Album o tym, jak dogorywał PRL
31.05.2009
aktualizacja: 2009-05-29 23:01
Fot. Krzysztof Rak / AG
"Niemal słychać, jak pękają szwy, którymi pospinany jest kraj. Strajki wybuchają w nieprzewidzianych miejscach ..." - pisał w lutym 1989 r. Tomasz Jastrun. To jedna z relacji, która - obok setek tekstów, zdjęć i rysunków - znalazła się w albumie o ostatnich 33 miesiącach Polski Ludowej.
Album "Upadek Peerelu 1986 - 1989" zaprezentowano w piątek w Domu Spotkań z Historią przy Karowej. Jest wspólnym dziełem Ośrodka Karta, Domu Spotkań z Historią i Agory SA, wydanym z okazji 20. rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 r.
- Chcieliśmy w nim opowiedzieć, jak doszło do upadku tamtego systemu. Dziś Polacy na ogół nie zdają sobie z tego sprawy - mówił prezes Karty Zbigniew Gluza.
- Koniec PRL-u nie nastąpił nagle. To był długi proces. System się potykał i podnosił, po czym znów potykał - tłumaczył prof. Jerzy Kochanowski, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Książkę przygotował zespół pod kierunkiem Agnieszki Dębskiej. Dotarł do tysięcy relacji, artykułów prasowych, dokumentów i notatek służbowych. Przejrzał mnóstwo zdjęć, rysunków i obrazów. Z wybranych materiałów ułożył opowieść o wydarzeniach ostatnich 33 miesięcy komunistycznej Polski - od października 1986 r., gdy władze ogłosiły amnestię dla więźniów politycznych, do czerwca 1989 r., kiedy to "Solidarność" wygrała wybory. Po drodze były strajki i demonstracje, kolejki przed sklepami i puste półki, wizyty Jana Pawła II, George'a Busha i Margaret Thatcher, rozmowy opozycji z władzą, wreszcie - radosna kampania wyborcza "S". Zamieszczonym w książce zdjęciom towarzyszą komentarze osób tak różnych jak Wojciech Jaruzelski i Lech Wałęsa, Jerzy Urban i Henryk Wujec. Notki z reżimowej "Trybuny Ludu" sąsiadują z tekstami z "Tygodnika Solidarność".
- Album dobrze oddaje atmosferę tamtego czasu. Przywołuje nasz spór o to, czy warto rozmawiać z władzą. My, ludzie opozycji, byliśmy wtedy świadomi podejmowanego ryzyka i niepewni rezultatów tych rozmów - mówił zaproszony na prezentację albumu Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier. Wspominał swój udział w strajkach w Stoczni Gdańskiej w maju i sierpniu 1988 r. Do albumu miał jedną krytyczną uwagę. Dotyczyła posłowia autorstwa dr. Antoniego Dudka, historyka związanego z IPN-em, który ocenił rząd Mazowieckiego jako "niezdolny do radykalnego zerwania z dziedzictwem PRL-u". - Z panem Dudkiem od dawna jesteśmy w sporze - podsumował.
- Chcieliśmy w nim opowiedzieć, jak doszło do upadku tamtego systemu. Dziś Polacy na ogół nie zdają sobie z tego sprawy - mówił prezes Karty Zbigniew Gluza.
- Koniec PRL-u nie nastąpił nagle. To był długi proces. System się potykał i podnosił, po czym znów potykał - tłumaczył prof. Jerzy Kochanowski, historyk z Uniwersytetu Warszawskiego.
Książkę przygotował zespół pod kierunkiem Agnieszki Dębskiej. Dotarł do tysięcy relacji, artykułów prasowych, dokumentów i notatek służbowych. Przejrzał mnóstwo zdjęć, rysunków i obrazów. Z wybranych materiałów ułożył opowieść o wydarzeniach ostatnich 33 miesięcy komunistycznej Polski - od października 1986 r., gdy władze ogłosiły amnestię dla więźniów politycznych, do czerwca 1989 r., kiedy to "Solidarność" wygrała wybory. Po drodze były strajki i demonstracje, kolejki przed sklepami i puste półki, wizyty Jana Pawła II, George'a Busha i Margaret Thatcher, rozmowy opozycji z władzą, wreszcie - radosna kampania wyborcza "S". Zamieszczonym w książce zdjęciom towarzyszą komentarze osób tak różnych jak Wojciech Jaruzelski i Lech Wałęsa, Jerzy Urban i Henryk Wujec. Notki z reżimowej "Trybuny Ludu" sąsiadują z tekstami z "Tygodnika Solidarność".
- Album dobrze oddaje atmosferę tamtego czasu. Przywołuje nasz spór o to, czy warto rozmawiać z władzą. My, ludzie opozycji, byliśmy wtedy świadomi podejmowanego ryzyka i niepewni rezultatów tych rozmów - mówił zaproszony na prezentację albumu Tadeusz Mazowiecki, pierwszy niekomunistyczny premier. Wspominał swój udział w strajkach w Stoczni Gdańskiej w maju i sierpniu 1988 r. Do albumu miał jedną krytyczną uwagę. Dotyczyła posłowia autorstwa dr. Antoniego Dudka, historyka związanego z IPN-em, który ocenił rząd Mazowieckiego jako "niezdolny do radykalnego zerwania z dziedzictwem PRL-u". - Z panem Dudkiem od dawna jesteśmy w sporze - podsumował.
Przeczytaj także: Świętuj wolność z Gazetą w czasie spaceru
-
Album o tym, jak dogorywał PRL
czubak2
02.06.09, 12:18
Głupota goni głupotę i sama nie rozumie co klepie.Może wreszcie przestaniemy bredzić o PRL-u, to przeszłość,minęlo i koniec,świat zna różne systemy ale żaden jak do tej pory nie był »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Miał być ważny węzeł, ale zniknął. Gdzie jest Konotopa?
- Piątek na ulicach Warszawy [25.05.2012]
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Centrum tonie w reklamach. Najbrzydsze rondo w mieście?
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


