Zabawka dla dziecka nie musi być edukacyjna
29.05.2009
aktualizacja: 2009-05-28 19:35
Celem prezentu ma być radość naszego dziecka, i to jest główne kryterium - mówi psycholog dziecięca Iwona Chądrzyńska.
ZOBACZ TAKŻE
- Biegam i wyglądam (27-04-09, 08:41)
- Recepty na niejadki. Ruszył sklep z pomysłami dla mam (13-08-10, 14:00)
- Po co stać w kolejce? Kup wirtualne jabłko (10-08-09, 13:19)
- Trawa parzy w nogi, ale nie można jej skosić (24-07-09, 09:00)
- Bezpieczne letnie podróże (05-06-09, 18:25)
- Domowa fabryka potworów (27-03-09, 06:00)
- Zrelaksuj się na miękkim meblu z granulatem (03-07-09, 12:00)
- Google sfotografuje Warszawę: będzie Street View (04-05-09, 06:00)
- Pierwszy w Warszawie dziecięcy fryzjer (15-05-09, 12:00)
- Modne oraz popularne miejsca i zabawki dla dzieci (28-04-09, 07:00)
Grzegorz Miecznikowski: Dzień Dziecka jest ważnym dniem w kalendarzu dzieci?
Iwona Chądrzyńska*: Święto jest bardzo ważne w percepcji dziecka i jako takie ma być rzecz jasna odpowiednio świętowane. Dużo czasu razem, dobrze przemyślany prezent (nie sterta kolejnych zabawek), uwaga i wspólna (niewymuszona!) zabawa to klucz do dobrego Dnia Dziecka.
Może więc świętować go kilka razy w roku, żeby dziecko czuło się bardziej kochane?
- Dzień Dziecka jako święto to rzecz jasna jeden dzień w roku - taki trochę inny, wyjątkowy. Ale nie ma potrzeby urządzać go kilka razy w roku! To truizm, ale jak dzieci czują się kochane na co dzień, to Dzień Dziecka jest dla nich po prostu odskocznią od monotonii i takim przypieczętowaniem swojej pozycji. A jeśli nie, to nawet najwspanialsze prezenty i pobyt rodziców w domu przez cały dzień nic nie pomoże.
A to jakie prezenty kupować? Coś edukacyjnego, czy dać sobie spokój i kupić coś, czego dzieciak pragnie.
- Celem prezentu ma być radość naszego dziecka, i to jest główne kryterium. Dobra zabawka nie musi być edukacyjna. Musi być po prostu mądra i rozwijać dziecko, ma czemuś służyć. Koniecznie ma być dostosowana do wieku. Nawet jeśli rodziców stać, to tutaj zasada "mniej, znaczy lepiej" jest najważniejsza.
A co zrobić, kiedy widzimy, że jednak nie to chciało dostać nasze dziecko, że jest zawiedzione.
- Prezent udany musi być oczekiwany przez dziecko. Nie zawsze to, co dla dziecka jest pożądane, jest przez nas akceptowane. Trzeba iść na kompromis i znaleźć coś, co będzie zadowalało obydwie strony. Jeśli dziecko ma jakieś konkretne hobby, to warto je podtrzymywać, dając prezent związany z jego pasją. Kiedy kupimy zabawkę, która jest strasznie nietrafiona, nie martwmy się zbytnio, takie rozczarowanie jest elementem nauki życia. Powiedzmy - przykro mi, że ci się nie podoba, myślałam, że chciałbyś ją mieć. I nie zmuszajmy na siłę dziecka do okazywania radości. Ale zastanówmy się, dlaczego tak się stało? Czego ważnego nie wiemy o naszym dziecku?
A jak z rozpieszczaniem naszych dzieci?
- Rozpieszczać można, ale nie można rozpuszczać (śmiech). Żeby dziecko nie było rozpuszczone, nie można mu dawać wszystkiego, o co prosi. Niektóre prośby to po prostu próba sprawdzenia, ile mu wolno. To temat rzeka, ale jeśli mówimy w kontekście prezentów, to na pewno nie dawać zabawek, tylko dawać czas. Wiadomo, że czasami łatwiej dać zabawkę. Ale dziecko ma czuć się wyjątkowe ze względu na swój indywidualizm, a nie ze względu na to, że czuje, że jest lepsze od innych.
A co zrobić, kiedy dziadkowie, chrzestni chcą rozpuszczać nasze dziecko. Jak powiedzieć, że nie chcemy, żeby dali mu taką zabawkę, bo jest za droga albo zła dla naszego milusińskiego?
- Prezenty od dziadków czasami są zbyt drogie. Mogą szkodzić, zamiast pomagać. Na to nie ma rady. Trzeba porozmawiać i na spokojnie wyjaśniać że wolelibyśmy, aby nasze dzieci dostawały coś innego - koniecznie wtedy podać wiele przykładów innych prezentów do zaakceptowania przez nas. Warto zaproponować wspólne kino z dziadkami, karnet na basen, wycieczkę do zoo i kawiarni na lody. To nie musi być rewia zabawek. Dzieci naprawdę nie potrzebują wielu drogich zabawek. To, czego najbardziej chcą na Dzień Dziecka, to czasu, zainteresowania i autentycznej radości z bycia z nimi.
A jakie złożyć życzenia dzieciom?
- Najważniejszy jest komunikat: "Jesteś dla mnie wyjątkowy i ważny", więc chcę z tobą dziś być. Jeśli na co dzień dziecko słyszy: "Nie teraz, nie mam czasu, pracuję", to w ten dzień miejmy ten czas. Powiedzmy: "Mam dziś czas, specjalnie dla ciebie". Zapytajmy: "Co chciałbyś porobić?".
* Iwona Chądrzyńska, psycholog dziecięca, związana zawodowo z Warszawską Grupą Psychologiczną. Pracuje z dziećmi i rodzicami, pomaga nauczycielom w przedszkolach. Jest mamą Adasia i Ewy.
Iwona Chądrzyńska*: Święto jest bardzo ważne w percepcji dziecka i jako takie ma być rzecz jasna odpowiednio świętowane. Dużo czasu razem, dobrze przemyślany prezent (nie sterta kolejnych zabawek), uwaga i wspólna (niewymuszona!) zabawa to klucz do dobrego Dnia Dziecka.
Może więc świętować go kilka razy w roku, żeby dziecko czuło się bardziej kochane?
- Dzień Dziecka jako święto to rzecz jasna jeden dzień w roku - taki trochę inny, wyjątkowy. Ale nie ma potrzeby urządzać go kilka razy w roku! To truizm, ale jak dzieci czują się kochane na co dzień, to Dzień Dziecka jest dla nich po prostu odskocznią od monotonii i takim przypieczętowaniem swojej pozycji. A jeśli nie, to nawet najwspanialsze prezenty i pobyt rodziców w domu przez cały dzień nic nie pomoże.
A to jakie prezenty kupować? Coś edukacyjnego, czy dać sobie spokój i kupić coś, czego dzieciak pragnie.
- Celem prezentu ma być radość naszego dziecka, i to jest główne kryterium. Dobra zabawka nie musi być edukacyjna. Musi być po prostu mądra i rozwijać dziecko, ma czemuś służyć. Koniecznie ma być dostosowana do wieku. Nawet jeśli rodziców stać, to tutaj zasada "mniej, znaczy lepiej" jest najważniejsza.
A co zrobić, kiedy widzimy, że jednak nie to chciało dostać nasze dziecko, że jest zawiedzione.
- Prezent udany musi być oczekiwany przez dziecko. Nie zawsze to, co dla dziecka jest pożądane, jest przez nas akceptowane. Trzeba iść na kompromis i znaleźć coś, co będzie zadowalało obydwie strony. Jeśli dziecko ma jakieś konkretne hobby, to warto je podtrzymywać, dając prezent związany z jego pasją. Kiedy kupimy zabawkę, która jest strasznie nietrafiona, nie martwmy się zbytnio, takie rozczarowanie jest elementem nauki życia. Powiedzmy - przykro mi, że ci się nie podoba, myślałam, że chciałbyś ją mieć. I nie zmuszajmy na siłę dziecka do okazywania radości. Ale zastanówmy się, dlaczego tak się stało? Czego ważnego nie wiemy o naszym dziecku?
A jak z rozpieszczaniem naszych dzieci?
- Rozpieszczać można, ale nie można rozpuszczać (śmiech). Żeby dziecko nie było rozpuszczone, nie można mu dawać wszystkiego, o co prosi. Niektóre prośby to po prostu próba sprawdzenia, ile mu wolno. To temat rzeka, ale jeśli mówimy w kontekście prezentów, to na pewno nie dawać zabawek, tylko dawać czas. Wiadomo, że czasami łatwiej dać zabawkę. Ale dziecko ma czuć się wyjątkowe ze względu na swój indywidualizm, a nie ze względu na to, że czuje, że jest lepsze od innych.
A co zrobić, kiedy dziadkowie, chrzestni chcą rozpuszczać nasze dziecko. Jak powiedzieć, że nie chcemy, żeby dali mu taką zabawkę, bo jest za droga albo zła dla naszego milusińskiego?
- Prezenty od dziadków czasami są zbyt drogie. Mogą szkodzić, zamiast pomagać. Na to nie ma rady. Trzeba porozmawiać i na spokojnie wyjaśniać że wolelibyśmy, aby nasze dzieci dostawały coś innego - koniecznie wtedy podać wiele przykładów innych prezentów do zaakceptowania przez nas. Warto zaproponować wspólne kino z dziadkami, karnet na basen, wycieczkę do zoo i kawiarni na lody. To nie musi być rewia zabawek. Dzieci naprawdę nie potrzebują wielu drogich zabawek. To, czego najbardziej chcą na Dzień Dziecka, to czasu, zainteresowania i autentycznej radości z bycia z nimi.
A jakie złożyć życzenia dzieciom?
- Najważniejszy jest komunikat: "Jesteś dla mnie wyjątkowy i ważny", więc chcę z tobą dziś być. Jeśli na co dzień dziecko słyszy: "Nie teraz, nie mam czasu, pracuję", to w ten dzień miejmy ten czas. Powiedzmy: "Mam dziś czas, specjalnie dla ciebie". Zapytajmy: "Co chciałbyś porobić?".
* Iwona Chądrzyńska, psycholog dziecięca, związana zawodowo z Warszawską Grupą Psychologiczną. Pracuje z dziećmi i rodzicami, pomaga nauczycielom w przedszkolach. Jest mamą Adasia i Ewy.
Przeczytaj także: Skwerek Berek dla dzieci i sąsiadów
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]





