Podkowa Leśna została pępkiem Europy
10.06.2009
aktualizacja: 2009-06-12 15:53
Fot. Tomasz Wawer / AG
Lokalne władze nie zachęcały specjalnie do udziału w eurowyborach, a kampania tam była słabo widoczna. Jednak społeczność niewielkiej Podkowy Leśnej wykazała się wzorową postawą obywatelską - pobiła krajowy rekord frekwencyjny, za co zostanie wyróżniona tytułem Pępka Europy.
ZOBACZ TAKŻE
- Znowu politycznie w Godzinę W na Powązkach? (12-06-09, 11:00)
- Od Leppera do Tuska, czyli zaradna radna (22-06-09, 12:00)
- Zobacz, gdzie procesje w Boże Ciało (10-06-09, 15:00)
Oficjalny wynik wyborów w Podkowie Leśnej: 994 głosy na PO (61,2 proc.), 352 głosy na PiS (21,7 proc.). Pozostałe ugrupowania poniżej 5 proc. I najważniejsza liczba - 50,86 proc. - tyle według Państwowej Komisji Wyborczej wyniosła frekwencja w tej około 4-tysięcznej miejscowości.
Tuż przed Ursynowem i Wilanowem
Cyfry po przecinku są w tym wypadku ważne, bo w dwóch warszawskich dzielnicach - na Ursynowie i w Wilanowie - odnotowano frekwencję niższą o zaledwie dziesiąte części procentu niż w Podkowie. Gdyby były nieco wyższe, Koalicja 7 Czerwca, która przeprowadziła ogólnopolską kampanię zachęcającą do udziału w eurowyborach, miałaby nie lada kłopot. Ursynów i Wilanów to oficjalnie dzielnice Warszawy, ale przed laty były osobnymi gminami. Mają własne ratusze, lokalnych patriotów. I na pewno oświadczyłyby, że mają takie same prawo do Pępka Europy jak gminy, miasta i miasteczka.
Jednak, choć nieznacznie, wygrała Podkowa i kłopotu nie ma. - Z napięciem czekaliśmy na ostateczne wyniki wyborów. Gdy PKW ogłosiła najwyższą frekwencję w Podkowie, od razy zadzwoniliśmy do burmistrza tego miasta - mówi Elżbieta Legieta z Koalicji 7 Czerwca.
Wcześniej nic nie zapowiadało tego zwycięstwa. Z deklaracji uczestnictwa w eurowyborach składanych w internecie wynikało, że wygra gmina Czarna Woda w Pomorskiem. W pierwszej dziesiątce był mazowiecki Wieliszew, dzielnica Bielany.
Władze Podkowy przyznają, że nie wzięły udziału w akcji Koalicji 7 Czerwca. - Nawet kampania wyborcza była u nas słabo widoczna: kilka plakatów, żadnych festynów wyborczych czy pikników - przyznaje Andrzej Kościelny, burmistrz Podkowy Leśnej.
Za to teraz ma odbyć się festyn, podczas którego działacze Koalicji 7 Czerwca wręczą uroczyście władzom Podkowy tablicę z pleksi zaświadczającą o zdobyciu tytułu Pępka Europy. Zawiśnie na urzędzie gminy, na przedwojennym pałacyku Kasyno, który pełni rolę ośrodka kultury, lub przy wjeździe do miejscowości, tak aby każdy wiedział, że wjeżdża do pępka świata.
Nowi bez charakteru
W Podkowie nikt nie ma wątpliwości, że została pępkiem świata, bo udało się jej zachować inteligencki charakter. W czasach PRL-u do Żoliborza włączono osiedla hutnicze, na Mokotowie budowano na potęgę domy komunalne. A podmiejska Podkowa była przez lata willową miejscowością zamieszkaną głównie przez rodziny jej założycieli.
Było to miejsce ciche, ale niespokojne. Tu po Powstaniu Warszawskim zjechali dowódcy Armii Krajowej i Podkowę ochrzczono mianem Małego Londynu. W latach 80. parafia prowadzona przez księdza Leona Kantorskiego była jednym z ośrodków opozycji demokratycznej.
- Tradycje obywatelskie mamy wyśmienite. Sięgają lat 20. ubiegłego wieku, gdy mieszkańcy Podkowy ustawili tzw. zapisy hipoteczne. To było lokalne prawo powstałe z inicjatywy obywatelskiej. Dzięki niemu można było zbudować Podkowę w oryginalnym układzie urbanistycznym miasta ogrodu - mówi burmistrz Kościelny.
I dodaje: - Na naszym terenie działa bodaj najwięcej organizacji pozarządowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. A jeśli chodzi o frekwencję w wyborach, zawsze byliśmy w ścisłej czołówce.
Jednak nie wszyscy mówią o Podkowie w samych superlatywach. - Mieszkałam w niej blisko 30 lat, ale miałam dość. W jej ścisłej zabudowie zaczęłam się czuć klaustrofobicznie. Irytowali mnie nowi przybysze: czasem ludzie kupujący tu domy ze snobizmu lub nuworysze obwieszeni złotymi łańcuchami, którzy w podkowiańskich nieruchomości lokują kapitały - mówi Teresa Piwnik, była podkowiańska radna i założycielka Związku Podkowian.
Jej zdaniem w Podkowie Leśnej władze samorządowe nie są w stanie powstrzymać zapędów nowych przybyszów, którzy budują za duże pieniądze, ale brzydko. A społeczność, która mieszka tu od lat, zamyka się w sobie i powoli zatraca wspólnotową tożsamość.
Tuż przed Ursynowem i Wilanowem
Cyfry po przecinku są w tym wypadku ważne, bo w dwóch warszawskich dzielnicach - na Ursynowie i w Wilanowie - odnotowano frekwencję niższą o zaledwie dziesiąte części procentu niż w Podkowie. Gdyby były nieco wyższe, Koalicja 7 Czerwca, która przeprowadziła ogólnopolską kampanię zachęcającą do udziału w eurowyborach, miałaby nie lada kłopot. Ursynów i Wilanów to oficjalnie dzielnice Warszawy, ale przed laty były osobnymi gminami. Mają własne ratusze, lokalnych patriotów. I na pewno oświadczyłyby, że mają takie same prawo do Pępka Europy jak gminy, miasta i miasteczka.
Jednak, choć nieznacznie, wygrała Podkowa i kłopotu nie ma. - Z napięciem czekaliśmy na ostateczne wyniki wyborów. Gdy PKW ogłosiła najwyższą frekwencję w Podkowie, od razy zadzwoniliśmy do burmistrza tego miasta - mówi Elżbieta Legieta z Koalicji 7 Czerwca.
Wcześniej nic nie zapowiadało tego zwycięstwa. Z deklaracji uczestnictwa w eurowyborach składanych w internecie wynikało, że wygra gmina Czarna Woda w Pomorskiem. W pierwszej dziesiątce był mazowiecki Wieliszew, dzielnica Bielany.
Władze Podkowy przyznają, że nie wzięły udziału w akcji Koalicji 7 Czerwca. - Nawet kampania wyborcza była u nas słabo widoczna: kilka plakatów, żadnych festynów wyborczych czy pikników - przyznaje Andrzej Kościelny, burmistrz Podkowy Leśnej.
Za to teraz ma odbyć się festyn, podczas którego działacze Koalicji 7 Czerwca wręczą uroczyście władzom Podkowy tablicę z pleksi zaświadczającą o zdobyciu tytułu Pępka Europy. Zawiśnie na urzędzie gminy, na przedwojennym pałacyku Kasyno, który pełni rolę ośrodka kultury, lub przy wjeździe do miejscowości, tak aby każdy wiedział, że wjeżdża do pępka świata.
Nowi bez charakteru
W Podkowie nikt nie ma wątpliwości, że została pępkiem świata, bo udało się jej zachować inteligencki charakter. W czasach PRL-u do Żoliborza włączono osiedla hutnicze, na Mokotowie budowano na potęgę domy komunalne. A podmiejska Podkowa była przez lata willową miejscowością zamieszkaną głównie przez rodziny jej założycieli.
Było to miejsce ciche, ale niespokojne. Tu po Powstaniu Warszawskim zjechali dowódcy Armii Krajowej i Podkowę ochrzczono mianem Małego Londynu. W latach 80. parafia prowadzona przez księdza Leona Kantorskiego była jednym z ośrodków opozycji demokratycznej.
- Tradycje obywatelskie mamy wyśmienite. Sięgają lat 20. ubiegłego wieku, gdy mieszkańcy Podkowy ustawili tzw. zapisy hipoteczne. To było lokalne prawo powstałe z inicjatywy obywatelskiej. Dzięki niemu można było zbudować Podkowę w oryginalnym układzie urbanistycznym miasta ogrodu - mówi burmistrz Kościelny.
I dodaje: - Na naszym terenie działa bodaj najwięcej organizacji pozarządowych w przeliczeniu na jednego mieszkańca. A jeśli chodzi o frekwencję w wyborach, zawsze byliśmy w ścisłej czołówce.
Jednak nie wszyscy mówią o Podkowie w samych superlatywach. - Mieszkałam w niej blisko 30 lat, ale miałam dość. W jej ścisłej zabudowie zaczęłam się czuć klaustrofobicznie. Irytowali mnie nowi przybysze: czasem ludzie kupujący tu domy ze snobizmu lub nuworysze obwieszeni złotymi łańcuchami, którzy w podkowiańskich nieruchomości lokują kapitały - mówi Teresa Piwnik, była podkowiańska radna i założycielka Związku Podkowian.
Jej zdaniem w Podkowie Leśnej władze samorządowe nie są w stanie powstrzymać zapędów nowych przybyszów, którzy budują za duże pieniądze, ale brzydko. A społeczność, która mieszka tu od lat, zamyka się w sobie i powoli zatraca wspólnotową tożsamość.
Przeczytaj także: Danuta Hübner: nie ma czasu na naukę
-
Podkowa Leśna została pępkiem Europy
pepedb
12.06.09, 13:38
Żeby tak jeszcze udział w życiu społecznym i świadomość obywatelska miałyodzwierciedlenie w codziennych przyziemnych sprawach... Tymczasem nie znammiasta o bardziej zdewastowanej »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ile kosztują przenosiny NFZ? Tajne. "Bo będzie afera"
- Dzień na Żywo - poniedziałek [13.02.2012]
- Warszawa 40 lat temu. Niby taka sama, ale... [zdjęcia]
- Słynna praska ruina do rozbiórki. Będą apartamenty
- Ktoś morduje koty na Bemowie. Dlaczego?
- Most skurczył się na mrozie. Pociągi jeżdżą wolniej
- Stadion Legii nie ma nazwy? Teraz będzie się nazywał...
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Drewniane perły architektury - zobacz je, zanim spłoną
- Ryanair o lotnisku Chopina: "Shocking!" Wszystko źle
- Nowe tanie loty z Modlina. Osiem kierunków od 99 zł
- Deweloper: "oaza luksusu". Mieszkańcy idą do sądu
- Poznali swojego lokatora. Był martwy od 5 lat
- Kto zarabia kokosy w Warszawie? Nie szary człowiek



