Rozstanie z zabytkami po 32 latach
17.06.2009
aktualizacja: 2009-06-17 08:53
AG
Przestaje istnieć wydawany od 32 lat miesięcznik 'Spotkania z Zabytkami'. Po odmowie dotacji przez Instytut Książki nie ma pieniędzy już na wrześniowy numer. Obrońcy pisma pikietowali wczoraj przed Ministerstwem Kultury.
ZOBACZ TAKŻE
- Powązki: polityka pcha się pod pomnik Powstania (18-06-09, 11:00)
- Edelman otrzymał tytuł doktora honoris causa (08-06-09, 14:37)
- Konkurs na komiks o Powstaniu Warszawskim (08-06-09, 11:37)
- Inwestor rozebrał halę na Koszykach (04-07-09, 12:00)
- Robiłem to co dziadek, ale nie zbierałem broni (19-06-09, 15:00)
- Chmielna w rejestrze zabytków (17-06-09, 05:00)
- Gminne ofensywy wokół bitwy warszawskiej (15-06-09, 12:00)
- Budynki z szarej cegły też mogą zachwycić (12-06-09, 17:00)
"Spotkania z Zabytkami" to jedyne ogólnopolskie czasopismo popularnonaukowe o ochronie pamiątek przeszłości. Jego los wydaje się przesądzony. Pracownicy redakcji (dwie osoby na etacie i jedna na pół etatu) dostali wypowiedzenia. Wydawcy - Towarzystwa Opieki nad Zabytkami - nie stać na utrzymanie tytułu.
- Reklamodawcy nas nie wspomogą, bo mamy za mały nakład. Spółki państwowe też nie, bo im nie wolno. Możemy liczyć tylko na pieniądze ministerstwa, a tych nam odmówiono - mówi Ewa Siurawska z TOnZ.
"Spotkania" po raz pierwszy ukazały się w 1977 r. Wydawał je Ośrodek Dokumentacji Zabytków. Nagłaśniały problem niszczejących dworów i pałaców, opuszczonych cerkwi i synagog. Wołały o ratunek dla starych cmentarzy i obiektów techniki. Gdy w 1996 r. wydawanie "Spotkań" przejęło TOnZ, ówczesny wiceminister kultury Tadeusz Polak zagwarantował finansowanie tytułu. Ale już w 2002 r. miesięcznik znalazł się na skraju upadku. Pomogły protesty jego miłośników. Teraz sytuacja jest trudniejsza. W imieniu resortu kultury pieniądze przyznaje Instytut Książki w Krakowie. - W listopadzie wystąpiliśmy o 300 tys. zł. Dostaliśmy tylko 100 tys. zł - mówi Ewa Siurawska.
To starczyło na przygotowanie pięciu numerów. Marcowy wniosek o dodatkowe 80 tys. zł Instytut odrzucił.
Anna Tusiewicz z Instytutu Książki tłumaczy, że tytuł już w tym roku otrzymał dotację, a dwa razy takiego samego wniosku się nie rozpatruje. Tydzień temu TOnZ skierował prośbę do ministra kultury o uratowanie "Spotkań". Wiceminister Tomasz Merta: - Będę robił wszystko, by pismo nie upadło. Potrzebna jest instytucja, która weźmie wydawanie miesięcznika na siebie. Może Muzeum w Łazienkach, Muzeum w Wilanowie albo Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków.
Żadna z tych instytucji się do tego nie kwapi.
Dla osób zajmujących się zabytkami zniknięcie "Spotkań" jest trudne do wyobrażenia. - Nie chce się wierzyć, że pismo o takiej tradycji mogłoby przestać istnieć - mówi prof. Jakub Lewicki z Polskiej Sekcji DOCOMOMO (Stowarzyszenia Dokumentacji i Konserwacji Architektury Modernistycznej).
Przeciw zniknięciu miesięcznika protestuje Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy "ZOK". To on był organizatorem wczorajszej pikiety. - Świadomość ochrony zabytków jest w Polsce i tak bardzo niska. Po zamknięciu "Spotkań" może być tylko gorzej - mówi Tomasz Markiewicz, szef ZOK.
- Reklamodawcy nas nie wspomogą, bo mamy za mały nakład. Spółki państwowe też nie, bo im nie wolno. Możemy liczyć tylko na pieniądze ministerstwa, a tych nam odmówiono - mówi Ewa Siurawska z TOnZ.
"Spotkania" po raz pierwszy ukazały się w 1977 r. Wydawał je Ośrodek Dokumentacji Zabytków. Nagłaśniały problem niszczejących dworów i pałaców, opuszczonych cerkwi i synagog. Wołały o ratunek dla starych cmentarzy i obiektów techniki. Gdy w 1996 r. wydawanie "Spotkań" przejęło TOnZ, ówczesny wiceminister kultury Tadeusz Polak zagwarantował finansowanie tytułu. Ale już w 2002 r. miesięcznik znalazł się na skraju upadku. Pomogły protesty jego miłośników. Teraz sytuacja jest trudniejsza. W imieniu resortu kultury pieniądze przyznaje Instytut Książki w Krakowie. - W listopadzie wystąpiliśmy o 300 tys. zł. Dostaliśmy tylko 100 tys. zł - mówi Ewa Siurawska.
To starczyło na przygotowanie pięciu numerów. Marcowy wniosek o dodatkowe 80 tys. zł Instytut odrzucił.
Anna Tusiewicz z Instytutu Książki tłumaczy, że tytuł już w tym roku otrzymał dotację, a dwa razy takiego samego wniosku się nie rozpatruje. Tydzień temu TOnZ skierował prośbę do ministra kultury o uratowanie "Spotkań". Wiceminister Tomasz Merta: - Będę robił wszystko, by pismo nie upadło. Potrzebna jest instytucja, która weźmie wydawanie miesięcznika na siebie. Może Muzeum w Łazienkach, Muzeum w Wilanowie albo Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków.
Żadna z tych instytucji się do tego nie kwapi.
Dla osób zajmujących się zabytkami zniknięcie "Spotkań" jest trudne do wyobrażenia. - Nie chce się wierzyć, że pismo o takiej tradycji mogłoby przestać istnieć - mówi prof. Jakub Lewicki z Polskiej Sekcji DOCOMOMO (Stowarzyszenia Dokumentacji i Konserwacji Architektury Modernistycznej).
Przeciw zniknięciu miesięcznika protestuje Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy "ZOK". To on był organizatorem wczorajszej pikiety. - Świadomość ochrony zabytków jest w Polsce i tak bardzo niska. Po zamknięciu "Spotkań" może być tylko gorzej - mówi Tomasz Markiewicz, szef ZOK.
Przeczytaj także: Spór o tablicę Żeromskiego
-
Rozstanie z zabytkami po 32 latach
koval1984
22.02.10, 01:23
Całe szczęście, że Fundacja Hereditas przejęła tytuł. Dziś przeczytałem, żejuż wyszedł najnowszy numer Spotkań z Zabytkami.Autor informacji pisze, że Fundacja dotrzymała słowa i nie »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


