Dorota Segda zaprasza na spacer po Wolnej Polsce
27.05.2009
aktualizacja: 2009-05-27 12:13
Fot. Dariusz Gorajski / AG
W sobotę zaczynamy świętowanie 20-lecia wolności. Wybierzemy się na spacer wyreżyserowany przez Piotra Cieplaka. W czasie przechadzki Krakowskim Przedmieściem miniemy dziesięć bram z ekranami przypominającymi wydarzenia minionych dwóch dekad. Dojdziemy do Placu Zamkowego, na którym będzie przygotowana zupa a la polonaise.
ZOBACZ TAKŻE
- Świętuj wolność z Gazetą w czasie spaceru (21-05-09, 10:00)
- Toast za wolność - gdzie go wznieść (22-05-09, 07:00)
- Kobyła Niepodległości okulała, ale dojechała (02-06-09, 06:00)
- Seniorzy też wypiją za wolność (21-05-09, 11:00)
- Naukowcy mówią o wolności (20-05-09, 00:00)
- Wypij za wolność w Niespodziance (19-05-09, 10:00)
W widowisku biorą udział wybitni aktorzy m.in. Krystyna Janda, Jerzy Radziwiłowicz, Teresa Budzisz-Krzyżanowska, Janusz Gajos, Dorota Segda.
Zaprasza Dorota Segda
Podczas widowiska na Placu Zamkowym będzie stał wielki garnek przypominający garnek Jacka Kuronia. Przy nim aktorzy przeczytają opisy potraw. Ja czytam fragment z "Barbarzyńcy w ogrodzie" Zbigniewa Herberta, w którym autor tłumaczy Polakom co to jest pizza. Dziś to danie mniej kojarzy się z Italią, a bardziej z fast-foodem. Herbert opisuje urok jedzenia prostego placka i popijania go winem. Czytałam to z łezką w oku, bo pamiętam, kiedy mając 19 lat pierwszy raz wyjechałam za granicę. Zjedzenie pizzy było dotknięciem zachodu, kojarzy mi się obaleniem komunizmu.
W czerwcu 1989 roku przygotowywałam się do roli Ofelii w spektaklu "Hamlet" w reżyserii Andrzeja Wajdy w Starym Teatrze. Byłam młodą osobą zakochaną w swojej pracy. Nie angażowałam się w rozklejanie plakatów, ale wiedziałam, że muszę wziąć udział w wyborach.
Komunizm dotknął mnie tak jak może dotknąć dziecko: nie było się w co ubrać, co jeść. Ale może dzięki temu, że pewnych rzeczy nie miałam potrafię docenić to co mam, jestem bogatsza.
Zaprasza Dorota Segda
Podczas widowiska na Placu Zamkowym będzie stał wielki garnek przypominający garnek Jacka Kuronia. Przy nim aktorzy przeczytają opisy potraw. Ja czytam fragment z "Barbarzyńcy w ogrodzie" Zbigniewa Herberta, w którym autor tłumaczy Polakom co to jest pizza. Dziś to danie mniej kojarzy się z Italią, a bardziej z fast-foodem. Herbert opisuje urok jedzenia prostego placka i popijania go winem. Czytałam to z łezką w oku, bo pamiętam, kiedy mając 19 lat pierwszy raz wyjechałam za granicę. Zjedzenie pizzy było dotknięciem zachodu, kojarzy mi się obaleniem komunizmu.
W czerwcu 1989 roku przygotowywałam się do roli Ofelii w spektaklu "Hamlet" w reżyserii Andrzeja Wajdy w Starym Teatrze. Byłam młodą osobą zakochaną w swojej pracy. Nie angażowałam się w rozklejanie plakatów, ale wiedziałam, że muszę wziąć udział w wyborach.
Komunizm dotknął mnie tak jak może dotknąć dziecko: nie było się w co ubrać, co jeść. Ale może dzięki temu, że pewnych rzeczy nie miałam potrafię docenić to co mam, jestem bogatsza.
Przeczytaj także: Wznieśmy toast za wolność
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


