Nietypowy przewodnik dla odważnego turysty
03.06.2009
aktualizacja: 2009-06-04 08:35
Najlepsze frytki sprzedają z okienka przy Francuskiej. Najlepsze miejsce na romantyczną randkę to dach wieżowca przy rondzie Waszyngtona. Za ceglanym murem przy Prądzyńskiego jest Tajemniczy Ogród. Młodzi warszawiacy stworzyli niezwykły przewodnik dla odważnego turysty
ZOBACZ TAKŻE
- Coś nowego dla turystów w Warszawie (06-06-09, 13:00)
- Czeka nas deszczowe lato? Jak je spędzić? (22-06-09, 11:53)
- Powstał wideoprzewodnik o Warszawie - po angielsku (01-03-10, 09:00)
- Wyśpij się jak japoński yuppie (09-10-09, 09:00)
- Biuro turystyczne upadło, a ludzie bez wakacji (17-07-09, 18:04)
- Zwiedź Żoliborz, Pragę i Mokotów "ogórkiem" (02-07-09, 06:00)
- Skansen przyciągnie turystów na Mazowsze? (26-02-09, 02:00)
- Powstanie hostel, ale nie dla turystów (25-02-09, 10:00)
- Nowe komunikacyjne atrakcje dla turystów (13-02-09, 00:00)
- Coraz więcej turystów w Warszawie (15-01-09, 20:09)
- To jest jak przełamywanie barier. Wchodzisz do miejsc niedostępnych. Tam, gdzie nie każdy chce wejść. Czujesz wtedy lekki dreszczyk emocji - zachwala student kulturoznawstwa Tomek Wódkiewicz.
- Najbardziej bałam się w Róży Luksemburg. Kiedy tam wchodziliśmy, już się ściemniało. Świeciliśmy pod nogi komórkami. Sceneria jak z horroru. Mówię do Tomka: wychodzimy stąd i wracamy za dnia - wspomina Olga Czerwonik.
Niedawno założyli stronę internetową www.warsawsun.pl. Opisują na niej miejsca, których przewodniki turystyczne raczej nie polecają. Jest trasa szlakiem praskich kapliczek i barów mlecznych, spacer kładką techniczną na moście Gdańskim, wyprawa na porzuconą barkę na Gocławiu czy na stare wagony kolejowe na bocznicy Dworca Pocztowego. Są też porady dla randkowiczów - na dach którego wieżowca wejść, żeby się zachwycić romantyczną panoramą miasta.
Nas Olga i Tomek zabrali do opuszczonych rotund Gazowni Warszawskiej na Woli.
- Wrażenia są świetne, warte nawet wdrapywania się po murach - reklamuje to tajemnicze miejsce Tomek. Bo żeby się tam dostać, musieliśmy pokonać stary mur. Na szczęście podziurawiony w niektórych miejscach.
- Czy tu nie ma psów? - dopytywał Bartek, fotograf "Gazety".
A za ogrodzeniem inny świat. Wokół gigantycznych budowli z czerwonej cegły (pochodzą z drugiej połowy XIX w.) krzaki, drzewa, ceglane schrony pokryte grubą warstwą mchu, pagórki. Jak w dzikim lesie. Ciężko się przedzierać. Uchowała się nawet stara gazowa latarnia. Pordzewiała, lekko wygięta.
- To Tajemniczy Ogród - opisuje Olga. - Kilka metrów stąd jest zwykłe osiedle. A tu kawałek Warszawy, która już nie istnieje.
Weszliśmy do środka rotund. Ogromna przestrzeń, są wysokie na 30 m. W niektórych oknach są jeszcze szyby.
Kilkanaście minut później byliśmy z powrotem po drugiej stronie muru, na skwerze Pawełka.
- Takich miejsc w Warszawie jest dużo. Jeździmy rowerem po mieście, zbaczamy w zaułki i czasem przez przypadek natykamy się na coś niezwykłego - mówi Tomek. Tak odkryli trzy stare włoskie wagony kolejowe z 1949 roku. - Stoją i rdzewieją za Dworcem Pocztowym. Nie mają podłogi. Tylko taki stelaż, po którym stąpaliśmy - wspomina zwiedzanie kolejowych zabytków Olga. Jej ulubione miejsce to zardzewiała trzypokładowa barka. Stoi w suchym zarośniętym doku na Gocławiu. Wspólnie z Tomkiem podczas rowerowej przejażdżki zatrzymali się tam na późne śniadanie.
- Polecamy też słynny autobus przerobiony na bar, który co noc zajeżdża pod Salę Kongresową. Mijaliśmy go wiele razy, a nigdy nie weszliśmy do środka. Aż w końcu wstąpiliśmy. Tam jest klimat rodem z PRL. W oknach zasłonki. Co chwila wchodzą klienci: policjanci, taksówkarze, prostytutki. Zajadają się tłustą kiełbasą z musztardą albo parówkami po kanadyjsku - opowiada Tomek.
Po Pradze i Śródmieściu jeździli od bramy do bramy i robili zdjęcia kapliczek. Później na stronę wrzucili fotografie kolorowych figurek. Jest Matka Boska Neonowa, Matka Boska Hoża, Matka Boska Piękna, Żelazna, Targowa. Są też panoramy Warszawy. Olga na romantyczną randkę poleca dach wieżowca przy rondzie Waszyngtona. - Ale pewnie nie każda dziewczyna lubi takie emocje - zaraz dodaje.
Niezwykły przewodnik cały czas się rozrasta. Jest już tam 150 różnych miejsc - od pchlich targów po suche niszczejące baseny przy Wale Miedzeszyńskim. Dla kontrastu Olga i Tomek wrzucili kilka starych zdjęć z lat świetności kąpieliska.
Każdy może współtworzyć stronę, przysyłając opisy nietypowych wycieczek po stolicy. Tomek i Olga mówią, że na pewno w Warszawie jest jeszcze sporo do odkrycia.
- Najbardziej bałam się w Róży Luksemburg. Kiedy tam wchodziliśmy, już się ściemniało. Świeciliśmy pod nogi komórkami. Sceneria jak z horroru. Mówię do Tomka: wychodzimy stąd i wracamy za dnia - wspomina Olga Czerwonik.
Niedawno założyli stronę internetową www.warsawsun.pl. Opisują na niej miejsca, których przewodniki turystyczne raczej nie polecają. Jest trasa szlakiem praskich kapliczek i barów mlecznych, spacer kładką techniczną na moście Gdańskim, wyprawa na porzuconą barkę na Gocławiu czy na stare wagony kolejowe na bocznicy Dworca Pocztowego. Są też porady dla randkowiczów - na dach którego wieżowca wejść, żeby się zachwycić romantyczną panoramą miasta.
Nas Olga i Tomek zabrali do opuszczonych rotund Gazowni Warszawskiej na Woli.
- Wrażenia są świetne, warte nawet wdrapywania się po murach - reklamuje to tajemnicze miejsce Tomek. Bo żeby się tam dostać, musieliśmy pokonać stary mur. Na szczęście podziurawiony w niektórych miejscach.
- Czy tu nie ma psów? - dopytywał Bartek, fotograf "Gazety".
A za ogrodzeniem inny świat. Wokół gigantycznych budowli z czerwonej cegły (pochodzą z drugiej połowy XIX w.) krzaki, drzewa, ceglane schrony pokryte grubą warstwą mchu, pagórki. Jak w dzikim lesie. Ciężko się przedzierać. Uchowała się nawet stara gazowa latarnia. Pordzewiała, lekko wygięta.
- To Tajemniczy Ogród - opisuje Olga. - Kilka metrów stąd jest zwykłe osiedle. A tu kawałek Warszawy, która już nie istnieje.
Weszliśmy do środka rotund. Ogromna przestrzeń, są wysokie na 30 m. W niektórych oknach są jeszcze szyby.
Kilkanaście minut później byliśmy z powrotem po drugiej stronie muru, na skwerze Pawełka.
- Takich miejsc w Warszawie jest dużo. Jeździmy rowerem po mieście, zbaczamy w zaułki i czasem przez przypadek natykamy się na coś niezwykłego - mówi Tomek. Tak odkryli trzy stare włoskie wagony kolejowe z 1949 roku. - Stoją i rdzewieją za Dworcem Pocztowym. Nie mają podłogi. Tylko taki stelaż, po którym stąpaliśmy - wspomina zwiedzanie kolejowych zabytków Olga. Jej ulubione miejsce to zardzewiała trzypokładowa barka. Stoi w suchym zarośniętym doku na Gocławiu. Wspólnie z Tomkiem podczas rowerowej przejażdżki zatrzymali się tam na późne śniadanie.
- Polecamy też słynny autobus przerobiony na bar, który co noc zajeżdża pod Salę Kongresową. Mijaliśmy go wiele razy, a nigdy nie weszliśmy do środka. Aż w końcu wstąpiliśmy. Tam jest klimat rodem z PRL. W oknach zasłonki. Co chwila wchodzą klienci: policjanci, taksówkarze, prostytutki. Zajadają się tłustą kiełbasą z musztardą albo parówkami po kanadyjsku - opowiada Tomek.
Po Pradze i Śródmieściu jeździli od bramy do bramy i robili zdjęcia kapliczek. Później na stronę wrzucili fotografie kolorowych figurek. Jest Matka Boska Neonowa, Matka Boska Hoża, Matka Boska Piękna, Żelazna, Targowa. Są też panoramy Warszawy. Olga na romantyczną randkę poleca dach wieżowca przy rondzie Waszyngtona. - Ale pewnie nie każda dziewczyna lubi takie emocje - zaraz dodaje.
Niezwykły przewodnik cały czas się rozrasta. Jest już tam 150 różnych miejsc - od pchlich targów po suche niszczejące baseny przy Wale Miedzeszyńskim. Dla kontrastu Olga i Tomek wrzucili kilka starych zdjęć z lat świetności kąpieliska.
Każdy może współtworzyć stronę, przysyłając opisy nietypowych wycieczek po stolicy. Tomek i Olga mówią, że na pewno w Warszawie jest jeszcze sporo do odkrycia.
Przeczytaj także: Niezwykły przewodnik po powstańczej Warszawie
-
Re: Nietypowy przewodnik dla odważnego turysty
wujek-leszek
03.06.09, 10:29
Szkoda, że wskazana strona nie jest dostępna. Coś tu nie gra! »
-
Z jednej strony b. fajny pomysł,
dorsai68
03.06.09, 10:59
by pokazać taką znikającą Warszawę. Z drugiej, gdy przeczytałem, że proponują spacer kładką techniczną na moście Gdańskim, wyprawa na porzuconą barkę na Gocławiu czy na stare wagony »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [26.05.2012]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




