Zabawka dla dziecka nie musi być edukacyjna

Rozmawiał Grzegorz Miecznikowski
29.05.2009 aktualizacja: 2009-05-28 19:35
A A A Drukuj
Prezent dla dziecka nie musi być edukacyjny, ma sprawić radość Fot. Albert Zawada / AG Fot.
  • Można kupić np. drewnianego konika na biegunach
  • Klubokawiarnia Kofifi
Celem prezentu ma być radość naszego dziecka, i to jest główne kryterium - mówi psycholog dziecięca Iwona Chądrzyńska.
Grzegorz Miecznikowski: Dzień Dziecka jest ważnym dniem w kalendarzu dzieci?

Iwona Chądrzyńska*: Święto jest bardzo ważne w percepcji dziecka i jako takie ma być rzecz jasna odpowiednio świętowane. Dużo czasu razem, dobrze przemyślany prezent (nie sterta kolejnych zabawek), uwaga i wspólna (niewymuszona!) zabawa to klucz do dobrego Dnia Dziecka.

Może więc świętować go kilka razy w roku, żeby dziecko czuło się bardziej kochane?

- Dzień Dziecka jako święto to rzecz jasna jeden dzień w roku - taki trochę inny, wyjątkowy. Ale nie ma potrzeby urządzać go kilka razy w roku! To truizm, ale jak dzieci czują się kochane na co dzień, to Dzień Dziecka jest dla nich po prostu odskocznią od monotonii i takim przypieczętowaniem swojej pozycji. A jeśli nie, to nawet najwspanialsze prezenty i pobyt rodziców w domu przez cały dzień nic nie pomoże.

A to jakie prezenty kupować? Coś edukacyjnego, czy dać sobie spokój i kupić coś, czego dzieciak pragnie.

- Celem prezentu ma być radość naszego dziecka, i to jest główne kryterium. Dobra zabawka nie musi być edukacyjna. Musi być po prostu mądra i rozwijać dziecko, ma czemuś służyć. Koniecznie ma być dostosowana do wieku. Nawet jeśli rodziców stać, to tutaj zasada "mniej, znaczy lepiej" jest najważniejsza.

A co zrobić, kiedy widzimy, że jednak nie to chciało dostać nasze dziecko, że jest zawiedzione.

- Prezent udany musi być oczekiwany przez dziecko. Nie zawsze to, co dla dziecka jest pożądane, jest przez nas akceptowane. Trzeba iść na kompromis i znaleźć coś, co będzie zadowalało obydwie strony. Jeśli dziecko ma jakieś konkretne hobby, to warto je podtrzymywać, dając prezent związany z jego pasją. Kiedy kupimy zabawkę, która jest strasznie nietrafiona, nie martwmy się zbytnio, takie rozczarowanie jest elementem nauki życia. Powiedzmy - przykro mi, że ci się nie podoba, myślałam, że chciałbyś ją mieć. I nie zmuszajmy na siłę dziecka do okazywania radości. Ale zastanówmy się, dlaczego tak się stało? Czego ważnego nie wiemy o naszym dziecku?

A jak z rozpieszczaniem naszych dzieci?

- Rozpieszczać można, ale nie można rozpuszczać (śmiech). Żeby dziecko nie było rozpuszczone, nie można mu dawać wszystkiego, o co prosi. Niektóre prośby to po prostu próba sprawdzenia, ile mu wolno. To temat rzeka, ale jeśli mówimy w kontekście prezentów, to na pewno nie dawać zabawek, tylko dawać czas. Wiadomo, że czasami łatwiej dać zabawkę. Ale dziecko ma czuć się wyjątkowe ze względu na swój indywidualizm, a nie ze względu na to, że czuje, że jest lepsze od innych.

A co zrobić, kiedy dziadkowie, chrzestni chcą rozpuszczać nasze dziecko. Jak powiedzieć, że nie chcemy, żeby dali mu taką zabawkę, bo jest za droga albo zła dla naszego milusińskiego?

- Prezenty od dziadków czasami są zbyt drogie. Mogą szkodzić, zamiast pomagać. Na to nie ma rady. Trzeba porozmawiać i na spokojnie wyjaśniać że wolelibyśmy, aby nasze dzieci dostawały coś innego - koniecznie wtedy podać wiele przykładów innych prezentów do zaakceptowania przez nas. Warto zaproponować wspólne kino z dziadkami, karnet na basen, wycieczkę do zoo i kawiarni na lody. To nie musi być rewia zabawek. Dzieci naprawdę nie potrzebują wielu drogich zabawek. To, czego najbardziej chcą na Dzień Dziecka, to czasu, zainteresowania i autentycznej radości z bycia z nimi.

A jakie złożyć życzenia dzieciom?

- Najważniejszy jest komunikat: "Jesteś dla mnie wyjątkowy i ważny", więc chcę z tobą dziś być. Jeśli na co dzień dziecko słyszy: "Nie teraz, nie mam czasu, pracuję", to w ten dzień miejmy ten czas. Powiedzmy: "Mam dziś czas, specjalnie dla ciebie". Zapytajmy: "Co chciałbyś porobić?".

* Iwona Chądrzyńska, psycholog dziecięca, związana zawodowo z Warszawską Grupą Psychologiczną. Pracuje z dziećmi i rodzicami, pomaga nauczycielom w przedszkolach. Jest mamą Adasia i Ewy.

Przeczytaj także: Skwerek Berek dla dzieci i sąsiadów





Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy