Zaczepiali ludzi na starówce i jedli ich lody
29.06.2009
aktualizacja: 2009-06-29 08:29
Aktorzy biegali po Starówce i zdumionym spacerowiczom próbowali zjadać ich lody. W parku Świętokrzyskim odbywały się akrobacje na linie, a na Agrykoli można było dowiedzieć się, jak to jest mieszkać w szafie. W weekend rozpoczęła się 17. edycja festiwalu Sztuka Ulicy
ZOBACZ TAKŻE
- Festiwal Sztuka Ulicy (02-07-10, 05:00)
- Reklama: "Środa to dzień loda" - nielegalna (24-09-09, 12:30)
- Środa to dzień loda - dla was też? (23-09-09, 20:53)
- Wielokulturowy pochód przeszedł przez miasto (30-08-09, 22:00)
- Szisza coraz popularniejsza w Warszawie (30-07-09, 23:37)
- O dziewczynce, która nie chciała być robotem (22-06-09, 07:00)
- Krakowskie Przedmieście w krainie czarów (17-06-09, 23:00)
- Miłośnicy zakupów rozpoczęli łowy (25-06-09, 05:18)
- Mamy pierwszy w Warszawie Park Rzeźby (22-06-09, 03:00)
SERWISY
Przeczytaj także: Pokaz mody na Krakowskim Przedmieściu
Mimo zmiennej pogody na spektakle przychodziły dziesiątki ludzi. Większość stanowili wierni widzowie: w jednym ręku program, w drugim - kurtka na wypadek deszczu. Byli przypadkowi turyści, grupy przyjaciół i całe rodziny. Jedną z nich byli Jachimowiczowie, których spotkaliśmy na Nowym Mieście. - Przychodzimy na ten festiwal od pięciu lat. Zawsze wcześniej przeglądamy program i wybieramy spektakle tak, by zobaczyć jak najwięcej. Bo, niestety, nakładają się na siebie - mówili. Oglądali spektakl fińskiej grupy Dance Theatre Minimi "Absolut Finland". Pokazywano go na Rynku Nowego Miasta. Dwóch tancerzy wyciągnęło na prowizoryczną, wyznaczoną barierkami scenę wielką niebieską skrzynię na kołach. Była magazynem na rekwizyty. Wyjmowali z niej rzeczy, które miały pokazać to, z czym najbardziej kojarzą się Finowie: głowę niedźwiedzia, renifera, brodę Świętego Mikołaja. Scenografią raz była skocznia narciarska, to znów fińska sauna.
Z kolei widowisko "Babcie" austriackiego Theater Irrwisch wprowadziło lekką konsternację. Czterech aktorów przebranych za starsze panie biegało po Starówce i zaczepiało ludzi: podchodzili do nich, jedli ich lody, polewali wodą. A gdy jedna z bohaterek sztuki zmarła, ponieśli ją do katedry.
Zupełnie inna formę miało przedstawienie "Triskel" francuskiej grupy Cirque Fusion, które można było oglądać w parku Świętokrzyskim. Na specjalnie wybudowanej scenie artyści w kocio-egzotycznych charakteryzacjach pokazywali płynne akrobacje na linach - solo i w grupach. Każdy popis publiczność nagradzała gromkimi brawami.
Na Agrykoli spektakl "Mignone" pokazała rosyjska grupa Wędrujące Lalki Pana Pezo. Przedstawienie o dziewczynie, która mieszka w szafie, zachwycało muzyką i różnorodnością - wystąpili i aktorzy, i pacynki. Ścieżka dźwiękowa była robiona na żywo. Po nocnym przedstawieniu widzowie ustawili się w długiej kolejce do płyt z nagraniami.
Festiwal Sztuka Ulicy potrwa do wtorku 30 czerwca. Program na stronie www.sztukaulicy.pl
-
a nie było jakichs małolatek?
wyleczony-z-platfusa
29.06.09, 16:55
W miejsce staruszki chcacej zeżrec mi loda wolałbym małolatke chcaca zrobić mirzeczonego w 1 z brzegu bramie.»
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Ta cukiernia to fenomen: ludzie stoją od świtu [WIDEO]
- Oryginalny biurowiec: przy Prostej wyrosła krzywa wieża
- Pilot zmarł za sterami samolotu z Warszawy do Pragi
- Obciął penisa, chciał wyciąć serce
- Alkohol i fajki? Tak, jestem w ciąży
- Tłusty czwartek w Warszawie [NA ŻYWO]
- Smoleński pomnik na Krakowskim? Tak, zamiast Prusa
- "Tu kupisz papierosy, które szkodzą zdrowiu"
- Środa w Warszawie [15.02.2012]
- Koszary, fabryka, willa i piramida. Wyburzone w 2011
- Zrównał z ziemią cenną willę. Teraz ma ją odbudować
- Nowa polska tania linia. Zabierze pasażerów pociągom?
- Walentynki w Warszawie: Jak spędzić Dzień Zakochanych?
- Nowy outlet na Białołęce. Największy w Warszawie








