Rozstanie z zabytkami po 32 latach

Tomasz Urzykowski
17.06.2009 aktualizacja: 2009-06-17 08:53
A A A Drukuj
Wschodnia fasada Zamku Królewskiego nad Arkadami Kubickiego AG
Przestaje istnieć wydawany od 32 lat miesięcznik 'Spotkania z Zabytkami'. Po odmowie dotacji przez Instytut Książki nie ma pieniędzy już na wrześniowy numer. Obrońcy pisma pikietowali wczoraj przed Ministerstwem Kultury.
"Spotkania z Zabytkami" to jedyne ogólnopolskie czasopismo popularnonaukowe o ochronie pamiątek przeszłości. Jego los wydaje się przesądzony. Pracownicy redakcji (dwie osoby na etacie i jedna na pół etatu) dostali wypowiedzenia. Wydawcy - Towarzystwa Opieki nad Zabytkami - nie stać na utrzymanie tytułu.

- Reklamodawcy nas nie wspomogą, bo mamy za mały nakład. Spółki państwowe też nie, bo im nie wolno. Możemy liczyć tylko na pieniądze ministerstwa, a tych nam odmówiono - mówi Ewa Siurawska z TOnZ.

"Spotkania" po raz pierwszy ukazały się w 1977 r. Wydawał je Ośrodek Dokumentacji Zabytków. Nagłaśniały problem niszczejących dworów i pałaców, opuszczonych cerkwi i synagog. Wołały o ratunek dla starych cmentarzy i obiektów techniki. Gdy w 1996 r. wydawanie "Spotkań" przejęło TOnZ, ówczesny wiceminister kultury Tadeusz Polak zagwarantował finansowanie tytułu. Ale już w 2002 r. miesięcznik znalazł się na skraju upadku. Pomogły protesty jego miłośników. Teraz sytuacja jest trudniejsza. W imieniu resortu kultury pieniądze przyznaje Instytut Książki w Krakowie. - W listopadzie wystąpiliśmy o 300 tys. zł. Dostaliśmy tylko 100 tys. zł - mówi Ewa Siurawska.

To starczyło na przygotowanie pięciu numerów. Marcowy wniosek o dodatkowe 80 tys. zł Instytut odrzucił.

Anna Tusiewicz z Instytutu Książki tłumaczy, że tytuł już w tym roku otrzymał dotację, a dwa razy takiego samego wniosku się nie rozpatruje. Tydzień temu TOnZ skierował prośbę do ministra kultury o uratowanie "Spotkań". Wiceminister Tomasz Merta: - Będę robił wszystko, by pismo nie upadło. Potrzebna jest instytucja, która weźmie wydawanie miesięcznika na siebie. Może Muzeum w Łazienkach, Muzeum w Wilanowie albo Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków.

Żadna z tych instytucji się do tego nie kwapi.

Dla osób zajmujących się zabytkami zniknięcie "Spotkań" jest trudne do wyobrażenia. - Nie chce się wierzyć, że pismo o takiej tradycji mogłoby przestać istnieć - mówi prof. Jakub Lewicki z Polskiej Sekcji DOCOMOMO (Stowarzyszenia Dokumentacji i Konserwacji Architektury Modernistycznej).

Przeciw zniknięciu miesięcznika protestuje Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy "ZOK". To on był organizatorem wczorajszej pikiety. - Świadomość ochrony zabytków jest w Polsce i tak bardzo niska. Po zamknięciu "Spotkań" może być tylko gorzej - mówi Tomasz Markiewicz, szef ZOK.

Przeczytaj także: Spór o tablicę Żeromskiego



Podziel się

  • Rozstanie z zabytkami po 32 latach koval1984 22.02.10, 01:23

    Całe szczęście, że Fundacja Hereditas przejęła tytuł. Dziś przeczytałem, żejuż wyszedł najnowszy numer Spotkań z Zabytkami.Autor informacji pisze, że Fundacja dotrzymała słowa i nie »

Najnowsze wiadomości z Warszawy