Niezwykła wystawa dzieciaków z Targówka
07.07.2009
aktualizacja: 2009-07-07 21:51
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Gazeta
Wiewiórka, Święty Mikołaj z centrum handlowego, Syrenka Warszawska, zakochani. Na placu Zamkowym stanęła niezwykła wystawa. Autorami zdjęć są dzieci z Targówka Przemysłowego.
ZOBACZ TAKŻE
- Królował orzeł z gołębiem na głowie (10-07-09, 09:00)
- "To jest sztuka? To jest wandalizm" (13-10-09, 23:00)
- Zespół Mazowsze już nie jest "kapelą objazdową" (16-10-09, 11:00)
- Krawat może być małym dziełem sztuki (21-07-09, 00:00)
- Rozpoczęło się Dziecięce Lato Teatralne (09-07-09, 00:00)
- Siusiu w torcik Zachęty: po co to porno? (01-09-09, 20:37)
- No moi drodzy. Ja jestem starszy, a nie miałem jeszcze swojej wystawy na placu Zamkowym. Jest czego gratulować - chwalił swoich podopiecznych fotograf Tomek Niewiadomski. Absolwent School of Fine Arts-Photography w Sydney. To on uczył przez ostatni rok fotografii dzieci z Targówka. Na pierwszym spotkaniu nazwały go "Brodaczem" i tak już zostało.
Jeszcze kiedy trwała oficjałka, przemawiali dostojni goście, zniecierpliwieni młodzi artyści już oprowadzali dziennikarzy po wystawie. Chętnie pokazywali swoje dzieła sztuki. - To kibel szkolny. A to para zakochanych w objęciach nad Wisłą. Od razu pozwolili sobie zrobić zdjęcie - prezentował foty 12-latek Rafał. Biegał wokół białych brył, na których wisiały jego zdjęcia. Pod każdym - złote myśli autora. "O czym marzę? Chciałbym, żeby ze mnie taki wrestlingowiec jak Jhon Cena nauczył walczyć. Chciałbym zostać wrestlingowcem. Tylko to trochę trudno jest, bo trzeba przenieść się do Ameryki" - napisał Rafał.
Inne złote myśli ze zdjęć dzieci: „O czym marzysz? O zostaniu nad morzem na całe życie” (Monika, lat 13), „Co cię wkurza? Wkurza mnie, jak dziewczyna ze mną zrywa po kryjomu. Jak koledzy mi ubliżają, to nie mogę nerwowo wytrzymać (Piotrek, 12 lat), „ Po co mi stopery? Żeby nie słuchać jednej takiej pani, bo mnie wkurza, jak mówi coś. Nie można nawet wyjrzeć przez okno, bo pani krzyczy: »odwróć się do mnie « lub »siedź prosto «” (Dominik, 11 lat).
- Najbardziej lubiłam robić zdjęcia ludziom. Takie zdjęcia są najtrudniejsze, bo ludzie się ruszają, niektórzy się wstydzą. Ale wychodzą mi najlepiej - opowiadała Agata.
Dzieci przez ostatni rok chodziły na wycieczki z Brodaczem po całej Warszawie. Nazwali je "wyprawami inspirująco-badawczymi". - Każdy miał aparat za 16 złotych. Byliśmy w Cyrku Zalewski, w parku Skaryszewskim, na basenie na najwyższym piętrze hotelu Intercontinental, nad Wisłą, na lodowisku. Gdzie się tylko dało, robiliśmy zdjęcie - wspominał Tomek Niewiadomski.
Podczas tych wypraw okazało się, że niektóre dzieci pierwszy raz są po lewej stronie Wisły, pierwszy raz w cyrku, pierwszy raz na basenie. - Mam nadzieję, że dostrzegły, że są inne światy poza podwórkiem gdzieś na Targówku Przemysłowym. Ale przede wszystkim chodziło o fajny czas, o zabawę - opowiadał fotograf. On zauważył, że młodzi fotografowie są lepszymi obserwatorami niż dorośli - są bardziej spontaniczni, a ich zdjęcia weselsze.
" W cyrku były fajne zwierzęta i fajni chłopcy, co chodzili po linie. Fajne były foki, słonie, konie. Mogliśmy wejść za kulisy i fajnie było" - napisała Monika pod jednym ze swoich zdjęć z cyrku. Na fotce z lodowiska jest złota myśl Agaty: " Na lodowisku można się było wygłupiać. Było śmiesznie z Brodaczem".
Dzieci, które brały udział w warsztatach, uczestniczą w zajęciach klubu Dzieci Targówka - wspólnej inicjatywy stowarzyszenia Dzieci Targówka, firmy Procter & Gamble oraz urzędu dzielnicy i rady osiedla. Zdjęcia młodych twórców można oglądać na pl. Zamkowym do końca lipca. A ich profesjonalny album w grubej okładce zatytułowany po prostu "Dzieciaki" można kupić w księgarni artystycznej Zachęta.
Jeszcze kiedy trwała oficjałka, przemawiali dostojni goście, zniecierpliwieni młodzi artyści już oprowadzali dziennikarzy po wystawie. Chętnie pokazywali swoje dzieła sztuki. - To kibel szkolny. A to para zakochanych w objęciach nad Wisłą. Od razu pozwolili sobie zrobić zdjęcie - prezentował foty 12-latek Rafał. Biegał wokół białych brył, na których wisiały jego zdjęcia. Pod każdym - złote myśli autora. "O czym marzę? Chciałbym, żeby ze mnie taki wrestlingowiec jak Jhon Cena nauczył walczyć. Chciałbym zostać wrestlingowcem. Tylko to trochę trudno jest, bo trzeba przenieść się do Ameryki" - napisał Rafał.
Inne złote myśli ze zdjęć dzieci: „O czym marzysz? O zostaniu nad morzem na całe życie” (Monika, lat 13), „Co cię wkurza? Wkurza mnie, jak dziewczyna ze mną zrywa po kryjomu. Jak koledzy mi ubliżają, to nie mogę nerwowo wytrzymać (Piotrek, 12 lat), „ Po co mi stopery? Żeby nie słuchać jednej takiej pani, bo mnie wkurza, jak mówi coś. Nie można nawet wyjrzeć przez okno, bo pani krzyczy: »odwróć się do mnie « lub »siedź prosto «” (Dominik, 11 lat).
- Najbardziej lubiłam robić zdjęcia ludziom. Takie zdjęcia są najtrudniejsze, bo ludzie się ruszają, niektórzy się wstydzą. Ale wychodzą mi najlepiej - opowiadała Agata.
Dzieci przez ostatni rok chodziły na wycieczki z Brodaczem po całej Warszawie. Nazwali je "wyprawami inspirująco-badawczymi". - Każdy miał aparat za 16 złotych. Byliśmy w Cyrku Zalewski, w parku Skaryszewskim, na basenie na najwyższym piętrze hotelu Intercontinental, nad Wisłą, na lodowisku. Gdzie się tylko dało, robiliśmy zdjęcie - wspominał Tomek Niewiadomski.
Podczas tych wypraw okazało się, że niektóre dzieci pierwszy raz są po lewej stronie Wisły, pierwszy raz w cyrku, pierwszy raz na basenie. - Mam nadzieję, że dostrzegły, że są inne światy poza podwórkiem gdzieś na Targówku Przemysłowym. Ale przede wszystkim chodziło o fajny czas, o zabawę - opowiadał fotograf. On zauważył, że młodzi fotografowie są lepszymi obserwatorami niż dorośli - są bardziej spontaniczni, a ich zdjęcia weselsze.
" W cyrku były fajne zwierzęta i fajni chłopcy, co chodzili po linie. Fajne były foki, słonie, konie. Mogliśmy wejść za kulisy i fajnie było" - napisała Monika pod jednym ze swoich zdjęć z cyrku. Na fotce z lodowiska jest złota myśl Agaty: " Na lodowisku można się było wygłupiać. Było śmiesznie z Brodaczem".
Dzieci, które brały udział w warsztatach, uczestniczą w zajęciach klubu Dzieci Targówka - wspólnej inicjatywy stowarzyszenia Dzieci Targówka, firmy Procter & Gamble oraz urzędu dzielnicy i rady osiedla. Zdjęcia młodych twórców można oglądać na pl. Zamkowym do końca lipca. A ich profesjonalny album w grubej okładce zatytułowany po prostu "Dzieciaki" można kupić w księgarni artystycznej Zachęta.
Najnowsze wiadomości z Warszawy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Nowy punkt widokowy w Warszawie. Wyżej niż PKiN
- Reklamy na Euro. Która najbardziej obciachowa? [GŁOSUJ]
- Motocyklista w ciężkim stanie po wypadku na Racławickiej
- Autostrada A2: kolejny odcinek gotowy na otwarcie
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Masa Krytyczna: "My nie blokujemy ruchu"
- Warsaw Music Week. Wieczór z hip hopem od Prosto
- Te budynki mogą powstać w Warszawie. Top 10
- Co straszy, a co zachwyca w strefie kibica [RAPORT]
- Nie jedźcie tą autostradą. Węzeł Pruszków to pułapka
- Nad Wisłą, na działkach. Tak wypoczywała Warszawa
- Gigantyczna kara dla lekarza: bo nie wypełniał papierów
- Lotnisko bezradne wobec naciągaczy? Taksówkowy problem
- Wtorek na ulicach Warszawy [22.05.2012]


