Jak uratować Godzinę W
03.07.2009
aktualizacja: 2009-07-02 21:59
Fot. Michal Grocholski / AG
Aby upamiętnić Godzinę W, miały zawyć wszystkie syreny, ale podczas ostatniej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w wielu dzielnicach panowała cisza. - W tym roku alarm będzie słychać w całym mieście - obiecuje wojewoda Jacek Kozłowski (PO).
ZOBACZ TAKŻE
- Zwiększone siły na ratunek warszawskim syrenom (08-07-09, 10:00)
- W poszukiwaniu syreny na dachu (04-07-09, 10:00)
- Miasto apeluje: niech syreny zawyją w godzinę W (03-07-09, 12:18)
- Znowu politycznie w Godzinę W na Powązkach? (12-06-09, 11:00)
- Godzina W: Warszawiacy pamiętają, policja nie bardzo (02-08-08, 11:28)
- Rozgłośnie radiowe w Godzinę W (31-07-04, 00:00)
W Godzinę W mają wyć wszystkie syreny w mieście, ale podczas ostatniej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w wielu dzielnicach panowała cisza. - Te obchody Powstania Warszawskiego były trochę smutne. Dzwonili do nas rozżaleni kombatanci. Było im przykro, że nie słyszeli alarmu. Bez głośnego wycia syren nie uczcimy godnie Godziny W - mówi Jan Ołdakowski, szef Muzeum Powstania Warszawskiego.
Wczoraj napisaliśmy, że połowa miejskich syren tworzących system obrony cywilnej nie działa. W stolicy jest 412 punktów alarmowych. Uruchamia się je w sytuacjach wyjątkowego zagrożenia, jak powódź czy skażenie radioaktywne. Warszawską tradycją stało się włączanie ich również 1 sierpnia o godz. 17, dla upamiętnienia Godziny W.
- To sygnał dla warszawiaków, że to właśnie moment wybuchu powstania. Nie oszukujmy się: bez takiego mocnego dźwięku nie stanie ruch na ulicy. Ludzie przecież nie czekają na tę chwilę z zegarkiem w ręku - podkreśla Jan Ołdakowski.
System obrony cywilnej powstał w latach 50. i dzisiaj działają zaledwie 223 syreny. Dlatego w ub.r. w wielu miejscach miasta nie było ich słychać. Syreny nie zadziałały wtedy na Bemowie, Woli, Mokotowie, Ursynowie i Tarchominie. Do "Gazety" dzwonili rozczarowani czytelnicy.
- W ubiegłym roku popełniono błąd. Syreny nie wydawały dźwięku ciągłego, tylko rosnąco-gasnący. I zanim weszły na wysokie obroty, już zaczynały cichnąć - tłumaczył wczoraj na łamach "Gazety" Marek Kujawa, wiceszef miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego.
Nad problemem pochylili się już pracownicy wojewody, do którego formalnie należą syreny. - Bardzo źle się stało, że nie były słyszane w całym mieście. W tym roku będzie inaczej. Rozwiążemy ten problem - zapewnia Jacek Kozłowski.
Urzędnicy opracowali już mapę syren w całym mieście. Okazało się, że sygnał części z nich nachodzi na siebie. Aby było je słychać w całej Warszawie, wystarczy naprawić niektóre punkty alarmowe. - To dla nas absolutny priorytet. Nie zdążymy na czas naprawić wszystkich syren. Namierzyliśmy więc miejsca, do których nie dochodzi dźwięk żadnej z nich. I tam nasze ekipy będą je naprawiać w pierwszej kolejności - zapowiada Paweł Witkowski, wiceszef wojewódzkiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. I dodaje: - Tam gdzie syreny nie będą działać, dowieziemy mobilne.
W połowie lipca obędzie się test urządzeń. - To będzie tzw. suche sprawdzenie. Włączymy wszystkie syreny, ale na najcichsze obroty. Musimy mieć pewność, że wszystko będzie działało, jak trzeba - mówi Paweł Witkowski.
Wczoraj napisaliśmy, że połowa miejskich syren tworzących system obrony cywilnej nie działa. W stolicy jest 412 punktów alarmowych. Uruchamia się je w sytuacjach wyjątkowego zagrożenia, jak powódź czy skażenie radioaktywne. Warszawską tradycją stało się włączanie ich również 1 sierpnia o godz. 17, dla upamiętnienia Godziny W.
- To sygnał dla warszawiaków, że to właśnie moment wybuchu powstania. Nie oszukujmy się: bez takiego mocnego dźwięku nie stanie ruch na ulicy. Ludzie przecież nie czekają na tę chwilę z zegarkiem w ręku - podkreśla Jan Ołdakowski.
System obrony cywilnej powstał w latach 50. i dzisiaj działają zaledwie 223 syreny. Dlatego w ub.r. w wielu miejscach miasta nie było ich słychać. Syreny nie zadziałały wtedy na Bemowie, Woli, Mokotowie, Ursynowie i Tarchominie. Do "Gazety" dzwonili rozczarowani czytelnicy.
- W ubiegłym roku popełniono błąd. Syreny nie wydawały dźwięku ciągłego, tylko rosnąco-gasnący. I zanim weszły na wysokie obroty, już zaczynały cichnąć - tłumaczył wczoraj na łamach "Gazety" Marek Kujawa, wiceszef miejskiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego.
Nad problemem pochylili się już pracownicy wojewody, do którego formalnie należą syreny. - Bardzo źle się stało, że nie były słyszane w całym mieście. W tym roku będzie inaczej. Rozwiążemy ten problem - zapewnia Jacek Kozłowski.
Urzędnicy opracowali już mapę syren w całym mieście. Okazało się, że sygnał części z nich nachodzi na siebie. Aby było je słychać w całej Warszawie, wystarczy naprawić niektóre punkty alarmowe. - To dla nas absolutny priorytet. Nie zdążymy na czas naprawić wszystkich syren. Namierzyliśmy więc miejsca, do których nie dochodzi dźwięk żadnej z nich. I tam nasze ekipy będą je naprawiać w pierwszej kolejności - zapowiada Paweł Witkowski, wiceszef wojewódzkiego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego. I dodaje: - Tam gdzie syreny nie będą działać, dowieziemy mobilne.
W połowie lipca obędzie się test urządzeń. - To będzie tzw. suche sprawdzenie. Włączymy wszystkie syreny, ale na najcichsze obroty. Musimy mieć pewność, że wszystko będzie działało, jak trzeba - mówi Paweł Witkowski.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


