Wielka katastrofa chemiczna w ramach ćwiczeń

Grzegorz Lisicki
17.06.2009 aktualizacja: 2009-06-17 22:11
A A A Drukuj
Ćwiczenia służb ratowniczych przy moście Gdańskim Fot. Grzegorz Lisicki
  • Ćwiczenia służb ratowniczych przy moście Gdańskim
Z wody, lądu i powietrza strażacy, medycy i policja ratowali wczoraj ofiary wypadku furgonetki przewożącej chemikalia w okolicy mostu Gdańskiego. Efektowne ćwiczenia obserwowali specjaliści od bezpieczeństwa z kilku krajów Europy


Efektowne ćwiczenia obserwowali specjaliści od bezpieczeństwa z kilku krajów Europy. Na zaproszenie wojewody Jacka Kozłowskiego zjechali antyterroryści z Rosji i Izraela, byli fachowcy od cyberataków na banki z Estonii i organizatorzy piłkarskich mistrzostw Europy z Austrii.

Rozpędzona furgonetka z 12 beczkami stężonego kwasu octowego wpadła w poślizg tuż mostem. Wjechała w grupę oczekujących na przystanku pasażerów i turlając się, stoczyła na bulwar. Buchnął gęsty czarny i różowy dym. Kilka beczek z chemikaliami wpadło do Wisły. Dookoła jęczeli ranni (w tej roli studenci Szkoły Głównej Służby Pożarniczej z ul. Słowackiego). Na domiar złego wypadek furgonetki tak przykuł uwagę pracowników wysokościowych pracujących na filarze mostu, że jeden z nich oderwał się od ściany. Dyndał w powietrzu, bezradnie machając rękami. Jego kolega spadł na otoczoną wodą kamienistą wysepkę u stóp filaru.

Na miejsce zdarzenia przyjechało kilkanaście wozów służb ratowniczych. Strażacy błyskawicznie przebrali się z kombinezony i noszami pobiegli do ofiar wypadku rozrzuconych wokół furgonetki. Uwięzionego w niej mężczyznę musieli wycinać szczękami hydraulicznymi. Lekarz szybko ocenił stan rannych i ustalił kolejność ich ratowania. - Moja ręka! - wył jeden z nich. Jego przedramię było wielką czerwoną raną.

W okolicach przystanku ratownicy medyczni straży pożarnej rozłożyli dmuchany namiot-szpital polowy, w którym układano nosze z rannymi odwożone następnie przez kursujące bez przerwy karetki.

Przy wraku samochodu trwała już akcja neutralizacji chemikaliów - strażacy w kombinezonach wyławiali z wody beczki. Na Wiśle pojawiły się strażackie kutry i motorówki, ratownicy dostali się do leżącego na wyspie człowieka. A na lądzie strażacy przyczepili linę do przewróconej furgonetki i po chwili wrak stanął na kołach. Akcja ratownicza zakończona.

Ćwiczenia towarzyszyły międzynarodowej konferencji poświęconej bezpieczeństwu podczas masowych imprez w stolicy planowanych podczas przyszłorocznych obchodów 200-lecia urodzin Chopina i mistrzostw Euro 2012.

Przeczytaj także: Warszawa jest coraz bezpieczniejszym miastem



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy