Gminne ofensywy wokół bitwy warszawskiej

Iwona Szpala, Jan Fusiecki
15.06.2009 aktualizacja: 2009-06-14 21:14
A A A Drukuj
Radzymin - projekt z ołtarzem, na którym widać portrety m.in. Jana Pawła II i Józefa Piłsudskiego
  • Ossów koło Wołomina, tu ma powstać nowoczesne muzeum, którego koncepcję opracował Mirosław
Nizio, jeden z projektantów Muzeum Powstania
Warszawskiego
Wołomin buduje multimedialne muzeum w kształcie litery "V" upamiętniające polską wiktorię 1920 r. Radzymin przebija sąsiadów - postawi sanktuarium bitwy warszawskiej w kształcie orła z ołtarzem narodowym i gigantyczną panoramą Bitwy Warszawskiej.
Władze Wołomina ogłosiły niedawno budowę pierwszego na Mazowszu parku kulturowego. Ma zająć ok. 100 hektarów pod wsią Ossów, miejscem jednego z najbardziej znanych wydarzeń wojny polsko-rosyjskiej 1920 r.

To tu ks. Ignacy Skorupka poległ z krzyżem w ręku, prowadząc do boju młodzież akademicką. Polski atak zakończył się spektakularną, pierwszą w tamtych dniach ucieczką nacierających na Warszawę wojsk bolszewickich. Całe wydarzenie stało się centralnym motywem ukutego później terminu "cud nad Wisłą".

Burmistrz Wołomina Jerzy Mikulski mówi, że w parku historycznym chodzi przede wszystkim o upamiętnienie przebiegu bitwy warszawskiej, a nie cudu. Bo w ingerencję sił nadprzyrodzonych nie wszyscy wierzą. A zwycięstwo Polaków w 1920 r. było skutkiem przemyślanych decyzji polskich dowódców skupionych wokół Józefa Piłsudskiego.

- Jedyną z centralnych części parku kulturowego pod Ossowem będzie nowoczesne muzeum archiwizujące i przedstawiające przebieg bitwy warszawskiej i całej wojny polsko-rosyjskiej 1920 r. - mówi burmistrz.

Wołomin ma już koncepcję muzeum opracowaną przez studio Mirosława Nizio, jednego z projektantów Muzeum Powstania Warszawskiego.

Władze Wołomina są przekonane, że mają w ręku doskonały projekt. Nowoczesny budynek muzeum ma mieć kształt litery "V". - Nie będzie to jedyny element naszego parku. Chcemy też odtworzyć okopy, sprawdzić zachowane do dziś dwa pociągi pancerne, które brały udział w wojnie 1920 r. - mówi burmistrz.

Orzeł z lotu ptaka

W sobotę okazało się, że własny pomysł na muzeum wojny polsko-rosyjskiej 1920 r. mają władze Radzymina.

- Bitwa warszawska była jedną z 18, które zdecydowały o losach świata, więc dwa muzea obok siebie to w sam raz - mówi Mirosław Błach, rzecznik burmistrza Radzymina.

Jego zdaniem szlak muzeów zmusi odwiedzających do większej mobilności. - Te gmachy będą pięknymi klamrami bitwy. Ludzie będą szli na przełaj, przez pola, lasy, zobaczą więc o wiele więcej, np. zaniedbane okopy 1920 r. - ocenia rzecznik. I dodaje: - Wołomin był pierwszy, ale w Ossowie nie mają uregulowanych spraw własnościowych gruntów. A my to załatwiliśmy. Będziemy szybsi .

Radzymin od soboty jest właścicielem działki przy cmentarzu Żołnierzy Polskich 1920 r. Muzeum "z lotu ptaka mające wygląd polskiego orła narodowego" ma stanąć obok tej nekropolii. Dokładnie w miejscu, gdzie w 1999 r. wylądował śmigłowiec wiozący Jana Pawła II.

Projekt uzupełnia Ołtarz Narodowy. Jego bohaterowie to: Jan Paweł II, Józef Piłsudski, Wincenty Witos, gen. Józef Haller. - Podobizny tych postaci ozdobią płytę drzwiową zamykanego ołtarza - mówi Mirosław Błach.

Pytamy, dlaczego radzymińscy samorządowcy połączyli wizytę Ojca Świętego z rokiem 1920. - Papież nie tylko lądował śmigłowcem, ale mówił też o związkach między jego życiem a bitwą warszawską. Przecież my wszyscy się z niej symbolicznie wywodzimy - tłumaczy rzecznik.

Informacja prasowa stawia następującą tezę: gdyby nie 15 sierpnia, nie byłoby 13 czerwca 2009 r., czyli dnia uroczystego komunikatu lokalnych samorządowców o budowie muzeum.

To nie koniec symboliki. Dziesięć lat wcześniej, jak czytamy: "Ojciec Święty Jan Paweł II nawiedził Radzymin, modlił się na cmentarzu żołnierzy polskich poległych w bitwie warszawskiej". Samo ogłoszenie "budowy narodowego sanktuarium miało miejsce podczas corocznej mszy [w sobotę] celebrowanej o 18.13". To z kolei chwila lądowania papieskiego helikoptera.

Płótno zamiast internetu

Bitewne sanktuarium pod Radzyminem ma kosztować 4 mln zł. Jego atrakcją ma być panorama bitwy rozmiarami porównywalna z "Panoramą Racławicką".

- Możliwy był pokaz multimedialny, ale w czasach bitwy internetu nie było. Uznaliśmy, że płótno to naturalny przekaźnik emocji, indywidualnego przeżywania wartości patriotyzmu.

- Radzymin ocalił całą Polskę - mówi rzecznik. - Temat powinny podjąć władze centralne, należy z nim ruszyć w Europę.

Burmistrz Radzymina Zbigniew Piotrowski uważa, że finansując muzeum i ołtarz, "cała Polska" wyrówna dług, który "najwyższy czas spłacić".

- Dziwne, że Radzymin ogłasza swój projekt właśnie teraz. Miesiąc temu prezentowaliśmy naszą koncepcję na Zamku Królewskim. Przedstawiciele tego miasta wysłuchali jej, ale nic nie powiedzieli . Z jednej strony należy cieszyć się, że wojna 1920 r. będzie upamiętniona w licznych miejscach i na liczne sposoby. Boję się tylko, że na dwa duże projekty zabraknie pieniędzy - komentuje burmistrz Mikulski.

Przeczytaj także: Inwestycja-widmo straszy koło kościoła



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy