będę matką to też będę chciała mieć dzieci przy sobie.
A może: kupić mamie odlotową sukienkę?
Piotr Zawadzki, 34-lat, księgowy w jednym z warszawskich banków:
Dla mamy mam trochę nietypowy prezent. Na dzień mamy dostanie USG brzucha mojej narzeczonej. Mama marzyła o wnuku. A teraz się udało. Podzielimy się z nią naszą radością i wiem, że to będzie najlepszy prezent. Żona namawia mnie jeszcze na jakiś dodatek, ale ja uważam że jest zbędny. W rodzinie nigdy nie dawaliśmy sobie masy prezentów. Najbardziej liczyło się to co się samemu zrobi lub rzeczy które zostaną pamiątkami na całe życie. Tak było w przypadku bransoletki, którą zrobiłem mamie na plastyce. Co prawda była za mała i za ciasna, ale mama nosiła ją z dumą.
A może: zabrać mamę do teatru?
Andrzej, 26-lat, pracownik agencji reklamowej:
To będzie najtrudniejszy dzień matki przez ostatnie 26-lat. Cztery miesiące temu powiedziałem mamie, że jestem gejem. Musiała przetrawić trochę informację i kontakty lekko ochłonęły. Miesiąc temu poznała mojego partnera. I polubili się. Dzień Matki spędzimy we trójkę. Najpierw pójdziemy na koncert, potem na kolację. Kupiłem też filmy na DVD, które oglądaliśmy z mamą - jej ulubione: "Casablanca", "Stalowe Magnolie", "Lepiej być nie może". Będzie też wieczór filmowy przy winie. Mam nadzieję, że mam się ucieszy. Ale nie ma wyboru. Do Warszawy przyjedzie z Płocka. W nocy już nie wróci autobusem, czy pociągiem. Nie ma więc drogi ucieczki (śmiech)
A może: zabrać mamę na koncert?
Kamila Markiewicz, 17-lat, uczennica liceum:
Mamie kupię kwiaty i biżuterię hand-made, bo to bardzo lubi. Napisałam też opowiadanie. Mama jest z wykształcenia literaturoznawcą i bardzo mnie popycha do pisania. To mój pierwszy utwór. Na pewno się ucieszy. I tak nic nie przerazi jej bardziej, niż kiedy w wieku 12-lat na Dzień Mamy wspięłam się na stół, który miał wyłamaną nogę. Zaczęłam śpiewać i tańczyć na jej cześć i nagle stół się złamał, a ja z wybitymi dwoma jedynkami wylądowałam na podłodze.
A może: kupić mamie biżuterię hand-made?
Przeczytaj także: Domowa fabryka potworów
-
Co dać mamie ?
sekwana2005
23.05.09, 17:22
Zwykle ja o własnych urodzinach i imieninach nie pamiętam. Ale moja mama była szczęśliwa, gdy powiedziałem telefonicznie, że ją kocham. I że ponieważ zdrowie mi nie pozwala do niej »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]







