Po burzach: TR Warszawa pod wodą

Izabela Szymańska
07.07.2009 aktualizacja: 2009-07-06 20:11
A A A Drukuj
Taka kałuża stała na scenie jeszcze w poniedziałek po południu Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Gdy stoi się na scenie TR Warszawa, cały czas słychać kapiącą wodę. Około 400 tys. zł strat poniósł teatr przez burze w ostatnim tygodniu.
- Kiedy zaczyna padać, to dla pracowników jest sygnał: musimy jechać do teatru - mówi Sebastian Pomirski-Ciura, dyrektor administracyjny TR Warszawa.

Pracownicy sami chronią teatr, jak mogą. Przy szklanych drzwiach pomieszczenia, w którym kiedyś była Café Brama, a ma powstać nowy lokal TR, poukładane są worki z piaskiem. Tę zaporę pracownicy ułożyli w weekend. Woda leciała z rynien przez okna, wlewała się pod drzwiami. Wczoraj podłoga była wciąż mokra, nie było prądu.

Teatr zalało też w ubiegłym tygodniu. Wtedy w holu wybiła rura. Fontanna wystrzeliła na metr. Woda wdarła się na widownię i pod scenę. Podtopiła kolumny i sprzęt nagłośnieniowy za około 200 tys. zł.

Jeszcze wczoraj woda skapywała ze ścian, na scenie stały kałuże. - Ten budynek nasiąka deszczem. Strażacy wypompowywali z niego wodę, później sami go suszyliśmy, a i tak ciągle schodzi z niego woda - opowiada Michał Goździk, radca prawny TR Warszawa.

Dlaczego doszło do zalania? - Pod holem biegną kanały, niedrożne. Odpływają nimi wody burzowe z okolicy. Prosiliśmy ZGN, żeby je wyczyścił albo wymienił. Już rok temu po burzy wlewała się do nas woda - przypomina Goździk.

- Jednak ZGN przychodził w sezonie, kiedy musielibyśmy zamknąć teatr na miesiąc, a w wakacje nie mieli dla nas czasu - dodaje Pomirski-Ciura.

- Straty już szacujemy na 400 tys zł. W łazienkach odchodzi glazura, teatr będzie musiał przejść remont - mówi Goździk.

Ze znalezieniem pieniędzy na remont i zabezpieczenie teatru jest problem, gdyż różnymi częściami budynku zarządzają ZGN, wspólnota i właściciel prywatny. TR Warszawa nie może więc np. starać się o środki unijne.

- Małe remonty robiliśmy z własnych pieniędzy, ale wobec takiej katastrofy jesteśmy bezradni. I nie wiemy, czy wybicie rury się nie powtórzy - skarży się Goździk.

Dziś przedstawiciele TR Warszawa mają spotkać się z ZGN, wspólnotą i ubezpieczycielem. Chcą, żeby ZGN położył nowe rury pod i wokół teatru, osuszył ściany, zabezpieczył je, a wspólnota wymieniła rynny.

Teatr stara się, by widzowie nie odczuli strat z powodu zalania. Na spektakle "Aniołów w Ameryce", które zaplanowane zostały na ten tydzień, wypożyczyli sprzęt akustyczny i będą grać według planu.

Przeczytaj także: Burza w Warszawie: kajakiem po ulicy



Podziel się

Najnowsze wiadomości z Warszawy