Będą kary za ziemię zakonnic na Białołęce
23.05.2009
aktualizacja: 2009-05-22 21:55
Fot. Jerzy Gumowski / AG
- Cała ta transakcja to jeden wielki przekręt - tak Piotr Smoczyński (PO), wiceburmistrz Białołęki, komentuje decyzję komisji odpowiedzialności zawodowej, która ukarała rzeczoznawców za zaniżenie wartości cennych, białołęckich gruntów oddanych poznańskim elżbietankom
ZOBACZ TAKŻE
- Umorzono śledztwo ws. przekazania siostrom elżbietankom gruntu w stolicy (30-06-11, 13:57)
- Kupili od sióstr grunt pod osiedle. Zabronić budowy? (26-01-11, 08:00)
- Ziemia dla Kościoła. Grunt to dobry mecenas (20-11-09, 01:00)
- ABW w spółkach Piotrowskiego (19-11-09, 06:25)
- ABW u pełnomocnika klasztorów (18-11-09, 20:21)
- Zakonnica nie dała się okraść trójce bandytów (30-01-09, 18:02)
- Ściana biurowca zakonnic trzy metry od okien (19-01-09, 22:53)
- Cała ta transakcja z ziemią to jeden wielki przekręt - tak Piotr Smoczyński (PO), wiceburmistrz Białołęki, komentuje decyzję komisji odpowiedzialności zawodowej, która ukarała rzeczoznawców.
Chodzi o opisany przez nas przypadek przyznania zakonowi 47 ha w Białołęce. Poznańskie siostry dostały ten grunt w czerwcu ub.r. od rządowo-kościelnej Komisji Majątkowej. Miała to być rekompensata za dobra utracone w czasach PRL.
Dwaj rzeczoznawcy wynajęci przez siostry uznali białołęckie tereny jako rolne i wycenili na 30,7 mln zł. Władze dzielnicy alarmowały, że to grunty inwestycyjne i ich wartość sięga 240 mln zł. Przekazanie działki zakonowi uznały za rażącą niegospodarność i zawiadomiły prokuraturę. Z wyceną zamówioną przez elżbietanki nie zgadzała się też Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR), która zarządzała oddanymi hektarami.
Uzyskane grunty zakonnice sprzedały za 30,7 mln zł biznesmenowi z Pomorza, Stanisławowi M., w przeszłości znajomemu gangsterów "Nikosia" i "Pershinga". Pełnomocnikiem sióstr przed Komisją Majątkową i przy sprzedaży ziemi był Marek Piotrowski, b. funkcjonariusz SB.
Wycenę gruntów badała najpierw Komisja Arbitrażowa Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych (PFSRM). I uznała, że sporządzono ją niezgodnie z prawem. W opinii PFSRM rzeczoznawcy nie uwzględnili, że ziemia w lokalnym studium zagospodarowania przestrzennego była przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową. A grunty tak zakwalifikowane są znacznie droższe od rolnych.
Winę rzeczoznawców potwierdziła właśnie najważniejsza dla rzeczoznawców komisja odpowiedzialności zawodowej przy Ministerstwie Infrastruktury. Ona też nie miała wątpliwości co do błędów popełnionych przez rzeczoznawców i nałożyła karę nagany.
- To jedna z najostrzejszych kar, jakie może otrzymać rzeczoznawca. To są bardzo doświadczeni specjaliści i trudno wytłumaczyć taką pomyłkę - ocenia Iwo Betke z PFSRM.
Na werdykt komisji zawodowej czekała prokuratura. - Okoliczność ta nie pozostaje bez znaczenia dla śledztwa - mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.
Jacek Malicki, wiceszef warszawskiej ANR: - Nasze podejrzenia się potwierdziły. Wycena była drastycznie niska. Przez pomyłkę tych panów skarb państwa stracił grube miliony.
- Sądzę, że ci dwaj rzeczoznawcy świadomie zaniżyli wartość działki - dodaje Piotr Smoczyński (PO), wiceburmistrz Białołęki.
Ukarani nie mają nagany w aktach, bo odwołali się od decyzji komisji. Jarosław Strzeszyński, jeden z autorów wyceny, odmówił rozmowy z "Gazetą"
Chodzi o opisany przez nas przypadek przyznania zakonowi 47 ha w Białołęce. Poznańskie siostry dostały ten grunt w czerwcu ub.r. od rządowo-kościelnej Komisji Majątkowej. Miała to być rekompensata za dobra utracone w czasach PRL.
Dwaj rzeczoznawcy wynajęci przez siostry uznali białołęckie tereny jako rolne i wycenili na 30,7 mln zł. Władze dzielnicy alarmowały, że to grunty inwestycyjne i ich wartość sięga 240 mln zł. Przekazanie działki zakonowi uznały za rażącą niegospodarność i zawiadomiły prokuraturę. Z wyceną zamówioną przez elżbietanki nie zgadzała się też Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR), która zarządzała oddanymi hektarami.
Uzyskane grunty zakonnice sprzedały za 30,7 mln zł biznesmenowi z Pomorza, Stanisławowi M., w przeszłości znajomemu gangsterów "Nikosia" i "Pershinga". Pełnomocnikiem sióstr przed Komisją Majątkową i przy sprzedaży ziemi był Marek Piotrowski, b. funkcjonariusz SB.
Wycenę gruntów badała najpierw Komisja Arbitrażowa Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych (PFSRM). I uznała, że sporządzono ją niezgodnie z prawem. W opinii PFSRM rzeczoznawcy nie uwzględnili, że ziemia w lokalnym studium zagospodarowania przestrzennego była przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową. A grunty tak zakwalifikowane są znacznie droższe od rolnych.
Winę rzeczoznawców potwierdziła właśnie najważniejsza dla rzeczoznawców komisja odpowiedzialności zawodowej przy Ministerstwie Infrastruktury. Ona też nie miała wątpliwości co do błędów popełnionych przez rzeczoznawców i nałożyła karę nagany.
- To jedna z najostrzejszych kar, jakie może otrzymać rzeczoznawca. To są bardzo doświadczeni specjaliści i trudno wytłumaczyć taką pomyłkę - ocenia Iwo Betke z PFSRM.
Na werdykt komisji zawodowej czekała prokuratura. - Okoliczność ta nie pozostaje bez znaczenia dla śledztwa - mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej.
Jacek Malicki, wiceszef warszawskiej ANR: - Nasze podejrzenia się potwierdziły. Wycena była drastycznie niska. Przez pomyłkę tych panów skarb państwa stracił grube miliony.
- Sądzę, że ci dwaj rzeczoznawcy świadomie zaniżyli wartość działki - dodaje Piotr Smoczyński (PO), wiceburmistrz Białołęki.
Ukarani nie mają nagany w aktach, bo odwołali się od decyzji komisji. Jarosław Strzeszyński, jeden z autorów wyceny, odmówił rozmowy z "Gazetą"
Przeczytaj także: Zakonnicy dostali zajezdnię i już ją sprzedają
-
Ale zakonnice zdążyły już zainkasować kasę.
acc4
23.05.09, 12:32
Ta transkacja powinna być unieważniona. Kary dla rzeczoznawców nie załatwiają sprawy. »
-
Będą kary za ziemię zakonnic na Białołęce
rosomak666
23.05.09, 12:43
Aż nagany dostali. Obrońcy praw człowieka powinny wnosić o złagodzenie tej drakońskiej kary!»
-
Będą kary za ziemię zakonnic na Białołęce
dr_olek
23.05.09, 19:12
Nagana. Tiaaa... Powinni skończyć w pierdlu, a miłosierne siostrzyczki powinnyzanosić im paczki.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


