Budowa węzła na Łopuszańskiej stoi

śmik
01.07.2009 aktualizacja: 2009-07-02 13:33
A A A Drukuj
Tak ma wyglądać węzeł Łopuszańska Fot. ZDM
Za budowę trzypoziomowego węzła u zbiegu Al. Jerozolimskich i Łopuszańskiej w 85 proc. zapłaci Unia Europejska. Na razie nic tam się jednak nie dzieje, bo urzędnicy w porę nie wywłaszczyli działek.
SERWISY
O przyznaniu dotacji unijnej poinformowało wczoraj Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Bruksela da na roboty ok. 135 z blisko 160 mln zł potrzebnych na inwestycję. - To w pewnym stopniu ratuje nasz budżet w czasie kryzysu - przyznaje Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. Choć są pieniądze na budowę, przy skrzyżowaniu Al. Jerozolimskich i Łopuszańskiej nic się nie dzieje. Firma Strabag niemal od półtora miesiąca czeka, aż będzie mogła wejść na plac robót. Nie może, bo urzędnicy nie przejęli jeszcze wszystkich działek. Na wywłaszczenie czeka osiem nieruchomości. - Wniosek do wojewody o wszczęcie postępowania egzekucyjnego złożyliśmy na początku czerwca. Wcześniej wzywaliśmy do dobrowolnego opuszczenia działek, jednak bezskutecznie - mówi Agata Choińska, rzeczniczka Zarządu Miejskich Inwestycji Drogowych. Twierdzi, że wcześniej nie dało się przejąć działek, bo dopiero w lutym ZMID otrzymał ostateczną decyzję lokalizacyjną. Okazuje się jednak, że nikt z mieszkańcami nie rozmawiał na temat wyceny nieruchomości. Według pracowników wojewody dopiero trwa wybór rzeczoznawcy. Działki najprawdopodobniej zostaną przejęte w ciągu dwóch miesięcy, a dopiero potem mieszkańcy dowiedzą się, ile dostaną pieniędzy. Do tego czasu drogowcy zaczną najwyżej prace przygotowawcze.

Przeczytaj także: Niekończące się boje o metro



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy