Bulwar nad Wisłą bez ogródków piwnych
18.06.2009
aktualizacja: 2009-06-18 08:45
Fot. Filip Klimaszewski / AG
"Więcej miasta nad Wisłą" - taką debatę zorganizował w środę ratusz w dawnej kawiarni Nowy Świat. I obiecał: - Do 2013 r. lewobrzeżny bulwar będzie gotowy. - Ale nie chcemy ogródków piwnych - apelował mieszkaniec Starówki
ZOBACZ TAKŻE
- Atrakcje nad Wisłą: piasek, leżaki, tańce i kino (20-07-09, 11:00)
- Wisła za parę lat: Będą fontanny i bulwar (19-11-09, 09:00)
- Ogródki kawiarniane nielegalne przed 1 maja? (20-04-11, 09:00)
- W czasie powodzi kłócą się o patrona bulwaru nad Wisłą (09-06-10, 08:00)
- Awantura o łódź: Pasek oskarża rzecznika policji (21-07-09, 00:00)
- Nielegalna łódka pływająca po Wiśle aresztowana (17-07-09, 10:00)
- Morskie wrony kraczą o powodzi (03-07-09, 05:00)
- Pole Mokotowskie to warszawski Central Park (29-06-09, 11:00)
- Projekt Muzeum Sztuki Nowoczesnej opóźniony (29-06-09, 10:00)
- Gwardia umiera, ale się nie poddaje (29-06-09, 07:00)
- Groźny typ gruźlicy w Jeziorku Czerniakowskim (28-06-09, 09:11)
- Bródno: jabłonie zabija szkodnik (20-06-09, 16:00)
- Przy ul. Ludwiki działa ogród jordanowski (18-06-09, 23:00)
- Zdecyduj jaki chcesz bulwar nad Wisłą (16-06-09, 22:00)
- Wisła - piękno utajone jak zakwefiona kobieta (13-06-09, 19:00)
- Studenci chcą z Wisły zrobić Dunaj (12-06-09, 10:00)
- Rozpoczął się duży festiwal nad Wisłą (10-06-09, 11:00)
- Święto Wisły i kajakowa Masa Krytyczna (08-06-09, 02:00)
- Tereny nad Wisłą mają ogromny, ale w ogóle niewykorzystany potencjał. Brakuje programu i atrakcji, które by ściągnęły ludzi nad rzekę - stwierdził Patryk Zaręba, współprojektant z firmy RS Architektura. Ta pracownia wygrała w maju konkurs na projekt zagospodarowania 2 km bulwaru na lewym brzegu od Powiśla do Podzamcza.
- Warszawa stoi przed niepowtarzalną szansą. Może powstać kolejna reprezentacyjna przestrzeń publiczna - bulwar. Teraz nad Wisłą jest obraz nędzy i rozpaczy, także w porównaniu z innymi polskimi miastami leżącymi nad rzeką - mówił Piotr Lorens z Politechniki Gdańskiej, członek jury konkursowego.
Bulwar trudniejszy od Traktu
Patryk Zaręba opowiadał o bulwarze i ścieżce rowerowej, placach planowanych przy moście Świętokrzyskim, na osiach ważnych gmachów czy ulic prostopadłych do rzeki, przystaniach dla jachtów. Wyświetlał wizualizacje parku miejskiego z plażą niedaleko Biblioteki Uniwersyteckiej. Na wysokości Karowej zapowiedział kawiarnie i restauracje, galerie sztuki w pawilonach. Przy brzegu zacumują też kawiarnie i restauracje na pływających platformach. Na to wszystko w budżecie miasta jest 50 mln zł.
- Ta praca była moim faworytem. Warszawa zbliży się do rzeki. Na bulwarze ludzie będą mogli chodzić, jeździć na rowerze, miło spędzić czas, napić się lampki wina w restauracji. W czwartek zaczynamy negocjować ze zwycięzcami umowę na wykonanie projektów budowlanych - ogłosił wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak. Dlaczego projekt nie będzie gotowy na Euro 2012, tylko na święto Wisły rok później? - Wolę być ostrożniejszy niż hurraoptymistyczny. Najwięcej czasu zabiera przygotowanie takich inwestycji - przekonywał wiceprezydent.
- Każdy taki konkurs budzi ogromne oczekiwania, a ten projekt jest skomplikowany. Termin czterech lat uważam za porażająco krótki, bo mam doświadczenia z przebudowy Krakowskiego Przedmieścia. To był projekt prostszy, ten jest trudniejszy, bo powstaje w obszarze ekologicznie wrażliwym Natura 2000 - stwierdził urbanista dr Krzysztof Domaradzki, członek jury i autor tzw. wytycznych konkursowych.
Wizytówka bez disco i chuliganerii
Nadwiślana futurologia 2013 r. nie uśpiła czujności gości. - Trzy lata temu nad Wisłą zlikwidowano ogródki piwne. Co się tam działo! Disco, burdy, hałasy, bójki z policją. Awantury przenosiły się na rynek Starówki. Jak mają działać pływające kawiarnie i restauracje? Czy będą pod dachem jak w Paryżu czy Amsterdamie? Bo przecież blisko są zabytki i szpital na Karowej. Pacjentom i mieszkańcom nie można zakłócać ciszy nocnej - apelował Piotr Deubel, mieszkaniec Starego Miasta.
- To będą pływające restauracje, wizytówka Warszawy, a nie standard ogródków piwnych - uspokajał wiceprezydent Jakubiak.
Nagle wstał jeden z wodniaków i stwierdził, że nie można potępiać wszystkich ogródków piwnych. - Bo ja chodziłem do "Gniazda piratów", w którym zbierało się kulturalne towarzystwo i śpiewało szanty. Chuliganeria miała lokal obok. Tam wisiała grucha, na której ćwiczyli, jak zabić jednym ciosem w szczękę - stwierdził Tomasz Janiszewski, który żegluje po Wiśle.
Przemysław Pasek z Fundacji Ja Wisła dociekał, czy przy okazji urządzania bulwaru zostaną usunięte zwały gruzu zalegające na styku wody i betonowych umocnień brzegu. - Czyszczenie dna, pogłębianie i usuwanie gruzu to nie my. Wisłą zajmuje się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Nas interesuje to, co jest od brzegu w górę - uciął wiceprezydent Jakubiak.
- Czyli bezpiecznie kajakiem czy łódką do bulwaru nie podpłyniemy. Żeby to zmienić, trzeba usunąć z wody kawałki żelbetu, rury, pręty zbrojeniowe i wbić pionowo stalowe pale - powiedział "Gazecie" Przemysław Pasek.
- Warszawa stoi przed niepowtarzalną szansą. Może powstać kolejna reprezentacyjna przestrzeń publiczna - bulwar. Teraz nad Wisłą jest obraz nędzy i rozpaczy, także w porównaniu z innymi polskimi miastami leżącymi nad rzeką - mówił Piotr Lorens z Politechniki Gdańskiej, członek jury konkursowego.
Bulwar trudniejszy od Traktu
Patryk Zaręba opowiadał o bulwarze i ścieżce rowerowej, placach planowanych przy moście Świętokrzyskim, na osiach ważnych gmachów czy ulic prostopadłych do rzeki, przystaniach dla jachtów. Wyświetlał wizualizacje parku miejskiego z plażą niedaleko Biblioteki Uniwersyteckiej. Na wysokości Karowej zapowiedział kawiarnie i restauracje, galerie sztuki w pawilonach. Przy brzegu zacumują też kawiarnie i restauracje na pływających platformach. Na to wszystko w budżecie miasta jest 50 mln zł.
- Ta praca była moim faworytem. Warszawa zbliży się do rzeki. Na bulwarze ludzie będą mogli chodzić, jeździć na rowerze, miło spędzić czas, napić się lampki wina w restauracji. W czwartek zaczynamy negocjować ze zwycięzcami umowę na wykonanie projektów budowlanych - ogłosił wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak. Dlaczego projekt nie będzie gotowy na Euro 2012, tylko na święto Wisły rok później? - Wolę być ostrożniejszy niż hurraoptymistyczny. Najwięcej czasu zabiera przygotowanie takich inwestycji - przekonywał wiceprezydent.
- Każdy taki konkurs budzi ogromne oczekiwania, a ten projekt jest skomplikowany. Termin czterech lat uważam za porażająco krótki, bo mam doświadczenia z przebudowy Krakowskiego Przedmieścia. To był projekt prostszy, ten jest trudniejszy, bo powstaje w obszarze ekologicznie wrażliwym Natura 2000 - stwierdził urbanista dr Krzysztof Domaradzki, członek jury i autor tzw. wytycznych konkursowych.
Wizytówka bez disco i chuliganerii
Nadwiślana futurologia 2013 r. nie uśpiła czujności gości. - Trzy lata temu nad Wisłą zlikwidowano ogródki piwne. Co się tam działo! Disco, burdy, hałasy, bójki z policją. Awantury przenosiły się na rynek Starówki. Jak mają działać pływające kawiarnie i restauracje? Czy będą pod dachem jak w Paryżu czy Amsterdamie? Bo przecież blisko są zabytki i szpital na Karowej. Pacjentom i mieszkańcom nie można zakłócać ciszy nocnej - apelował Piotr Deubel, mieszkaniec Starego Miasta.
- To będą pływające restauracje, wizytówka Warszawy, a nie standard ogródków piwnych - uspokajał wiceprezydent Jakubiak.
Nagle wstał jeden z wodniaków i stwierdził, że nie można potępiać wszystkich ogródków piwnych. - Bo ja chodziłem do "Gniazda piratów", w którym zbierało się kulturalne towarzystwo i śpiewało szanty. Chuliganeria miała lokal obok. Tam wisiała grucha, na której ćwiczyli, jak zabić jednym ciosem w szczękę - stwierdził Tomasz Janiszewski, który żegluje po Wiśle.
Przemysław Pasek z Fundacji Ja Wisła dociekał, czy przy okazji urządzania bulwaru zostaną usunięte zwały gruzu zalegające na styku wody i betonowych umocnień brzegu. - Czyszczenie dna, pogłębianie i usuwanie gruzu to nie my. Wisłą zajmuje się Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Nas interesuje to, co jest od brzegu w górę - uciął wiceprezydent Jakubiak.
- Czyli bezpiecznie kajakiem czy łódką do bulwaru nie podpłyniemy. Żeby to zmienić, trzeba usunąć z wody kawałki żelbetu, rury, pręty zbrojeniowe i wbić pionowo stalowe pale - powiedział "Gazecie" Przemysław Pasek.
Przeczytaj także: Wisła, czyli piękno utajnione
-
wystarczy że po bulwarach bandyci na rowerach
antypisiorek
18.06.09, 09:50
się rozbijają i potrącają ludzi, to już wolę ogródki»
-
Bulwar nad Wisłą bez ogródków piwnych
0ffka
19.06.09, 20:40
Fajnie byłoby, aby tam zrobili prawdziwy port rzeczny :) »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


