Wspaniały świat, okropne Krakowskie
24.06.2009
aktualizacja: 2009-06-24 17:35
Fot. LEFTERIS PITARAKIS ASSOCIATED PRESS
Akropol jest dostępny dla osób niepełnosprawnych - chwalił się przedstawiciel Aten. - O Krakowskim Przedmieściu powiedzieć tego nie można - narzekali polscy architekci i szef Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji.
ZOBACZ TAKŻE
- Nowy Wspaniały Świat - to będzie modny adres (07-10-09, 00:00)
- Złoto odpada z niedawno odremontowanej bramy (21-07-09, 10:00)
- Krakowskie Przedmieście: zsyp czy salon miasta? (06-07-09, 10:00)
- Ratusz zapomniał o Żoliborzu Przemysłowym (24-06-09, 14:00)
- Jogging w muzeum, czyli o bieganiu w Łazienkach (24-06-09, 13:00)
- Wiadomo, kto dostał Nowy Świat (24-06-09, 09:00)
- Budują kibuc na Muranowie (23-06-09, 15:00)
- Nowy pawilon na Krakowskim Przedmieściu już przecieka (04-11-09, 09:00)
W Bibliotece Uniwersyteckiej na Powiślu skończyła się wczoraj dwudniowa międzynarodowa konferencja "Architektura dla wszystkich - przyjazne przestrzenie Europy". - Jeżeli Akropol został dostosowany do potrzeb niepełnosprawnych, to wszystko jest możliwe. To jedynie kwestia dobrej woli - stwierdził Sotiris Papadopoulos, architekt z Aten.
- To właściciele i użytkownicy zabytków powielają stereotyp, że nie można ich dostosować. Pytanie brzmi tylko, jak to zrobić najlepiej. Każdy zabytek musi być częścią współczesnego życia - przekonywała Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.
Przestrzenie publiczne, budynki i środki transportu muszą być łatwo dostępne dla osób z różnymi niepełnosprawnościami. To na Zachodzie jeden z priorytetów zapisanych w prawie i realizowanych przez polityków - na poziomie państwa i samorządu. Miasto bez barier dla osób poruszających się np. na wózku jest zresztą wygodniejsze dla wszystkich, także dla osób starszych czy młodych rodziców z dzieckiem w spacerówce.
Tak jest Barcelonie - dziś to światowy lider pozytywnych zmian. - Zdecydowały o tym władze miasta w 1979 r. I tak Barcelona uzyskała dostęp do linii brzegowej morza. Powstały ciągi piesze tak zaprojektowane, by były dostępne dla niepełnosprawnych motorycznie, słuchowo, wzrokowo. Zajmowała się tym miejska pracownia - przypomniał przewodniczący Polskiej Rady Architektury Krzysztof Chwalibóg. W poniedziałek architekt Jordi Farrando pokazał prezentację "Barcelona - przestrzeń publiczna dla wszystkich". Duże wrażenie zrobiły wiszące na ścianie sali wystawowej w BUW-ie plakaty pokazujące m.in. tamtejszą linię tramwajową. Przystanki są tak projektowane, by z ich poziomu od razu dostać się do wnętrza niskopodłogowych wagonów.
Edukacja i perswazja to jednak za mało, ustawy antydyskryminacyjne (o taką walczą teraz niepełnosprawni w Polsce) też mogą nie wystarczyć. Ważne jest jeszcze egzekwowanie prawa. Wszystkich zaskoczyła surowość przepisów francuskich. W Paryżu nowe budynki od 2007 r. muszą być dostępne dla np. osób poruszających się na wózku. Ten warunek do końca tego roku powinny też spełniać przestrzenie publiczne, na "poprawienie" zabytków zostało jeszcze kilka lat. Kto złamie prawo "powszechnej dostępności", może zapłacić karę do 45 tys. euro. Architektowi grozi pięcioletni zakaz wykonywania zawodu, a firmie zamknięcie. - Tak surowych kar jeszcze nie zastosowano. Ale to się może stać, jeśli jakiś nowy budynek okazał się niedostępny dla osób niepełnosprawnych - mówiła Catherine'a Guyot, architekt z Paryża.
- Najpierw potrzebna jest zmiana myślenia i mentalności. Krakowskie Przedmieście, główna ulica miasta, powinna być dostępna dla wszystkich. A nie jest. Teraz trwa remont Al. Ujazdowskich i znów nikt tego nie pilnuje - narzekał Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, które zorganizowało konferencję.
Główni projektanci zmian na Krakowskim Przedmieściu nie byli obecni na seminarium. Ale postanowili zaprotestować. - Przecież na Trakcie Królewskim dokonała się kolosalna zmiana. Krakowskie jest teraz znacznie bardziej dostępne. W miastach zachodnich wszystko zostało wynegocjowane, ustalone są nawet spadki zjazdów przy przejściach dla pieszych. U nas każdy projektant musi wszystko wymyślić po swojemu. Problemem nie do pokonania okazuje się zasada budowy i finansowania podjazdów do prywatnego sklepu w zabytkowej kamienicy przy okazji remontu ulicy - powiedział "Gazecie" architekt Marek Sawicki, współprojektant przebudowy Krakowskiego Przedmieścia.
Więcej na: www.niepelnosprawni.pl
- To właściciele i użytkownicy zabytków powielają stereotyp, że nie można ich dostosować. Pytanie brzmi tylko, jak to zrobić najlepiej. Każdy zabytek musi być częścią współczesnego życia - przekonywała Ewa Nekanda-Trepka, stołeczny konserwator zabytków.
Przestrzenie publiczne, budynki i środki transportu muszą być łatwo dostępne dla osób z różnymi niepełnosprawnościami. To na Zachodzie jeden z priorytetów zapisanych w prawie i realizowanych przez polityków - na poziomie państwa i samorządu. Miasto bez barier dla osób poruszających się np. na wózku jest zresztą wygodniejsze dla wszystkich, także dla osób starszych czy młodych rodziców z dzieckiem w spacerówce.
Tak jest Barcelonie - dziś to światowy lider pozytywnych zmian. - Zdecydowały o tym władze miasta w 1979 r. I tak Barcelona uzyskała dostęp do linii brzegowej morza. Powstały ciągi piesze tak zaprojektowane, by były dostępne dla niepełnosprawnych motorycznie, słuchowo, wzrokowo. Zajmowała się tym miejska pracownia - przypomniał przewodniczący Polskiej Rady Architektury Krzysztof Chwalibóg. W poniedziałek architekt Jordi Farrando pokazał prezentację "Barcelona - przestrzeń publiczna dla wszystkich". Duże wrażenie zrobiły wiszące na ścianie sali wystawowej w BUW-ie plakaty pokazujące m.in. tamtejszą linię tramwajową. Przystanki są tak projektowane, by z ich poziomu od razu dostać się do wnętrza niskopodłogowych wagonów.
Edukacja i perswazja to jednak za mało, ustawy antydyskryminacyjne (o taką walczą teraz niepełnosprawni w Polsce) też mogą nie wystarczyć. Ważne jest jeszcze egzekwowanie prawa. Wszystkich zaskoczyła surowość przepisów francuskich. W Paryżu nowe budynki od 2007 r. muszą być dostępne dla np. osób poruszających się na wózku. Ten warunek do końca tego roku powinny też spełniać przestrzenie publiczne, na "poprawienie" zabytków zostało jeszcze kilka lat. Kto złamie prawo "powszechnej dostępności", może zapłacić karę do 45 tys. euro. Architektowi grozi pięcioletni zakaz wykonywania zawodu, a firmie zamknięcie. - Tak surowych kar jeszcze nie zastosowano. Ale to się może stać, jeśli jakiś nowy budynek okazał się niedostępny dla osób niepełnosprawnych - mówiła Catherine'a Guyot, architekt z Paryża.
- Najpierw potrzebna jest zmiana myślenia i mentalności. Krakowskie Przedmieście, główna ulica miasta, powinna być dostępna dla wszystkich. A nie jest. Teraz trwa remont Al. Ujazdowskich i znów nikt tego nie pilnuje - narzekał Piotr Pawłowski, prezes Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, które zorganizowało konferencję.
Główni projektanci zmian na Krakowskim Przedmieściu nie byli obecni na seminarium. Ale postanowili zaprotestować. - Przecież na Trakcie Królewskim dokonała się kolosalna zmiana. Krakowskie jest teraz znacznie bardziej dostępne. W miastach zachodnich wszystko zostało wynegocjowane, ustalone są nawet spadki zjazdów przy przejściach dla pieszych. U nas każdy projektant musi wszystko wymyślić po swojemu. Problemem nie do pokonania okazuje się zasada budowy i finansowania podjazdów do prywatnego sklepu w zabytkowej kamienicy przy okazji remontu ulicy - powiedział "Gazecie" architekt Marek Sawicki, współprojektant przebudowy Krakowskiego Przedmieścia.
Więcej na: www.niepelnosprawni.pl
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


