MPT ziemi nie odda
08.06.2009
aktualizacja: 2009-06-08 11:26
Fot. Robert Kowalewski / AG
Hanna Derda-Nowacka ponad 20 lat walczyła z miastem o zwrot działki zabranej dekretem Bieruta. Wygrała już wszystkie sprawy, ale ratusz gruntu oddać nie chce
ZOBACZ TAKŻE
- Coś nowego dla turystów w Warszawie (06-06-09, 13:00)
- Niewielki dom odzyskany. Ale trzeba płacić tysiące (15-03-11, 10:00)
- Katarczycy przejmują Pałac Branickich (07-10-09, 10:10)
- Bródno: jabłonie zabija szkodnik (20-06-09, 16:00)
- Droga czy park w okolicy zoo? (09-06-09, 23:09)
- MPT odda działkę prawowitym właścicielom (09-06-09, 09:00)
- Najpiękniejszy ogród na Sadybie (08-06-09, 09:00)
- Elektrośmieci wciąż straszą w stolicy (04-06-09, 14:45)
- Czipowanie psów w stolicy kuleje (03-06-09, 09:00)
- Wydawało mi się, że czasy bezprawia skończyły się wraz z upadkiem komunizmu. Jednak moja rodzina mimo prawomocnych wyroków od lat nie może odzyskać zwróconej nam ziemi. Władze Warszawy kpią sobie z prawa - denerwuje się Hanna Derda-Nowacka, prawniczka z Bydgoszczy.
Strasburg i sądy każą oddać...
Pierwszy raz o tej sprawie napisaliśmy w ub.r. Pani Hanna w imieniu mamy Zofii Berent-Derdy, emerytowanej dentystki i kuzynki Wacława Berenta, młodopolskiego pisarza walczy o odzyskanie działki pradziadka przy ul. Bitwy Warszawskiej 11.
W 1945 r. na mocy dekretu Bieruta pradziadek stracił wszystkie działki. Rodzina stara się odzyskać tylko jedną z nich. Już od 20 lat trwa batalia o zwrot 2200 m kw. gruntu na Ochocie. Dziś mieści się tu hala i parking spółki miejskiej Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego.
Rodzina Derdów wygrywała z ratuszem wszystkie sprawy. Mimo to działka nie wróciła do prawowitych właścicieli. Były prezydent Lech Kaczyński bezprawnie odmawiał jej zwrotu. Prawie rok temu Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał rację rodzinie. Za opieszałość w wydaniu działki przyznał Derdom 12 tys. euro odszkodowania. Wtedy władze stolicy obiecały szybki zwrot działki. W lipcu ub.r. Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała decyzję o przekazaniu gruntu prawowitym właścicielom.
- Byliśmy wtedy tacy szczęśliwi. Jednak minął rok, a my wciąż czekamy. Już nie wierzę w sprawiedliwość - żali się Hanna Derda-Nowacka.
Choć ostatnio po stronie rodziny Derdów stanęły również Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Wojewódzki Sąd Administracyjny i Naczelny Sąd Administracyjny, to MPT wciąż pozostaje nieugięte i gruntu oddać nie chce.
- Zwrot działki właścicielom jest niemożliwy. Na części gruntu stoi budynek. MPT nie będzie go przecież burzyć - upiera się mecenas Mariusz Kowalski, który reprezentuje MPT.
...ale taka jest Warszawa
- Na razie chcemy zwrócić tej rodzinie tylko tę niezabudowaną część. Do tego potrzebny jest podział geodezyjny działki. A to trwa - rozkłada ręce wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak.
Dotarliśmy do projektu planu zagospodarowania przestrzennego Ochoty. Nie ma w nim budynku MPT. A przez środek działki Derdów biegnie ulica. Wzdłuż drogi plan dopuszcza budowę nawet sześciopiętrowych apartamentowców.
Rodzina o planach miasta dowiedziała się od nas. - Nie mogę w to uwierzyć. Właśnie zawalił mi się świat. Miasto nie chce oddać naszej działki, a po cichu planuje budowę osiedla. To niewiarygodne świństwo - mówi Hanna Derda-Nowacka.
- Urbaniści tak planują drogi, aby stworzyć sensowną sieć połączeń. Widać ulica w tym miejscu jest potrzebna - broni się Marek Mikos, szef biura architektury i planowania przestrzennego.
- Z ludzkiego punktu widzenia to nie jest zbyt sprawiedliwe. Ale taka jest po prostu Warszawa - dodaje wiceprezydent Jakubiak.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości. - Podział działki można zrobić bardzo szybko. Gdyby miastu zależało, działka wróciłaby już do prawowitych właścicieli - uważa mecenas Józef Forystek specjalizujący się w reprywatyzacji.
- Nie odpuścimy. Dla nas to sprawa życia i śmierci - zapewnia Hanna Derda-Nowacka.
Do ratusza wpłynęło 17 tysięcy wniosków o zwrot nieruchomości zabranych dekretem Bieruta.
Strasburg i sądy każą oddać...
Pierwszy raz o tej sprawie napisaliśmy w ub.r. Pani Hanna w imieniu mamy Zofii Berent-Derdy, emerytowanej dentystki i kuzynki Wacława Berenta, młodopolskiego pisarza walczy o odzyskanie działki pradziadka przy ul. Bitwy Warszawskiej 11.
W 1945 r. na mocy dekretu Bieruta pradziadek stracił wszystkie działki. Rodzina stara się odzyskać tylko jedną z nich. Już od 20 lat trwa batalia o zwrot 2200 m kw. gruntu na Ochocie. Dziś mieści się tu hala i parking spółki miejskiej Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego.
Rodzina Derdów wygrywała z ratuszem wszystkie sprawy. Mimo to działka nie wróciła do prawowitych właścicieli. Były prezydent Lech Kaczyński bezprawnie odmawiał jej zwrotu. Prawie rok temu Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał rację rodzinie. Za opieszałość w wydaniu działki przyznał Derdom 12 tys. euro odszkodowania. Wtedy władze stolicy obiecały szybki zwrot działki. W lipcu ub.r. Hanna Gronkiewicz-Waltz wydała decyzję o przekazaniu gruntu prawowitym właścicielom.
- Byliśmy wtedy tacy szczęśliwi. Jednak minął rok, a my wciąż czekamy. Już nie wierzę w sprawiedliwość - żali się Hanna Derda-Nowacka.
Choć ostatnio po stronie rodziny Derdów stanęły również Samorządowe Kolegium Odwoławcze, Wojewódzki Sąd Administracyjny i Naczelny Sąd Administracyjny, to MPT wciąż pozostaje nieugięte i gruntu oddać nie chce.
- Zwrot działki właścicielom jest niemożliwy. Na części gruntu stoi budynek. MPT nie będzie go przecież burzyć - upiera się mecenas Mariusz Kowalski, który reprezentuje MPT.
...ale taka jest Warszawa
- Na razie chcemy zwrócić tej rodzinie tylko tę niezabudowaną część. Do tego potrzebny jest podział geodezyjny działki. A to trwa - rozkłada ręce wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak.
Dotarliśmy do projektu planu zagospodarowania przestrzennego Ochoty. Nie ma w nim budynku MPT. A przez środek działki Derdów biegnie ulica. Wzdłuż drogi plan dopuszcza budowę nawet sześciopiętrowych apartamentowców.
Rodzina o planach miasta dowiedziała się od nas. - Nie mogę w to uwierzyć. Właśnie zawalił mi się świat. Miasto nie chce oddać naszej działki, a po cichu planuje budowę osiedla. To niewiarygodne świństwo - mówi Hanna Derda-Nowacka.
- Urbaniści tak planują drogi, aby stworzyć sensowną sieć połączeń. Widać ulica w tym miejscu jest potrzebna - broni się Marek Mikos, szef biura architektury i planowania przestrzennego.
- Z ludzkiego punktu widzenia to nie jest zbyt sprawiedliwe. Ale taka jest po prostu Warszawa - dodaje wiceprezydent Jakubiak.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości. - Podział działki można zrobić bardzo szybko. Gdyby miastu zależało, działka wróciłaby już do prawowitych właścicieli - uważa mecenas Józef Forystek specjalizujący się w reprywatyzacji.
- Nie odpuścimy. Dla nas to sprawa życia i śmierci - zapewnia Hanna Derda-Nowacka.
Do ratusza wpłynęło 17 tysięcy wniosków o zwrot nieruchomości zabranych dekretem Bieruta.
Przeczytaj także: Dzielnice popierają plan Pola Mokotowskiego
-
Zwykle zlodziejstwo i oszustwo.
warzaw_bike_killerz
15.06.09, 16:06
Ale zeby do wyrokow sie nie stosowac? Toc to kryminal. »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [NA ŻYWO]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


