Ursynów: jerzyki umierają za styropianem

Dominika Olszewska
13.06.2009 aktualizacja: 2009-06-13 15:01
A A A Drukuj
Renata Markowska z lornetką, przez którą podpatruje ptaki. Za nią jeden z ocieplanych bloków Fot. Jacek Łagowski / AG
Spółdzielnia Imielin przy okazji ocieplania bloków zabija chronione prawem jerzyki - alarmują mieszkańcy Ursynowa. - To kłamstwa - odbijają piłeczkę pracownicy spółdzielni.
Jerzyki to ptaki podobne do jaskółek. Żywią się uciążliwymi dla ludzi owadami, np. komarami. Sa pod ścisłą ochroną.

Gniazda najchętniej zakładają pod płaskimi dachami. Wlatują do nich z ogromną prędkością.

W Warszawie żyje ich ponad tysiąc. Szczególnie upodobały sobie Ursynów.

Nie pozwolę, by je wymordowali

Osiedle Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Imielin" to 86 bloków i jedno z największych skupisk jerzyków w Warszawie. Wiosną spółdzielnia zaczęła ocieplanie kilku bloków.

- Budowlańcy zaklejają styropianem gniazda, w których samice wysiadują jaja. Jerzyki nie mają szans na przeżycie - alarmuje Dorota Zielińska z Stołecznego Towarzystwa Ochrony Ptaków.

Potwierdza to mieszkająca przy ul. Hawajskiej Renata Markowska, malarka i konserwatorka dzieł sztuki: - Jerzyki żyją tu od lat. Nie pozwolę, aby robotnicy przy okazji remontu je wymordowali - mówi.

O zaklejaniu styropianem gniazd jerzyków zawiadomiła policję.

- Badamy tę sprawę. Jeśli doniesienia tej pani się potwierdzą, SMB Imielin zostanie ukarana - mówi Anna Oleksiak z komendy rejonowej policji Warszawa II.

Zatykanie gniazd to barbarzyństwo

- Latają wokół tych otworów jakieś małe ptaszki. Przeszkadzają nam pracować - przyznał jeden z robotników, którego spotkaliśmy przy ul. Hawajskiej. - Mamy ocieplić budynek. Ptaszki nas w ogóle nie interesują - dodał.

Spółdzielnia nie ma sobie nic do zarzucenia: - Jesteśmy w porządku. Jerzyki żyją na naszym osiedlu, ale nie ma ich w remontowanych teraz blokach. Są mieszkańcy, którzy twierdzą inaczej, ale oni kłamią - zapewnia Hanna Wawrzyńczak, szefowa działu eksploatacyjno-technicznego w SMB Imielin.

Zdaniem Ministerstwa Ochrony Środowiska niszczenie miejsc lęgowych ptaków chronionych to wykroczenie. Na usunięcie choćby jednego trzeba mieć zgodę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). - Nikt do nas o taką zgodę nie wystąpił. Przygotowujemy wniosek do inspektora nadzoru budowlanego, by natychmiast wstrzymał prace budowlane w SMB Imielin - zapowiada Beata Zajączkowska, szefowa wydziału ochrony przyrody RDOŚ.

- Zatykanie gniazd w tym momencie to barbarzyństwo. Te ptaki czeka tam powolna śmierć - uważa prof. Maciej Luniak z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN.

Przeczytaj także: Niesamowite projekty toalet na Centralnym



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy