Zbiorą odciski palców, ale nie zrobią bazy

Jan Fusiecki
23.06.2009 aktualizacja: 2009-06-23 08:54
A A A Drukuj
Taki skaner od 22 czerwca jest potrzebny
w każdym biurze paszportowym Fot. Robert Kowalewski / AG
- Polska staje się coraz atrakcyjniejsza, również dla fałszerzy podrabiających nasze paszporty - mówił w poniedziałek wojewoda Jacek Kozłowskim, po czym w świetle fleszy w biurze paszportowym zeskanował swoje odciski palca. Od poniedziałku musi to zrobić każdy, kto stara się o nowy dokument.
Nieduży skaner (wymiary sześć na dziewięć centymetrów) stał się obowiązkowym wyposażeniem biur paszportowych. Od wczoraj każdy, kto składa podanie o nowy dokument, musi zeskanować linie papilarne z palców obu dłoni.

Wczoraj jednym z pierwszych petentów w urzędzie paszportowym przy ul. Kruczej, który poddał się tej operacji, był wojewoda Jacek Kozłowski. Gdy położył palec na skanerze, monitor stojący za szybą zaprezentował odcisk jego linii papilarnych.

- Jednak tych danych nie będziemy gromadzić, nie powstanie na ich podstawie żadna baza danych. W nowych paszportach nie będzie ich wizualizacji. Zostaną zakodowane elektronicznie - mówił wojewoda Kozłowski.

- A jeśli linii papilarnych nie da się zeskanować? - pytali dziennikarze.

Na to wojewoda miał gotową odpowiedź. - Faktycznie ludzie pewnych zawodów, np. murarze, mają zniszczone dłonie. Urzędnicy będą skanować wszystkie palce po kolei. A gdy to nie da rezultatu, odpuszczą. Wydadzą paszport, ale ze specjalnym uzasadnieniem - mówił Kozłowski.

Jego urzędnicy przypomnieli, że to już druga cecha biometryczna, która musi być skanowana w paszportach. Od sierpnia 2006 r. urzędnicy kodują w tych dokumentach owal twarzy. Teraz dzięki rejestrowanym odciskom palców polskie paszporty będzie trudniej podrobić. Pierwsze dokumenty z zapisanymi liniami papilarnymi mają być wręczane petentom na początku lipca.

Jego urzędnicy przypomnieli, że to już druga cecha biometryczna, która musi być skanowana w paszportach. Od sierpnia 2006 r. urzędnicy kodują w tych dokumentach owal twarzy. Teraz dzięki rejestrowanym odciskom palców polskie paszporty będzie trudniej podrobić. Pierwsze dokumenty z zapisanymi liniami papilarnymi mają być wręczane petentom na początku lipca.

Dzisiaj rusza wydawanie paszportów biometrycznych

Przy okazji prezentacji nowych skanerów wojewoda pochwalił się likwidacją kolejek w urzędach wydających paszporty. - Gdy obejmowałem urząd wojewody, na terenie województwa działało pięć biur paszportowych, Teraz jest ich aż 19 . Dzięki temu po raz pierwszy od lat pod koniec czerwca, czyli w czasie, gdy przyjmujemy najwięcej wniosków, praktycznie nie ma kolejek - mówił w pełnej dziennikarzy i petentów sali urzędu przy ul. Kruczej.

W Warszawie dzięki porozumieniu z prezydent Warszawy wnioski o wydanie paszportu przyjmują wybrane urzędy dzielnicowe. Dzięki temu mieszkańcy Żoliborza, Bemowa i Pragi-Południe mogą załatwić ten dokument w urzędach najbliższych miejsca zamieszkania. Siedem dodatkowych punktów paszportowych działa pod miastem, w Legionowie, Otwocku, Piasecznie, Pruszkowie, Ożarowie, Wołominie i Mińsku Mazowieckim.

Przeczytaj także: Od Leppera do Tuska, czyli zaradna radna



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy