Przewodnik oferuje spacer po HomoWarszawie
13.06.2009
aktualizacja: 2009-06-12 22:49
Fot. Alina Gajdamowicz / AG
W połowie lipca ukaże się "HomoWarszawa" - pierwszy przewodnik po gejowskiej i lesbijskiej stolicy.
ZOBACZ TAKŻE
- Parada Równości chce rozbić heteromatriks (12-06-09, 12:00)
- Lesbijki i geje odmienią to miasto (28-09-09, 08:00)
- ZTM cenzuruje plakaty. "Nie dyskryminujemy mniejszości" (17-05-12, 21:00)
- Zrób sobie zdjęcie w Raju... na Bródnie (20-06-09, 15:00)
- Lesbijki i geje w Polsce. Wolność? Równość? (12-06-09, 19:43)
Przeczytaj też blog autorki "Zrób to w Warszawie"
Na świecie to już norma, w Warszawie dotąd takiego wydawnictwa nie było. Są darmowe mapki i broszurki, które można znaleźć w klubach i kawiarniach, ale ograniczają się jedynie do pokazania kilku najważniejszych gejowskich lokali. Książka "HomoWarszawa" potraktuje temat znacznie szerzej.
- Początkowo chcieliśmy, żeby to był spacerownik, wyszła encyklopedia - śmieje się współautor przewodnika Wojtek Szot. Będzie więc jak w klasycznym przewodniku: dużo zdjęć, trasy spacerowe, ale też obszerna część historyczna pokazująca HomoWarszawę od lat 30. po dziś dzień, cytaty z literatury i wypowiedzi znanych gejów i lesbijek o ich warszawskich ścieżkach.
Znajdziemy tam miejsca wyłącznie dla osób homoseksualnych (branżowe - jak je określa Wojtek Szot), tj. Utopia, Toro czy Usta Mariana) i te "gay friendly", czyli im przyjazne, jak Chłodna 25, Plan B, Obiekt Znaleziony, zagłębie klubowe przy 11 Listopada, Szpilka, Karma, Między Nami, CDQ. - To w nich toczy się moje życie towarzyskie, nie w tych stricte gejowskich - przyznaje Mike Urbaniak, współautor książki "Gejdar", autor jednego z tekstów w przewodniku "HomoWarszawa". - W ogóle nie lubię tego określenia "gay friendly". Wolę "homo friendly", czyli w moim rozumieniu przyjazne ludziom, bez względu na ich tożsamość seksualną, płeć czy wiek. Takie w których można swobodnie całować się i obejmować z chłopakiem i nikt nie patrzy na ciebie jak na kosmitę - dodaje.
Ze swoich ulubionych, stricte gejowskich miejsc wskazuje na niepozorny bar Lodi Dodi przy ul. Wilczej, w którym nie tylko słucha się, ale też śpiewa ukochane przez właściciela polskie przeboje z lat 50., 60., 70 - Koterbskiej, Alibabek, Połomskiego. Zapytany o to, czy Warszawa generalnie jest "gay friendly", odpowiada: - Zanim przeprowadziłem się do stolicy, mieszkałem m.in. w Łodzi i Krakowie. Przy Warszawie wypadają blado. Patrząc na polską średnią, stolica jest gejowskim rajem. No ale ciągle jest to polska średnia, czyli daleko w tyle chociażby za czeską Pragą czy Berlinem - przyznaje.
Stereotyp jest taki, że warszawski gej to dyrektor kreatywny dużej agencji reklamowej, który świetnie zarabia i rozbija się drogimi samochodami po modnych imprezach.
- Ale jest też inna gejowska Warszawa - ta z pikiet w parku na tyłach Muzeum Narodowego, ze schadzek w popularnych ostatnio toaletach Złotych Tarasów czy w legendarnym klubie Fantom na Brackiej, który jest jednym wielkim dark roomem, wyłącznie dla facetów - opowiada Wojtek Szot. I taką gejowską Warszawę też pokaże przewodnik.
Również tę kulturalną i zaangażowaną: chadzającą na spektakle TR Warszawa czy Teatru Polonia, na wystawy do Rastra czy Muzeum Sztuki Nowoczesnej, czytającą magazyn "DIK Fagazine".
- Geje i lesbijki to doskonali konsumenci kultury, konsumenci w ogóle. Mają dużo wolnego czasu, bo najczęściej są bezdzietni, mają więcej pieniędzy, które chcą wydawać na przyjemności, poza tym szybko roznoszą wieści pocztą pantoflową w miasto. Dlatego tyle kampanii reklamowych i ofert turystycznych jest do nich kierowanych, na stronach internetowych miast są specjalne zakładki informujące o atrakcjach dla osób homoseksualnych, zachęcające - przyjedź właśnie tu, u nas wydaj swoje pieniądze. Do nas to jeszcze nie dotarło - mówi Wojtek Szot.
Przewodnik, który napisał wraz z Krzysztofem Tomasikiem, Marcinem Teodorczykiem, Krzysztofem Zabłockim, Michałem Minałto i Ygą Kostrzewą ma tę lukę wypełnić. Nie tylko pokazać gejom i lesbijkom, jak mogą spędzać wolny czas i uświadomić im ich warszawską historię, ale też samym warszawiakom przedstawić stolicę od innej, nieznanej strony.
- W przyszłym roku będziemy gościli u nas EuroPride, największą europejską Paradę Równości. Ciekaw jestem, czy władze Warszawy zamierzają to jakoś promocyjnie wykorzystać - zastanawia się Mike Urbaniak, który pracuje również w branży PR. - To wielka szansa, żeby pokazać się światu jako najbardziej otwarte miasto Europy. Ale obawiam się, że aż tak "gay friendly" to Warszawa jednak jeszcze nie jest.
Przeczytaj także: W sobotę przez stolicę przejdzie Parada Równości
-
Promocja homoseksualizmu? przykre...
t.duszynski
13.06.09, 11:34
Rozmiem ludzi, którzy mają problemy z homoseksualizmem.Ale promocja tej dolegliwości wsród młodych, to moim zdaniem polowanie na młodych chłopców...Przykre,że Wyborcza przekracza znowu »
-
Re: Przewodnik oferuje spacer po HomoWarszawie
metalfan_1985
13.06.09, 11:37
Ja pie..., Warszawa rajem dla gejów. Nie dość, że przyjeżdżają tu masy ludziza pracą i non-stop zrzędzą, że wszędzie syf (który sami robią, bo w Warszawieto teraz z 20% Warszawiaków może »
-
Przewodnik oferuje spacer po HomoWarszawie
basfalt
15.06.09, 10:26
Przeciez to jest zwykly biznes. I nic więcej.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Marsz Wyzwolenia Konopi 2012 [NA ŻYWO]
- Co Donieck ma lepszego od Warszawy? Nie tylko Stadion!
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Dziś Marsz Wyzwolenia Konopi. Na ulicach paraliż
- Burzą przedwojenne wieże na Dworcu Zachodnim
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Ogromny rozściełacz asfaltu ściągnięty na budowę A2
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


