Druga linia metra przygnieciona papierologią
17.06.2009
aktualizacja: 2009-06-16 22:42
Tragifarsy z wyborem wykonawcy drugiej linii metra ciąg dalszy. Budowa się opóźni, może nawet znacznie. Na scenę wkraczają ze swoimi sztuczkami zastępy prawników firm, które przegrały w przetargu
ZOBACZ TAKŻE
- Umowa podpisana! Za cztery lata metro ma być gotowe (28-10-09, 13:00)
- Startuje druga linia metra. Zaczną kopać od Pragi (28-10-09, 09:00)
- Przyspieszą sąd nad drugą linią metra? (15-09-09, 09:00)
- Druga linia metra jednak coraz bliżej (05-08-09, 15:38)
- Starcie o metro. Chińczycy o Turkach: Nakłamali (04-08-09, 09:00)
- To będzie najtrudniejszy etap remontu Trasy W-Z (19-06-09, 08:00)
- Powstaje mapa metra z wypukłościami (10-06-09, 08:00)
- Przestępca wpadł w metrze, bo nie miał biletu (02-06-09, 14:23)
- Metro: tańczył przy rurce i pobił pasażera (02-06-09, 12:45)
- Motorniczy zostaje, tramwaj jedzie dalej (18-06-09, 11:00)
RAPORTY
Przeczytaj także blog autora tego artykułu
Wczoraj trafiła się rzadka okazja do tego, żeby przekonać się od kulis, jak fatalnie sprawdza się wielokrotnie "poprawiana" ustawa o zamówieniach publicznych. Z takim prawem to my dużo w Polsce nie zbudujemy.
Po rozstrzygnięciu przetargu na centralny odcinek metra z Woli na Pragę (dwa miesiące temu) i odrzuceniu protestów przegranych firm przez Metro Warszawskie (miesiąc temu) akcja przeniosła się do Krajowej Izby Odwoławczej. Kiedyś arbitrowie gnieździli się w siedzibie Urzędu Zamówień Publicznych w kamienicy w al. Szucha. Dziś zajmują piętro nowoczesnego biurowca na Służewcu, gdzie sala obok sali codziennie odbywają się podobne spektakle.
Sala poświęcona metru jest bodaj największa, a i tak prawnicy ledwo mieszczą się w ławach. Na stole trójki arbitrów piętrzy się kilkanaście segregatorów z aktami sprawy. Stawka jest ogromna. Zwycięskie konsorcjum włosko-tureckie Astaldi-Gülermak chce 3,6 mld zł, przegrani - 4,5 mld zł (firmy chińskie) i 5 mld zł (Mostostal Warszawa). Przez ponad dwie godziny trwa sprawdzanie pełnomocnictw. Potem przewodnicząca składu arbitrażowego Dagmara Gałczewska-Romek odczytuje punkt po punkcie zarzuty odrzuconych. Są też i takie: w prawym dolnym rogu jednego z dokumentów przetargowych, które złożyli Włosi, znajduje się ta sama pieczątka co w lewym górnym rogu, a powinien być czyjś podpis. W innych papierach też nie było podpisów, tylko parafy.
W kilkanaście minut prawnicy przedstawiają dziesiątki stron nowych "dowodów". Przeciwko zwycięzcy i sobie nawzajem. Włosi odpowiadają wyjaśnieniami. Wszystkie "dowody" i wyjaśnienia trzeba skserować każdej ze stron i przedstawicielom Metra. Psuje się kopiarka. Prawnik Chińczyków żąda najpierw jednego dnia, potem tygodnia, a w końcu dwóch tygodni na zapoznanie się z "dowodami". Twierdzi, że wcześniej nie zdąży skontaktować się z szefem, który bawi na Dalekim Wschodzie. Domaga się powołania biegłego, by zwizytował budowy metra prowadzone przez Włochów i Turków, np. w Stambule i Bresci. Pada sugestia, że te inwestycje się przeciągają.
Po siedmiu godzinach rozprawy nie udaje się rozstrzygnąć nawet pierwszego zarzutu: czy pełnomocnik Włochów w przetargu mógł być pełnomocnikiem. Termin kolejnej potyczki - 26 czerwca. Reprezentujący Metro Warszawskie Tomasz Kiełczewski podsumowuje: - Nikt nie może zabronić firmom wyczerpania całej ścieżki rowerowej, którą nam zgotowała ustawa o zamówieniach publicznych.
I jeśli nawet w końcu uda się zaliczyć odcinek tej ścieżki w Krajowej Izbie Odwoławczej, peleton prawników przeniesie do kolejnej instancji - sądu. Metro poczeka.
Przeczytaj także: Nowe bilety dla przeciwników kart ze zdjęciem
-
Re: Druga linia metra przygnieciona papierologią
wmraf
17.06.09, 12:42
Tak, ja rozumiem, że prawnicy grają tę farsę - im za to płacą. Ale dlaczego teprzegrane firmy chcą tak straceńczo walczyć? Przecież je to kosztuje dużepieniądze, a szanse powodzenia są »
-
Re: Druga linia metra przygnieciona papierologią
444a
17.06.09, 12:55
Najtaniej jest, gdy ludzie po drodze są uczciwi... Gdy nieuczciwi są "wszyscy"żaden przepis nie będzie dobry.Swoją drogą jakoś nie mam zaufania ani do włoskich, ani do tureckich firm.Obawiam»
-
Druga linia metra przygnieciona papierologią
kriis.borowski
17.06.09, 13:25
ku... niemyte ... brak mi słów. rozumiem dochodzenie swoich praw, ale protest przeciwko braku podpisu w miejscu którego jest parafka? Albo pieczątka umieszczona w złym rogu? Niech jeszcze »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


