Kryzys idzie na stolicę: Ratusz tnie i zamraża

Iwona Szpala
03.07.2009 aktualizacja: 2009-07-02 21:22
A A A Drukuj
fot. Agencja Gazeta
Kilka tysięcy stołecznych urzędników bez podwyżek przez najbliższe 1,5 roku. Koniec z nowymi etatami, niższe będą nagrody, wydatki na reprezentacje i mniej służbowych wyjazdów
SERWISY
Wpływy do miejskiej kasy kurczą się, a prognozy gospodarcze dla Warszawy na 2010 r. nie są optymistyczne. Jak czytamy w informacji skarbnika dla radnych, "budżet miasta na 2010 r. tworzony i realizowany będzie w warunkach bardzo wysokiej niepewności". Miasto traci wraz ze spadającymi wpływami z PiT, CiT i podatku od czynności prawnych, które są głównym źródłem dochodu dla samorządowej kasy, a jednocześnie - jak pisze skarbnik - "należą do grupy najbardziej wrażliwych na skutki spowolnienia gospodarczego".

W tym roku będzie o 370 mln zł mniej, niż planowano. Ale według prognoz to w 2010 r. kasa miasta zanotuje rekordowy, bo sięgający aż 1 mld zł, spadek dochodów z podatków. To blisko jedna dziesiąta z tego, co trafia do budżetu Warszawy. Najgorsze szacunki dotyczą podatku od czynności prawnych, którego wysokość zależy od transakcji na rynku nieruchomości. Jeśli dekoniunktura się utrzyma, wpływy spadną do poziomu z 2004 r.

Ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała cięcia w wieloletnim planie inwestycyjnym. Do 2013 r. miał pochłonąć 15,2 mld zł, dziś wiadomo, że będzie o minimum 3 mld zł skromniejszy. Ratusz ujawnia więc kolejne ruchy, które mają poprawić stan miejskich finansów: skromniejsza pula wydatków na administrację i utrzymanie urzędu. - Oszczędności sięgną minimum kilkudziesięciu milionów złotych - mówi rzecznik ratusza Tomasz Adryszczyk. - Wchodzimy w drugą fazę przygotowań do kryzysu. Musimy ustalić twarde zasady funkcjonowania w recesji.

Kryzysowa notatka, która właśnie zaczyna obowiązywać w stołecznym ratuszu, wymienia trzy zasady:

*"Racjonalizacja gospodarki finansowej - wydatki bieżące nie wyższe niż w 2009 r.!" W praktyce to m.in. ograniczenie floty samochodowej, wydatków reprezentacyjnych, podróży służbowych.

*"Solidaryzm administracji miasta", pod którym kryje się zamrożenie płac. Zaczyna obowiązywać już od sierpnia i, jak czytamy, potrwa "do odwołania, nie krócej niż do końca 2010 r.".

Dotyczy to siedmiotysięcznej rzeszy urzędników, których pensje i nagrody pochłaniają 650 mln zł rocznie. - Muszą być solidarni z rzeczywistością, czyli nadciągającą nad Warszawę recesją - tłumaczy Andryszczyk. - Nie chcemy robić radykalnych ruchów, czyli zwalniać ludzi, ale trzeba zmienić zasady.

W 2010 r. o kilka milionów złotych mniejsza ma być pula nagród dla urzędników. Obecnie do podziału było 58 mln zł. Właśnie za te bonusy Hanna Gronkiewicz-Waltz była atakowana zarówno przez PiS, jak i kolegów partyjnych.

Obowiązujący od sierpnia "solidaryzm" oznacza także zmianę polityki personalnej. Ratusz wycofuje się z wcześniejszych planów rekrutacji fachowców, którzy mieli pojawić się na rynku wraz z kryzysem. - Nie będzie nowych etatów ani zatrudniania ludzi w miejsce osób odchodzących na emeryturę. Takie etaty będą likwidowane - przyznaje Andryszczyk.

* Trzecia, kryzysowa zasada, to "ochrona dziedzin czułych społecznie", czyli zdrowia, edukacji i opieki społecznej. Powstała, gdy jeden z burmistrzów, poszukując oszczędności, zabrał kilkaset tysięcy złotych żłobkom i przedszkolom. - Napisał do dyrektorów, że działa z polecenia pani prezydent i skarbnika. To było zachowanie niedopuszczalne! Ani Hanna Gronkiewicz-Waltz, ani skarbnik nie oczekiwali, by oszczędności szukać w przedszkolach. Pieniądze wrócą na oświatowe konta - zapowiada rzecznik.

To nie koniec zmian: w sierpniu ma być gotowa lista inwestycji, które wypadną z wieloletniego planu inwestycyjnego z powodu kryzysu. Urzędnicy już dziś przyznają, że będzie to jedna z trudniejszych decyzji urzędującej ekipy.

Przeczytaj także: Kryzys idzie na stolicę?



Podziel się

  • 7000 urzędników pis_to_pic 04.07.09, 00:03

    Skoro w Warszawie mieszka ok. 1,7 mln mieszkańców. To wychodzi iż jeden urzędnikna 244 osób. Nie wiem jakie są inne doświadczenia forumowiczów ale mój czas wurzędach ogranicza się do »

Najnowsze wiadomości z Warszawy