Inwestor rozebrał halę na Koszykach

Tomasz Urzykowski
04.07.2009 aktualizacja: 2009-07-03 20:52
A A A Drukuj
Hala na Koszykach została rozebrana, a prace stanęły, choć miała zostać odbudowana Fot. Filip Klimaszewski / AG
Inwestor rozebrał halę na Koszykach. Obiecał, że po kuracji odmładzającej budowla wróci na miejsce. Ale prace stanęły. - Hala musi zostać odbudowana - żąda konserwator zabytków
Widok jest porażający. Tu, gdzie stała słynna hala targowa, która przez prawie sto lat służyła warszawiakom, rozpościera się wielki pusty plac otoczony ślepymi ścianami kamienic. Wygląda jak miejsce po uderzeniu bomby. A miało być tak pięknie: odrestaurowany zabytek, a wokół nowe budynki.

Kryzys zatrzymał już wiele inwestycji w mieście, także te najbardziej spektakularne. Budowa drapacza chmur przy Złotej 44 została przerwana. Inwestorzy nie kryją, że zamrażają projekty i czekają na lepsze czasy.

Jak długo będziemy oglądać kolejną dziurę w sercu miasta? Czy hala na Koszykach stała się ofiarą kryzysu i musimy pogodzić się z utratą zabytku na lata?

Bezruch na placu budowy

Z historycznej budowli pozostały tylko fragmenty bocznych oficyn z bramami oraz smętne skrawki ścian głównego korpusu. Resztę rozebrano. Zgodę na to wydała w lutym 2008 r. stołeczna konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Uznała, że stan obiektu jest na tyle zły, że nie da się go wyremontować bez rozbiórki. Zezwoliła inwestorowi na zdemontowanie konstrukcji hali, ale pod warunkiem jej odrestaurowania, ponownego złożenia w tym samym miejscu i odbudowy zabytku w historycznym kształcie nadanym mu na początku XX w. przez architekta Juliusza Dzierżanowskiego i rzeźbiarza Zygmunta Otto. Właściciel budynku - międzynarodowy deweloper Quinlan Private Golub - zobowiązał się to wykonać.

Stalowa konstrukcja w ponumerowanych kawałkach wyjechała do konserwacji do Wiązowny pod Warszawą.

Jednak kilka tygodni temu prace stanęły. Konserwacja elementów konstrukcji do dziś się nie rozpoczęła. Na placu przy Koszykowej też nic się nie dzieje. Nad resztkami hali zamarł stalowy dźwig.

- Pracuję tu od początku maja i nie widziałem większego ruchu - mówi jeden ze strażników pilnujących pustego placu.

Konserwator wzywa inwestora

Bartosz Puzdowski, dyrektor Quinlan Private Golub, zapewnia, że proces rewitalizacji Hali Koszyki nie został wstrzymany. Inwestycję przy Koszykowej nazywa wręcz "flagowym projektem w Europie Środkowej". W nadesłanych do "Gazety" odpowiedziach na nasze pytania tłumaczy: "Jeśli chodzi o metalową konstrukcję znajdującą się obecnie w Wiązownie (...) w tej chwili katalogujemy i opisujemy elementy budynku, żeby ustalić, jakim procesom renowacji powinny zostać poddane. Planujemy rozpocząć prace konserwatorskie zaraz po zakończeniu tych analiz (m.in. przy użyciu ultrasonografu), jeszcze w bieżącym kwartale. Natomiast renowacja poszczególnych elementów na placu budowy (...) będzie przebiegać równolegle z pracami budowlanymi, które rozpoczną się wiosną 2010 roku".

Inaczej widzi to stołeczna konserwator Ewa Nekanda-Trepka, która na bieżąco monitoruje prace. Według niej konserwacja historycznych elementów powinna już trwać. Zaniepokojona sytuacją, dwa tygodnie temu zarządziła wizytację przy Koszykowej i w Wiązownie.

- Inwestor został wezwany do niezwłocznego przedstawienia nam technologii i harmonogramu prac konserwatorskich - mówi Ewa Nekanda-Trepka. - Nie biorę pod uwagę możliwości nieodbudowania hali.

Hala to priorytet

Dla Quinlan Private Golub odbudowa zabytku to integralna część planowanej większej inwestycji. Pod działką firma chce zbudować podziemny garaż, a przestrzeń wokół hali wypełnić trzema budynkami biurowymi (początkowo miały też być apartamenty). Wciąż nie ma jednak pozwolenia na budowę. Jak nas informuje dyrektor Bartosz Puzdowski, firma jest w trakcie uzupełniania skomplikowanej dokumentacji, co w konsekwencji powoduje opóźnienie całej inwestycji.

Ewa Nekanda-Trepka: - Dla mnie ważne jest, by hala jak najszybciej stanęła. Inwestor już teraz mógłby rozpocząć budowę podziemnego parkingu, na którym ustawi naprawioną zabytkową konstrukcję. A pozostałe budynki może zrealizować później.

Przeczytaj także: Areszt NKWD w rejestrze zabytków



Podziel się

  • I komu ta hala przeszkadzala... ritzy 04.07.09, 15:16

    Zajmijcie sie, urzedasy, cywilizowaniem przestrzeni miejskiej w Srodmiesciu, w miejscach oczywistych. Hala na Koszykach stala sobie z boku, miala fajna super-ksiegarnie, rozne sklepiki. »

Najnowsze wiadomości z Warszawy