Powązki: polityka pcha się pod pomnik Powstania
18.06.2009
aktualizacja: 2009-06-17 22:12
Fot. Aleksander Prugar / AG
Bez polityków i ochronnych barier - tak w tym roku miała wyglądać uroczystość przy pomniku Gloria Victis w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Plany pokrzyżował jednak prezydent Lech Kaczyński. W Godzinę "W" zamierza przybyć pod pomnik z wieńcem.
1 sierpnia tysiące warszawiaków przyjdą na Cmentarz Wojskowy na Powązkach. O godz. 17 staną wokół pomnika Gloria Victis wzniesionego ku czci pochowanych tu żołnierzy Powstania Warszawskiego. Gdy zawyją syreny, wszyscy zamilkną w bezruchu.
Tak przynajmniej być powinno. W ostatnich latach bywało inaczej. Uroczystości na cmentarzu zmieniały się w polityczne wiece. Zwłaszcza rok temu, kiedy owacjami witano polityków PiS: Jarosława Kaczyńskiego, Jana Olszewskiego i Antoniego Macierewicza, a buczeniem i gwizdami przedstawicieli PO. Rozjuszony tłum rzucił się na Stefana Niesiołowskiego. Powstańcy byli tym oburzeni. Nie mogli też zrozumieć, dlaczego okolice pomnika Gloria Victis otacza się ochronnymi barierami, za które wstęp mają VIP-y z zaproszeniami, a weterani walk nie mogą nawet zbliżyć się do grobów swoich kolegów.
Po zeszłorocznej awanturze władze Warszawy postanowiły, że najbliższa uroczystość na Cmentarzu Wojskowym stanie się spotkaniem powstańców. Bez polityków, bez grodzonych sektorów, bez specjalnych zaproszeń. Hanna Gronkiewicz-Waltz powiadomiła o tym prezydenta RP, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu. Tymczasem w zeszłym tygodniu Lech Kaczyński gościł u siebie kombatantów i zapowiedział, że 1 sierpnia zjawi się pod pomnikiem z wieńcem. Wczoraj w ratuszu odbyła się w tej sprawie robocza narada wszystkich instytucji i stowarzyszeń zaangażowanych w tegoroczne obchody.
- Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji. Jak możemy odmówić prezydentowi? - pytał gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich.
- Zwróciliśmy się do prezydenta o objęcie patronatem tegorocznych obchodów. Nie wyobrażam sobie, żeby w tej sytuacji nie dopuścić go do pomnika - mówił Józef Rell ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Emilia Błaszak z Kancelarii Prezydenta RP przekonywała, że obecność Lecha Kaczyńskiego w Godzinę "W" na cmentarzu jest czymś oczywistym: - Pan prezydent od lat składa tam wieńce. Nie ma powodu, by w 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego tego nie uczynił.
Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska przypomniała: - Chodziło nam o to, żeby odpolitycznić te obchody. To, co się działo przez ostatnie dwa lata, było bardzo nieprzyjemne.
Józef Rell podsunął rozwiązanie kompromisowe, by politycy złożyli jeden wspólny wieniec "od narodu". - Byłby to wieniec od prezydenta RP, premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz prezydent Warszawy - zaproponował.
Pomysł się spodobał. Sala nagrodziła go brawami. - To bardzo dobra propozycja - skomentowała Malinowska-Grupińska. - Gdyby jeszcze prezydent RP, premier, marszałkowie i prezydent Warszawy zechcieli razem przejść przez cmentarz, byłoby znakomicie.
Tylko czy wtedy znów nie wyrosną bariery oddzielające VIP-ów od reszty uczestników uroczystości? Obecny na spotkaniu przedstawiciel Biura Ochrony Rządu nie umiał odpowiedzieć. Obiecał jednak, że to przeanalizuje.
Tak przynajmniej być powinno. W ostatnich latach bywało inaczej. Uroczystości na cmentarzu zmieniały się w polityczne wiece. Zwłaszcza rok temu, kiedy owacjami witano polityków PiS: Jarosława Kaczyńskiego, Jana Olszewskiego i Antoniego Macierewicza, a buczeniem i gwizdami przedstawicieli PO. Rozjuszony tłum rzucił się na Stefana Niesiołowskiego. Powstańcy byli tym oburzeni. Nie mogli też zrozumieć, dlaczego okolice pomnika Gloria Victis otacza się ochronnymi barierami, za które wstęp mają VIP-y z zaproszeniami, a weterani walk nie mogą nawet zbliżyć się do grobów swoich kolegów.
Po zeszłorocznej awanturze władze Warszawy postanowiły, że najbliższa uroczystość na Cmentarzu Wojskowym stanie się spotkaniem powstańców. Bez polityków, bez grodzonych sektorów, bez specjalnych zaproszeń. Hanna Gronkiewicz-Waltz powiadomiła o tym prezydenta RP, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu. Tymczasem w zeszłym tygodniu Lech Kaczyński gościł u siebie kombatantów i zapowiedział, że 1 sierpnia zjawi się pod pomnikiem z wieńcem. Wczoraj w ratuszu odbyła się w tej sprawie robocza narada wszystkich instytucji i stowarzyszeń zaangażowanych w tegoroczne obchody.
- Znaleźliśmy się w bardzo trudnej sytuacji. Jak możemy odmówić prezydentowi? - pytał gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich.
- Zwróciliśmy się do prezydenta o objęcie patronatem tegorocznych obchodów. Nie wyobrażam sobie, żeby w tej sytuacji nie dopuścić go do pomnika - mówił Józef Rell ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
Emilia Błaszak z Kancelarii Prezydenta RP przekonywała, że obecność Lecha Kaczyńskiego w Godzinę "W" na cmentarzu jest czymś oczywistym: - Pan prezydent od lat składa tam wieńce. Nie ma powodu, by w 65. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego tego nie uczynił.
Przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska przypomniała: - Chodziło nam o to, żeby odpolitycznić te obchody. To, co się działo przez ostatnie dwa lata, było bardzo nieprzyjemne.
Józef Rell podsunął rozwiązanie kompromisowe, by politycy złożyli jeden wspólny wieniec "od narodu". - Byłby to wieniec od prezydenta RP, premiera, marszałków Sejmu i Senatu oraz prezydent Warszawy - zaproponował.
Pomysł się spodobał. Sala nagrodziła go brawami. - To bardzo dobra propozycja - skomentowała Malinowska-Grupińska. - Gdyby jeszcze prezydent RP, premier, marszałkowie i prezydent Warszawy zechcieli razem przejść przez cmentarz, byłoby znakomicie.
Tylko czy wtedy znów nie wyrosną bariery oddzielające VIP-ów od reszty uczestników uroczystości? Obecny na spotkaniu przedstawiciel Biura Ochrony Rządu nie umiał odpowiedzieć. Obiecał jednak, że to przeanalizuje.
Przeczytaj także: Konkurs na komiks o Powstaniu Warszawskim
-
Dlaczego Pan Prezydent nie może przyjśc na Powązki
bomamcoco
18.06.09, 13:55
jako osoba prywatna?Tak bardzo się już wyalienował ze społeczeństwa?Nie poradzisobie bez bizantyjskiego korowodu doradców i chamów w ciemnych okularach zobstawy?To co będzie,jak przestanie »
-
Powązki: polityka pcha się pod pomnik Powstania
trzechpanowwlodce
19.06.09, 14:22
MNie babcia uczyła żeby się nie pchać kiedy nie zapraszją. Pana nie, PaniePrezydencie? NIe wierzę, wszak jest Pan z Żoliborza, a ja tylko z Płocka...Oczywiście, trzeba wykazać się dużą klasą»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


