Dom kultury na Piaskach, czyli porażka
02.07.2009
aktualizacja: 2009-07-02 09:35
Fot. Aleksander Prugar / AG
Na osiedlu Piaski nie ma żadnego domu kultury. I przez najbliższe lata nie będzie. Konkurs na jego koncepcję zakończył się klapą. - Bo był przygotowany po amatorsku - twierdzą architekci
ZOBACZ TAKŻE
- Tu będzie można krzyczeć, by rozładować emocje (11-07-09, 12:00)
- Na Żoliborzu szukają domu dla seniorów (30-06-09, 17:34)
- Wiadomo, kto dostał Nowy Świat (24-06-09, 09:00)
- Aleją gwiazd do domu kultury (27-05-09, 22:59)
- Dom Partii zasługuje na ochronę (16-05-09, 11:00)
- O jeden dom mniej na Wilanowskiej (15-05-09, 16:59)
SERWISY
Bielany dynamicznie się rozwijają. Samorządowcy szacują, że w ciągu dekady liczba mieszkańców znacząco wzrośnie. - Nawet do 200 tys., jeśli wokół Huty Warszawa powstaną nowe osiedla. Tylko, że w dzielnicy nie ma ani kina, ani teatru. Dlatego tak nam zależy na osiedlowym dom kultury na Piaskach - twierdzi Grzegorz Pietruczuk, wiceburmistrz Bielan.
Obiekt jest planowany u zbiegu ulic Jarzębskiego i Magiera. Teraz stoją tam baraki zabite dechami, garaże i śmietnik.
Pieniądze są i ich nie ma
Konkurs na architektoniczną i plastyczną koncepcję domu kultury nie przyniósł rozstrzygnięcia. Jury uznało, że z 30 nadesłanych prac aż 28 nie spełnia warunków. Jeden zespół dostał na otarcie łez trzecią nagrodę, pierwszej ani drugiej nie przyznano.
- To niesłychane, by odrzucić aż tyle projektów. To oznaka braku szacunku dla pracy, czasu i pieniędzy innych ludzi. Żądamy ponownej oceny prac błędnie sklasyfikowanych jako niespełniające warunków - mówią anonimowo architekci.
- Już dostajemy protesty - potwierdza wiceburmistrz Pietruczuk, który też był członkiem jury konkursowego.
We wtorek złożyły je dwie pracownie: Open Architekci i PDV Architekci. Można się spodziewać kolejnych.
W Osiedlowym Domu Kultury atrakcyjnie zapowiada się edukacyjne i interdyscyplinarne multicentrum (w jego programie m.in.: sztuka komputerowa, muzyka cyfrowa, robotyka, technologie informatyczne). Oprócz tego zaplanowano kilka pracowni: plastyczną, fotograficzną, kulinarną, muzyczną ze studiem nagrań, salę wielofunkcyjną.
- Konkurs był źle przygotowany, a jego wymogi zbyt szczegółowe. Koncepcja budynku miała być tak dokładna jak projekt budowlany. Przykład: "Dodatkowo należy zaznaczyć na rzutach kondygnacji lokalizację gniazd telefonicznych oraz internetowych". Trzeba też było podać kolorystykę ścian, sufitów i podłóg - wylicza jeden z architektów.
- Jest kryzys. Czy zabrakło pieniędzy i dlatego tak rozstrzygnęliście konkurs, żeby nie było co realizować? - pytam.
- Nie. Sam byłem zaskoczony werdyktem, bo bardzo zależy mi na tej inwestycji. Znam doskonale te okolice, wychowałem się na Piaskach. Pamiętam, że kiedyś działał tu spółdzielczy dom kultury, już zlikwidowany. W okolicy mieszka 25 tys. ludzi, bardzo brakuje takiej placówki - przekonuje wiceburmistrz Pietruczuk.
Twierdzi, że w budżecie są pieniądze na projekt. A także na "prace wyburzeniowe na działce, która teraz przypomina rupieciarnię".
Wiceburmistrz przyznaje: - Na budowę pieniędzy nie mamy. Będziemy się starać o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Poza tym przygotowania pochłoną ok. półtora roku. Mam nadzieję, że do tego czasu nasze dochody się zwiększą i znajdziemy środki na tę inwestycję.
Amatorzy i prawo okropne
W czasie konkursu skład jury został poszerzany, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie zasiada w nim zbyt mało architektów. - Dzielnica organizowała taki konkurs po raz pierwszy. Po amatorsku, poza tym w oparciu o tę okropną ustawę Prawo zamówień publicznych. Zabrakło doświadczenia - uważa architekt Michał Piechotka, sędzia referent w konkursie.
Jego zdaniem wszystko należy powtórzyć. - Realizacja pracy spełniającej warunki formalne, ale słabej byłaby niemoralna. Nie należy wydawać pieniędzy publicznych na coś, co nie poprawi otoczenia - przekonuje architekt Piechotka.
W ratuszu Bielan nie mogą wykluczyć, że protesty okażą się zasadne, a wtedy część prac może wrócić do ponownego rozpatrzenia. Architekt (nazwisko do wiadomości redakcji): - Tylko wtedy trudno mówić o anonimowości. Wiadomo, kto protestuje.
- Nasi prawnicy ostrzegają, że dom kultury nie może przesłonić okien w pobliskim czteropiętrowym bloku. Wielu autorów o tym zapomniało - przypomina wiceburmistrz Pietruczuk.
Decyzja, co dalej zapadnie za ok. dwa tygodnie.
Obiekt jest planowany u zbiegu ulic Jarzębskiego i Magiera. Teraz stoją tam baraki zabite dechami, garaże i śmietnik.
Pieniądze są i ich nie ma
Konkurs na architektoniczną i plastyczną koncepcję domu kultury nie przyniósł rozstrzygnięcia. Jury uznało, że z 30 nadesłanych prac aż 28 nie spełnia warunków. Jeden zespół dostał na otarcie łez trzecią nagrodę, pierwszej ani drugiej nie przyznano.
- To niesłychane, by odrzucić aż tyle projektów. To oznaka braku szacunku dla pracy, czasu i pieniędzy innych ludzi. Żądamy ponownej oceny prac błędnie sklasyfikowanych jako niespełniające warunków - mówią anonimowo architekci.
- Już dostajemy protesty - potwierdza wiceburmistrz Pietruczuk, który też był członkiem jury konkursowego.
We wtorek złożyły je dwie pracownie: Open Architekci i PDV Architekci. Można się spodziewać kolejnych.
W Osiedlowym Domu Kultury atrakcyjnie zapowiada się edukacyjne i interdyscyplinarne multicentrum (w jego programie m.in.: sztuka komputerowa, muzyka cyfrowa, robotyka, technologie informatyczne). Oprócz tego zaplanowano kilka pracowni: plastyczną, fotograficzną, kulinarną, muzyczną ze studiem nagrań, salę wielofunkcyjną.
- Konkurs był źle przygotowany, a jego wymogi zbyt szczegółowe. Koncepcja budynku miała być tak dokładna jak projekt budowlany. Przykład: "Dodatkowo należy zaznaczyć na rzutach kondygnacji lokalizację gniazd telefonicznych oraz internetowych". Trzeba też było podać kolorystykę ścian, sufitów i podłóg - wylicza jeden z architektów.
- Jest kryzys. Czy zabrakło pieniędzy i dlatego tak rozstrzygnęliście konkurs, żeby nie było co realizować? - pytam.
- Nie. Sam byłem zaskoczony werdyktem, bo bardzo zależy mi na tej inwestycji. Znam doskonale te okolice, wychowałem się na Piaskach. Pamiętam, że kiedyś działał tu spółdzielczy dom kultury, już zlikwidowany. W okolicy mieszka 25 tys. ludzi, bardzo brakuje takiej placówki - przekonuje wiceburmistrz Pietruczuk.
Twierdzi, że w budżecie są pieniądze na projekt. A także na "prace wyburzeniowe na działce, która teraz przypomina rupieciarnię".
Wiceburmistrz przyznaje: - Na budowę pieniędzy nie mamy. Będziemy się starać o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Poza tym przygotowania pochłoną ok. półtora roku. Mam nadzieję, że do tego czasu nasze dochody się zwiększą i znajdziemy środki na tę inwestycję.
Amatorzy i prawo okropne
W czasie konkursu skład jury został poszerzany, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie zasiada w nim zbyt mało architektów. - Dzielnica organizowała taki konkurs po raz pierwszy. Po amatorsku, poza tym w oparciu o tę okropną ustawę Prawo zamówień publicznych. Zabrakło doświadczenia - uważa architekt Michał Piechotka, sędzia referent w konkursie.
Jego zdaniem wszystko należy powtórzyć. - Realizacja pracy spełniającej warunki formalne, ale słabej byłaby niemoralna. Nie należy wydawać pieniędzy publicznych na coś, co nie poprawi otoczenia - przekonuje architekt Piechotka.
W ratuszu Bielan nie mogą wykluczyć, że protesty okażą się zasadne, a wtedy część prac może wrócić do ponownego rozpatrzenia. Architekt (nazwisko do wiadomości redakcji): - Tylko wtedy trudno mówić o anonimowości. Wiadomo, kto protestuje.
- Nasi prawnicy ostrzegają, że dom kultury nie może przesłonić okien w pobliskim czteropiętrowym bloku. Wielu autorów o tym zapomniało - przypomina wiceburmistrz Pietruczuk.
Decyzja, co dalej zapadnie za ok. dwa tygodnie.
Przeczytaj także: Domy kultury po szwedzku
-
Dom kultury na Piaskach, czyli porażka
sibeliuss
02.07.09, 08:48
Porażka jest, że projektując ten budynek nikt nie brał pod uwagę spraw zasadniczych (zasłonienie okien w bloku obok).Liczyłbym na ciekawą zabudowę ulicy Jarzębskiego, bo jako jedyna ma »
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


