Wyrok śmierci na Polonię?
19.06.2009
aktualizacja: 2009-06-18 20:54
- Hanna Gronkiewicz-Waltz to grabarz Polonii. Przez zaniedbania władz Warszawy na stadionie Polonii nie będzie można rozgrywać meczów! - krzyczeli na wczorajszej sesji rady miasta kibice "Czarnych Koszul".
Na sesję przyjechało ponad 200 kibiców Polonii. - Pani Gronkiewicz-Waltz chce wykończyć nasz klub. Dla Polonii nie ma ani grosza, ale dla Legii znalazło się ponad 460 milionów złotych [to kwota zarezerwowana w budżecie Warszawy na rozbudowę stadionu przy Łazienkowskiej]. Gdzie tu sprawiedliwość?! - krzyczeli sympatycy "Czarnych Koszul".
Nad najstarszym działającym klubem piłkarskim w Warszawie zbierają się ciemne chmury. Jego stadion przy ul. Konwiktorskiej nie spełnia norm ekstraklasy. Polski Związek Piłki Nożnej wytknął klubowi brak 300-osobowej trybuny dla gości. Dlatego Polonia dostała warunkową licencję na rozgrywki w ekstraklasie ważną tylko do końca lipca. Na dodatek do 1 sierpnia stadion musi wprowadzić elektroniczny system identyfikacji kibica, który kosztuje milion złotych. - Bez niego nie będzie można rozgrywać meczów - denerwował się podczas wczorajszej sesji Jacek Kamiński, koordynator programu "Wielka Polonia".
Do tłumu kibiców w czarno-biało-czerwonych szalikach wyszedł Wiesław Wilczyński, szef miejskiego biura sportu. - Jest kryzys i mamy mało pieniędzy. Sfinansujemy trybunę, ale dodatkowy milion złotych na system identyfikacji kibiców to bardzo dużo. Zrobię wszystko, żeby pieniądze znaleźć - przekonywał.
Ta niepewna deklaracja rozwścieczyła kibiców. Wszyscy niemal równocześnie podnieśli wysoko w górę żółte kartki, które trzymali w rękach. - To ostatnie ostrzeżenie dla pani prezydent! - krzyczeli, potrząsając transparentem "HGW - grabarz Polonii". - Nie jesteśmy prostakami jak nasi koledzy zza miedzy [kibice Legii], ale w końcu nie wytrzymamy. Władze Warszawy doigrają się, jeśli nie pomogą naszemu klubowi. Razem z kibicami z Kielc i Krakowa zrobimy w końcu zadymę - dodał kibic Włodzimierz Dłutowski. Zachwycony tłum zaczął skandować: "Polonia! Polonia!".
- Miasto gra z Polonią w kotka i myszkę. Ale pora przejść do konkretów. Już czas skończyć z dyskryminacją "Czarnych Koszul" - przekonywał Marek Makuch, lider klubu PiS, prywatnie kibic Polonii.
Radni koalicji PO-Lewica też murem stanęli za kibicami. - Pieniądze muszą się znaleźć - zapewnił Marek Rojszyk, radny SLD. - Konkrety przedstawimy na poniedziałkowej komisji sportu - dodał Piotr Kalbarczyk, radny PO.
Sęk w tym, że nawet jeśli miasto wyłoży pieniądze na system identyfikacji, to i tak to nie uratuje klubu. Do początku sierpnia nie bowiem ma szans na wyłonienie w przetargu wykonawcy i zamontowanie systemu.
Dlatego sponsor klubu - firma J.W. Construction, potentat na rynku deweloperskim - chce sam sfinansować system identyfikacji. Mimo że umowę dzierżawy stadionu przy Konwiktorskiej ma tylko na trzy lata.
- Brak trybuny i systemu identyfikacji to dla Polonii wyrok śmierci. Z ekstraklasy trafimy do IV ligi. Zostaliśmy postawieni pod ścianą. Nasz sponsor wyłoży pieniądze na system. Ale liczymy, że miasto nam je zwróci - mówi Piotr Ciszewski, rzecznik Polonii.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, miasto poważnie rozważa tę możliwość. - Zagapiliśmy się i teraz to jedyne wyjście z tej sytuacji. Ogromnie się cieszymy, że szef J.W. Construction Józef Wojciechowski chce to zrobić - zdradza nam wysoki urzędnik ratusza.
- Jeśli dostaniemy pieniądze od miasta, to wierzę, że dogadamy się ze sponsorem Polonii - stwierdził Janusz Kopaniak, szef Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, od którego Polonia wynajmuje stadion.
Nad najstarszym działającym klubem piłkarskim w Warszawie zbierają się ciemne chmury. Jego stadion przy ul. Konwiktorskiej nie spełnia norm ekstraklasy. Polski Związek Piłki Nożnej wytknął klubowi brak 300-osobowej trybuny dla gości. Dlatego Polonia dostała warunkową licencję na rozgrywki w ekstraklasie ważną tylko do końca lipca. Na dodatek do 1 sierpnia stadion musi wprowadzić elektroniczny system identyfikacji kibica, który kosztuje milion złotych. - Bez niego nie będzie można rozgrywać meczów - denerwował się podczas wczorajszej sesji Jacek Kamiński, koordynator programu "Wielka Polonia".
Do tłumu kibiców w czarno-biało-czerwonych szalikach wyszedł Wiesław Wilczyński, szef miejskiego biura sportu. - Jest kryzys i mamy mało pieniędzy. Sfinansujemy trybunę, ale dodatkowy milion złotych na system identyfikacji kibiców to bardzo dużo. Zrobię wszystko, żeby pieniądze znaleźć - przekonywał.
Ta niepewna deklaracja rozwścieczyła kibiców. Wszyscy niemal równocześnie podnieśli wysoko w górę żółte kartki, które trzymali w rękach. - To ostatnie ostrzeżenie dla pani prezydent! - krzyczeli, potrząsając transparentem "HGW - grabarz Polonii". - Nie jesteśmy prostakami jak nasi koledzy zza miedzy [kibice Legii], ale w końcu nie wytrzymamy. Władze Warszawy doigrają się, jeśli nie pomogą naszemu klubowi. Razem z kibicami z Kielc i Krakowa zrobimy w końcu zadymę - dodał kibic Włodzimierz Dłutowski. Zachwycony tłum zaczął skandować: "Polonia! Polonia!".
- Miasto gra z Polonią w kotka i myszkę. Ale pora przejść do konkretów. Już czas skończyć z dyskryminacją "Czarnych Koszul" - przekonywał Marek Makuch, lider klubu PiS, prywatnie kibic Polonii.
Radni koalicji PO-Lewica też murem stanęli za kibicami. - Pieniądze muszą się znaleźć - zapewnił Marek Rojszyk, radny SLD. - Konkrety przedstawimy na poniedziałkowej komisji sportu - dodał Piotr Kalbarczyk, radny PO.
Sęk w tym, że nawet jeśli miasto wyłoży pieniądze na system identyfikacji, to i tak to nie uratuje klubu. Do początku sierpnia nie bowiem ma szans na wyłonienie w przetargu wykonawcy i zamontowanie systemu.
Dlatego sponsor klubu - firma J.W. Construction, potentat na rynku deweloperskim - chce sam sfinansować system identyfikacji. Mimo że umowę dzierżawy stadionu przy Konwiktorskiej ma tylko na trzy lata.
- Brak trybuny i systemu identyfikacji to dla Polonii wyrok śmierci. Z ekstraklasy trafimy do IV ligi. Zostaliśmy postawieni pod ścianą. Nasz sponsor wyłoży pieniądze na system. Ale liczymy, że miasto nam je zwróci - mówi Piotr Ciszewski, rzecznik Polonii.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, miasto poważnie rozważa tę możliwość. - Zagapiliśmy się i teraz to jedyne wyjście z tej sytuacji. Ogromnie się cieszymy, że szef J.W. Construction Józef Wojciechowski chce to zrobić - zdradza nam wysoki urzędnik ratusza.
- Jeśli dostaniemy pieniądze od miasta, to wierzę, że dogadamy się ze sponsorem Polonii - stwierdził Janusz Kopaniak, szef Warszawskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, od którego Polonia wynajmuje stadion.
Przeczytaj także: Radni dostali żółte kartki od kibiców Polonii
-
Re: Wyrok śmierci na Polonię?
xs550
19.06.09, 07:26
"Nie jesteśmy prostakami jak nasi koledzy zza miedzy [kibice Legii], ale w końcu nie wytrzymamy. Władze Warszawy doigrają się, jeśli nie pomogą naszemu klubowi. Razem z kibicami z Kielc i »
-
HGW wyrzuca pieniądze w błoto
dobroslawa2
19.06.09, 13:54
Przykładem przebudowa budynku urzędu gminy Ochota na Grójeckiej. Nad wejściem budowana jest całkiem nowa elewacja ze szkła i aluminium. Nie wątpię, że kosztuje jakiś milion złotych. Ponieważ»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]




