Dom kultury na Piaskach, czyli porażka

Dariusz Bartoszewicz
02.07.2009 aktualizacja: 2009-07-02 09:35
A A A Drukuj
Grzegorz Pietruczuk (z prawej) Fot. Aleksander Prugar / AG
Na osiedlu Piaski nie ma żadnego domu kultury. I przez najbliższe lata nie będzie. Konkurs na jego koncepcję zakończył się klapą. - Bo był przygotowany po amatorsku - twierdzą architekci
SERWISY
Bielany dynamicznie się rozwijają. Samorządowcy szacują, że w ciągu dekady liczba mieszkańców znacząco wzrośnie. - Nawet do 200 tys., jeśli wokół Huty Warszawa powstaną nowe osiedla. Tylko, że w dzielnicy nie ma ani kina, ani teatru. Dlatego tak nam zależy na osiedlowym dom kultury na Piaskach - twierdzi Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz Bielan.

Obiekt jest planowany u zbiegu ulic Jarzębskiego i Magiera. Teraz stoją tam baraki zabite dechami, garaże i śmietnik.

Pieniądze są i ich nie ma

Konkurs na architektoniczną i plastyczną koncepcję domu kultury nie przyniósł rozstrzygnięcia. Jury uznało, że z 30 nadesłanych prac aż 28 nie spełnia warunków. Jeden zespół dostał na otarcie łez trzecią nagrodę, pierwszej ani drugiej nie przyznano.

- To niesłychane, by odrzucić aż tyle projektów. To oznaka braku szacunku dla pracy, czasu i pieniędzy innych ludzi. Żądamy ponownej oceny prac błędnie sklasyfikowanych jako niespełniające warunków - mówią anonimowo architekci.

- Już dostajemy protesty - potwierdza wiceburmistrz Pietruczuk, który też był członkiem jury konkursowego.

We wtorek złożyły je dwie pracownie: Open Architekci i PDV Architekci. Można się spodziewać kolejnych.

W Osiedlowym Domu Kultury atrakcyjnie zapowiada się edukacyjne i interdyscyplinarne multicentrum (w jego programie m.in.: sztuka komputerowa, muzyka cyfrowa, robotyka, technologie informatyczne). Oprócz tego zaplanowano kilka pracowni: plastyczną, fotograficzną, kulinarną, muzyczną ze studiem nagrań, salę wielofunkcyjną.

- Konkurs był źle przygotowany, a jego wymogi zbyt szczegółowe. Koncepcja budynku miała być tak dokładna jak projekt budowlany. Przykład: "Dodatkowo należy zaznaczyć na rzutach kondygnacji lokalizację gniazd telefonicznych oraz internetowych". Trzeba też było podać kolorystykę ścian, sufitów i podłóg - wylicza jeden z architektów.

- Jest kryzys. Czy zabrakło pieniędzy i dlatego tak rozstrzygnęliście konkurs, żeby nie było co realizować? - pytam.

- Nie. Sam byłem zaskoczony werdyktem, bo bardzo zależy mi na tej inwestycji. Znam doskonale te okolice, wychowałem się na Piaskach. Pamiętam, że kiedyś działał tu spółdzielczy dom kultury, już zlikwidowany. W okolicy mieszka 25 tys. ludzi, bardzo brakuje takiej placówki - przekonuje wiceburmistrz Pietruczuk.

Twierdzi, że w budżecie są pieniądze na projekt. A także na "prace wyburzeniowe na działce, która teraz przypomina rupieciarnię".

Wiceburmistrz przyznaje: - Na budowę pieniędzy nie mamy. Będziemy się starać o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Poza tym przygotowania pochłoną ok. półtora roku. Mam nadzieję, że do tego czasu nasze dochody się zwiększą i znajdziemy środki na tę inwestycję.

Amatorzy i prawo okropne

W czasie konkursu skład jury został poszerzany, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie zasiada w nim zbyt mało architektów. - Dzielnica organizowała taki konkurs po raz pierwszy. Po amatorsku, poza tym w oparciu o tę okropną ustawę Prawo zamówień publicznych. Zabrakło doświadczenia - uważa architekt Michał Piechotka, sędzia referent w konkursie.

Jego zdaniem wszystko należy powtórzyć. - Realizacja pracy spełniającej warunki formalne, ale słabej byłaby niemoralna. Nie należy wydawać pieniędzy publicznych na coś, co nie poprawi otoczenia - przekonuje architekt Piechotka.

W ratuszu Bielan nie mogą wykluczyć, że protesty okażą się zasadne, a wtedy część prac może wrócić do ponownego rozpatrzenia. Architekt (nazwisko do wiadomości redakcji): - Tylko wtedy trudno mówić o anonimowości. Wiadomo, kto protestuje.

- Nasi prawnicy ostrzegają, że dom kultury nie może przesłonić okien w pobliskim czteropiętrowym bloku. Wielu autorów o tym zapomniało - przypomina wiceburmistrz Pietruczuk.

Decyzja, co dalej zapadnie za ok. dwa tygodnie.

Przeczytaj także: Domy kultury po szwedzku



Podziel się

  • Dom kultury na Piaskach, czyli porażka sibeliuss 02.07.09, 08:48

    Porażka jest, że projektując ten budynek nikt nie brał pod uwagę spraw zasadniczych (zasłonienie okien w bloku obok).Liczyłbym na ciekawą zabudowę ulicy Jarzębskiego, bo jako jedyna ma »

Najnowsze wiadomości z Warszawy