Matury w Warszawie: Polski i matma na bakier

Wojciech Karpieszuk
01.07.2009 aktualizacja: 2009-06-30 22:20
A A A Drukuj
Uczniowie LO im. Mikołaja Reja odbierają wyniki matur Fot. Filip Klimaszewski / AG
W Warszawie matury poszły lepiej niż średnia krajowa. Ale wyniki nie zachwycają - zwłaszcza z polskiego i matematyki
SERWISY
- Jestem chyba najbardziej zaskoczoną osobą w szkole - cieszył się wczoraj Kuba Knap z liceum im. Reja. - Spodziewałem się 70 proc., a mam powyżej 80. Rozszerzony angielski zdałem na 83 proc. - mówił z niedowierzaniem. Na dowód pokazywał kolegom z klasy swoje świadectwo dojrzałości.

Mimo że wakacje w pełni, wczoraj szkoły średnie przeżywały prawdziwe oblężenie. Ponad 22 tys. tegorocznych warszawskich maturzystów poznało wyniki najważniejszego egzaminu w życiu. Przed Rejem - jednym z najlepszych ogólniaków w stolicy - od wczesnego popołudnia kłębił się tłum abiturientów. Po świadectwa wchodzili, jak przyznawali, na nogach z waty. Ale po chwili wybiegali z uśmiechem. W szkole wszyscy maturę zdali.

Ale w całej Warszawie już tak dobrze nie było. Średnia zdawalność dla stolicy to 85,5 proc. (w kraju 78 proc.). Matura najlepiej poszła w liceach ogólnokształcących (90 proc. zdało). Nieco gorzej w liceach profilowanych i technikach - tam zdało ją 66 proc. uczniów. Najgorzej egzamin wypadł w szkołach uzupełniających: w liceum zdało 39 proc. uczniów, w technikum - 29 proc. - To rzeczywiście bardzo kiepsko. Ale to licea ogólnokształcące cieszą się największą popularnością. W szkołach uzupełniających uczy się mało osób i to też ma wpływ na kiepski wynik - komentuje Anna Frenkiel, dyrektorka okręgowej komisji egzaminacyjnej.

Martwią ją też wyniki z języka polskiego. Co prawda ten egzamin zdało 94 proc. maturzystów, ale na poziomie podstawowym średnia ocena to 51 proc. - A przecież tuż po egzaminie z wypowiedzi uczniów i nauczycieli wynikało, że matura z polskiego była banalnie prosta - mówi.

Z kolei dr hab. Michał Szurek z Instytutu Matematyki UW narzeka na niski poziom matematyki. Od przyszłego roku będzie ona obowiązkowa na maturze. - Na studiach niematematycznych matematyczna wiedza studentów jest przerażająca. Po części winę za to ponoszą sami nauczyciele. Bo tak uczyć matematyki, żeby nie była nudna, to sztuka - mówi. W tym roku maturę z tego przedmiotu pisało na Mazowszu ponad 8,6 tys. uczniów. Średnia ocena z egzaminu podstawowego - 49 proc., z rozszerzonego - 61 proc.

Najlepiej egzamin dojrzałości wypadł w Rembertowie (tu zdało go 97 proc. uczniów) i Wilanowie (90 proc.). Najgorzej na Pradze-Północ (77,96 proc.). Ale Beata Murawska, zastępczyni dyrektora biura edukacji w ratuszu, przestrzega przed prostym porównywaniem szkół i dzielnic. - Nie dajmy się wpuścić w maliny. W Rembertowie i Wilanowie jest po jednej szkole i są to ogólniaki. Trzeba patrzeć na dzielnice, w których szkół, i to różnych, jest więcej - mówi. Zdradza, że ratusz kupi specjalny program komputerowy, tzw. analizator matur. Będzie on działać od przyszłego roku. - Dzięki niemu będzie można stwierdzić, jaki uczeń trafił do danej szkoły po gimnazjum i z jakimi wynikami ją kończy. I to jest najistotniejsze przy komentowaniu wyników matur - podkreśla.

Przeczytaj także: Matura: Za drugim razem to luz



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy